19 Październik 2019, 15:20

Autor Wątek: Martin de Candre - mydła do golenia  (Przeczytany 122 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Monocero

  • *
  • Wiadomości: 1981
  • 100-lica
Martin de Candre - mydła do golenia
« dnia: 09 Październik 2019, 19:59 »
Martin de Candre - mydło którego chociaż raz musisz użyć.



Marka Martin de Candre jest sama w sobie uosobieniem najwyższej jakości mydła. Nie jest to pojedyncza opinia jakiegoś snoba, który miał kaprys sobie kupić luksusowe francuskie mydło, ale jest to opinia wielu pasjonatów tradycyjnego golenia, którzy testowali dziesiątki mydeł różnych producentów. W polskim TG jest to mydło niszowe. Prawdopodobnie takim czyni je cena, ale o ty później. Teraz się skupmy na samym wyrobie i jego pochodzeniu.

1. NARODZINY MYDŁA MARTIN DE CANDRE


Wszystko ma swój początek ale nie każdy potrafi opisać co i jak się zaczęło. Najwięcej kontrowersji wzbudza sam człowiek. Kim jest, skąd się wziął, czy jest wytworem ewolucji, przybyszem z gwiazd, czy został stworzony przez wyższy transcendentny absolut.

Na szczęście z mydłem Martin de Candre nie będziemy mieli tyle niewiadomych, nikt nie będzie snuł filozoficznych dysput nad jego pochodzeniem ani tworzył do wytłumaczenia jego powstania żadnej religii. Co najwyżej się ktoś pokłóci w temacie na zasadzie sporu o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy.

Narodziny marki to połowa lat 70, a dokładnie rok 1974.  Dominique i Rosine Dauge osiedlili się w miejscowości Fontevraud L'Abbaye. Szukając nowego biznesu, Rosine nauczyła się sztuki wyrobu mydła u chemika André Chapuisa. Tam urodził się Martin de Candre .



Savonnerie Martin de Candre to mała rodzinna firma, w której obecnie pracuje 10 osób. Firma szczyci się tym, że w czasach nowych technologi i przemysłu chemicznego jej produkty są wytwarzane tradycyjnie, całkowicie ręcznie i nie ma w nich łoju zwierzęcego.



Kiedyś mydło do golenia Martin de Candre było szczytem wszystkiego, co wspaniałe w społeczności TG. To była klasa sama w sobie, wybór z najwyższej półki. Dla wielu pasjonatów TG to był GRAL wśród mydeł.

Niestety, mydło było trudne do zdobycia, ryzykowne i bardzo drogie. Aby zdobyć mydło, trzeba było je kupić u producenta we Francji. Trzeba było za nie zapłacić ponad 50 USD, plus przesyłkę międzynarodową. Przy zamawianiu rzeczy na całym świecie zawsze występuje niewielkie ryzyko, że coś pójdzie nie tak.

Dopiero gdy firma została przekazana córkom Martina de Candre, które kontynuowały tradycyjne metody produkcji mydła, jednocześnie zmieniając ją w globalny sukces, jaki ma dziś. Savonnerie Martin de Candre słynie  w dziedzinie zmydlania staromodnego. Obecnie obecnie firmą zarządza Helene. Jest to jedna z niewielu francuskich fabryk mydła, które przeprowadzają własne zmydlanie.



Dzisiaj produkty Martin de Candre wykraczają daleko poza granice regionalne, krajowe i międzynarodowe !! Są uznani i każdego dnia paczki trafiają do czterech zakątków świata.



2. PRODUKCJA I SKŁAD

Wszystko odbywa się na miejscu w małym warsztacie. Przy produkcji pracuje zespół 10 osób, które zapewniają sprawne przebieganie procesu jakości. Rano odbywają się dwie codzienne produkcje, które odbywają się co tydzień przez cały rok. Wytworzone mydło jest wtłoczone drewniane skrzynie, w których się suszy/odparowuje miesiącami. Ten proces jest zakończony dodaniem perfum, aby zharmonizowały się z mydłem.

Wszystkie użyte surowce są pochodzenia roślinnego (oleje do zmydlania, olejki eteryczne, woski, perfumy i inne dodatki [mleko, miód, jaja ...] Każdy składnik pochodzi z rolnictwa szanującego środowisko naturalne i ludzi. Podczas produkcji nie są używane żadne dodatki (środki zmętniające, rozjaśniacze optyczne, EDTA), nie ma żadnych parabenów i konserwantów, żadnych syntetycznych utrwalaczy. Używany olej palmowy posiada certyfikat RSPO.

W zasadzie Martin de Candre to najmniej składnikowe mydło do golenia dostępne na rynku.

SKŁAD

1. Stearic Acid,
2. Water,
3. Coconut Acid,
4. Potassium Hydroxide
5. Glycerin

jeśli kupimy wersję zapachową to w składzie będzie jeszcze

6. perfum


3. OPAKOWANIE

Ja swoje próbki posiadam dzięki uprzejmości @Fabio , który je miał z akcji rozbiórkowej. Jak na taką akcję to były w całkiem przyzwoitym opakowaniu, no ale to nikogo nie interesuje.



Oryginalnie mydła do golenia Martin de Candre są pakowane w szklane słoiki z metalowa nakrętką. Na słoiku i na nakrętce są umieszczone drukowane etykiety zawierające potrzebne konsumentowi informacje. Nie jest to jednak reguła i można je również kupić w przyzakładowym sklepie w drewnianym tyglu lub innych wymyślnych opakowaniach.



4. KONSYSTENCJA

Mydło jest plastyczne z tendencją wzrostową ukierunkowana na mydło twarde. Można je formować. Ponieważ mydło jest wytwarzane na gorąco, może mieć unikalną teksturę. Wszystkie cztery posiadane przeze mnie próbki są koloru białego.




5. ZAPACH

Tu się pewnie bardzo narażę wszelkim pasjonatom. W moim osobistym odczuciu żadne z posiadanych przeze mnie czterech mydeł nie pachnie ale ŚMIERDZI!!!! Jest to ostry skondensowany smród w zależności od rodzaju mydła, albo pasty do butów, albo sera pleśniowego. W każdym bądź razie nie ma to nic wspólnego z zapachem. Smród jest tak intensywny z pojemnika, że normalnie kręci w nosie.

Podczas wyrabiania piany ten smród łagodnieje i przestaje być męczący. Dopiero po goleniu, spłukaniu i wytarciu twarzy pozostaje delikatny "zapach" na skórze, który można nazwać przyjemnym.

Jeśli ktoś to mydło będzie chciał kupić to ZALECAM BEZZAPACHOWE. W tym parametrze te mydła nie maja nic wspólnego z ogólnodostępnymi mydłami.

6. PIANA

Mydło się pięknie pieni i piana się wyrabia błyskawicznie w świetnej konsystencji. jest to zasługa odpowiednio dobranych proporcji oleju palmowego, który to powoduje. W mojej ocenie mydło jest bardzo wydajne i piane wyrabia się jednakowo dobrze każdym rodzajem pędzla. Trzeba podkreślić, że woda w tym duecie jest bardzo lubiana i powoduje możliwość uzyskania brody mikołaja.
film obrazuje sam z siebie jak to wygląda, kremowa gesta konsystencja.

7. GOLENIE

W tym miejscu muszę napisać, że jest to mydło efektu WOW! Od pierwszego pociągnięcia maszynką w sposób bardzo zauważalny odczujecie różnice w poślizgu (może się tylko równać nuawia ale uważam, że De Candre, nieznacznie ale ten parametr ma lepszy). Ostrze po prostu samo zjeżdża. Co jest bardzo ważne, nie jest to tylko efekt pierwszego przejścia ale efekt stały nawet po kilku poprawkach. Duża ilość gliceryny powoduje rozpulchnienie naskórka i zmiękczenie skóry i zarostu, stwarzając tym samym idealne warunki do cięcia i jednocześnie tworząc skuteczną ochronę. Podczas golenia w sposób znaczny to mydło je ułatwia w odniesieniu do innych powszechnie dostępnych. Najbardziej golenie przypomina golenie z użyciem nuawi lecz jest bardzie WOW.

8. WŁAŚCIWOŚCI

Martin de Candre to mydło całkowicie roślinne, bez krzty łoju zwierzęcego. Wydawałoby się, że można je porównać do WSP Rustic, które tez się charakteryzuję tożsama cechą. Tutaj jednak jest dziwna sprawa, bo właściwości tego mydła nie potrafię porównać do żadnego innego. Twarz po goleniu jest jakby ktoś wstrzyknął w ni a jakieś nawilżające serum. Sucha, gruba, twarda i szorstka męska  skóra staje się nagle elastyczna, miękka i jędrna. Towarzyszy przy tym w pierwszej chwili odczucie którego nie potrafię opisać.
W każdym razie jestem pewien, że mając zasłonięte oczy i korzystając z kilku mydeł, po tym odczuciu towarzyszącym przy używaniu mydła Martin de Candre, bym je bezbłędnie rozpoznał.
Spodziewałem się jak to po mydle wegańskim efektu zbliżonego do WSP Rustic, ale zostałem zaskoczony, bo efekt golenia WSP Rustic jest dużo bliższy do Nuawi, a zupełnie jest rożny od Martin de Candre.

9. DOSTĘPNOŚĆ

W dobie zakupów internetowych dostępność tego mydła nie jest problematyczna. Jednakże na stronach polskich sklepów go nie znajdziecie. Zakupy w zagranicznych sklepach wymuszają ograniczone formy płatności, przesyłkę międzynarodową no i przeliczanie kursów walut.

Tym samym na stronie producenta możemy dokonać zakupów w dwójnasób.

a. W opakowaniu 50 g za w zależności od zapachu ok 33 euro z przesyłką tj.,  - ok 140 zł

https://savonnerie-martin-de-candre.com/en/shaving-soaps/141-original-scented-shaving-soap.html

b. W opakowaniu 200 g za w zależności od zapachu ok 52 euro z przesyłką tj.,- ok 220 zł

https://savonnerie-martin-de-candre.com/en/shaving-soaps/141-original-scented-shaving-soap.html#/169-weight-200g

10. PODSUMOWANIE



Często można spotkać się z zarzutem, że mydło Martin de Candre to mydło dla SNOBÓW, że jest nie warte ceny, że jest drogie, że wcale nie jest takie dobre itd, itd. Jakie by kto zarzuty nie podnosił to moim zdaniem produkt przed nimi broni się sam i to skutecznie. W mojej ocenie mydło zdecydowanie wybija się ponad inne w sposób odczuwalny.
Ponadto należy wziąć pod uwagę dbałość o tradycyjną formę jego produkcji. Jest to produkt od początku do końca wytwarzany ręcznie z wielką dbałością o efekt końcowy, który ma zachwycić konsumenta. Cena odpowiednio tego konsumenta wybiera, gdyż będzie to nabywca całkowicie świadomy co kupuje i dlaczego.

Namawiam każdego, kto goli się tradycyjnie, że jeśli kiedykolwiek będzie miał możliwość, sposobność wypróbować to mydło niech to zrobi. Ja mimo, że dla mnie ono ŚMIERDZI dam mu 10 pkt na 10 w skali ZEN. Dlatego zanim wydacie te 220 zł postarajcie się gdzieś to mydło powąchać, by móc kupić bezzapachowe.
(D.D)  Instagram

Offline zennhorst

  • Ekspert golenia
  • *
  • Wiadomości: 601
Odp: Martin de Candre - mydła do golenia
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Październik 2019, 21:23 »
Skoro tak śmierdzą to czuję, że będą idealne dla mnie  ;D
Rezerwuję próbki na jedno golenie każdego z tych mydeł ...

Tak na marginesie, znam zapach Original, i doprawdy nie wiem co Ci tam może śmierdzieć?
Piękna lawenda i zioła ... może te mydła jakieś zjełczałe dostałeś?
Sam nie wiem o co chodzi ... pierwszy raz czytam negatywną opinię odnośnie zapachu mydeł MDC .... dziwne!
"honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere"
zennhorst