22 Wrzesień 2019, 02:20

Autor Wątek: Z taśmą czy bez - ostrzenie brzytwy  (Przeczytany 148 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bigmaciek

  • Ekspert golenia
  • *
  • Wiadomości: 810
  • Sometimes the old ways are the best - 007, Skyfall
Z taśmą czy bez - ostrzenie brzytwy
« dnia: 10 Wrzesień 2019, 23:05 »
Zauważyłem, że temat z taśmą czy bez jest cały czas aktualny. Nie tylko na naszych, krajowych forach ale również zagranicznych. Jest to temat rzeka bez jednoznacznej i definitywnej odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Pozwolę sobie na wyrażenie swojej opinii. Jest to tylko moja opinia i jak zwykle w temacie, mogą być opinie inne. Osobiście taśmy nie używam.

Są trzy sytuacje kiedy taśma izolacyjna na grzbiecie jest używana:

1.   Z racji techniki ostrzenia. Taśmy używa się po to aby utworzyć drugi bevel. Ma to spowodować dodatkową, odczuwalną ostrość KT oraz zwiększenie jej trwałości. Jest to stały element ostrzenia metodą Unicot na kamieniach Coti, kiedy w ostatnim etapie na grzbiet nakłada się taśmę aby zwiększyć kat ostrzenia o ok. 1° . Dlaczego akurat jest to cecha metody na kamieniach Coti, tego nie wiem ale można tę technikę stosować na każdym kamieniu. Sam proces użycia taśmy jest krótkotrwały, jest raptem kilkanaście x-ów. W żadnym wypadku nie jest to wyprowadzanie nowej KT. Generalnie taśma i jej kolejne warstwy wytwarzają kolejne bevele, które powodują, że powierzchnia tnąca jest bardziej trwała i odporna.

2.   Do nadania lub przywrócenia właściwej geometrii brzytwom, które zostały źle wytworzone przez producenta (np. GD) lub została ona zniekształcona przez kolejnych użytkowników. To zadanie dla znawców tematu, osób odnawiających i doświadczonych w budowie brzytwy. Inny przypadek, który mi przychodzi na myśl to kiedy taśma może mieć zastosowanie to frameback, gdzie szkielet i ostrze są zrobionej z różnych stali, więc nierównomierne zużycie trzeba jakoś zrekompensować.

3.   Dla ochrony grzbietu. Dużo osób chce za pomocą taśmy uchronić grzbiet przed zdzieraniem, szczególnie jeśli jest to grzbiet ozdobny lub złocony. O ile intencje są całkiem zrozumiałe to konsekwencje takiego postępowania mogą być dość poważne. Poniżej postaram się wyjaśnić dlaczego.

Brzytwa jest, wbrew pozorom. konstrukcją dość skomplikowaną i zwartą. To nie nóż, którego kąt powierzchni tnącej wynosi 30˚-40˚ i może być ostrzony w dowolny sposób byleby kroił. Brzytwa wymaga kąta w okolicach 15˚ i ma swoją geometryczną konstrukcję, która jest wypracowana na samym początku jej wytworzenia. Głównym elementem tej konstrukcji jest stosunek szerokość brzytwy/szerokość grzbietu, który w praktyce wynosi ok. 4:1. Wyznacza to kąt powierzchni tnącej ok. 15˚. Czyli brzytwa 8/8 (25,4mm) powinna mieć szerokość grzbietu ¼ cala (6,35mm).




W takim stanie produkt końcowy trafia do użytkownika. Używając brzytwy, dochodzi się do tego momentu, kiedy wymaga ona ostrzenia. I tu pojawia się problem. Ostrząc brzytwę, fizycznie zdziera się warstwę stali na KT. Brzytwa staje się przez to węższa, np. brzytwa o rozmiarze 5/8 będzie zbliżała się do rozmiaru 4/8. To jest proces na kilka, kilkanaście dziesięcioleci. W tym samym czasie, podczas ostrzenia, odpowiednia warstwa stali powinna zostać zdarta ze grzbietu, po to aby przez te dziesięciolecia zachowany był proporcjonalnie  ten sam kąt ostrza. Brzytwa, jako narzędzie, tak jest zaprojektowana – aby była ostrzona z użyciem grzbietu jako wyznacznika tego kąta. Brzytwa nie była zaprojektowana do ostrzenia z użyciem taśmy izolacyjnej, która została dopiero wynaleziona w 1946r. Nałożenie taśmy na grzbiet brzytwy zakłóca całą jej geometrię często bezpowrotnie. W ten sposób brzytwa staje się nadal węższa ale nie staje się cieńsza – grzbiet cały czas zachowuje swoją grubość. W ślad za tym zmienia się kąt ostrza i ta zmiana postępuje w miarę ostrzenia. Problem zniekształcania geometrii przez stosowanie taśmy jest zależny od szlifu – im bardziej jest on wklęsły tym więcej szkód można zrobić.

Zwolennicy używania taśmy wysuwają argument, że te zmiany są małe i nieistotne a żeby były widoczne musi minąć sporo czasu i sporo procesów ostrzenia. To prawda, ale zniekształcanie geometrii brzytwy zaczyna się od pierwszego razu, następne tylko na siebie się nakładają. Fakt, nie jest to widoczne gołym okiem ale szkody już są wyrządzone. Są brzytwy które mają kilkaset lat i do dziś są w pełni funkcjonalne z zachowaniem ich oryginalnej geometrii. Ale są i takie kilkudziesięcioletnie, które są zepsute bezpowrotnie i których NIGDY się nie naostrzy zgodnie z ich naturalną budową. Osoby zajmujące się odnawianiem brzytew często używają argumentu, że stosują taśmę ponieważ muszą usunąć głębokie wyszczerbienia z KT co wiąże się ze zdarciem sporej ilości stali. Gdyby zdzierali proporcjonalnie grzbiet to byłby on coraz węższy i brzytwa by źle wyglądała. Potem ostrzą już bez taśmy. Tylko, że wtedy geometria brzytwy już jest zmieniona. Pytanie: po co zatem odnawiają? Aby przywrócić brzytwę do użycia czy aby ładnie wyglądała? Niestety likwidacja głębokich ubytków w KT musi za sobą ciągnąć proporcjonalne zdarcie grzbietu, aby zachować pierwotną geometrię. To geometria brzytwy powoduje jej wyczucie podczas ostrzenia np. gdzie i kiedy docisnąć. W momencie zastosowania taśmy to wyczucie się traci. Do tego należy wspomnieć o tym, że różne taśmy mają różną grubość i też w trakcie ostrzenia się zdzierają. O ile, ostrząc stal na kamieniu zdzieramy ją w miarę równomiernie, to taśma, nie dość, że nierównomiernie się zdziera to jeszcze zanieczyszcza nam kamień jakimś sztucznym tworzywem, które może być ciężkie do wypłukania w przeciwieństwie do opiłków stali. A ponadto, konsekwentnie, jak już ktoś używa taśmy do powinien jej chyba również używać na pastach i podczas wecowania na pasie?

W przypadku nowych brzytew, prosto ze sklepu, sytuacja jest jasna. Geometria brzytwy jest zdefiniowana i od właściciela zależy czy chce ją zmienić czy zepsuć. Jak będzie cały czas pierwszym właścicielem to przynajmniej zna brzytwę i ma kontrole nad tym co robi. Gorzej, kiedy brzytwa przeszła już kilku właścicieli i każdy z nich ostrzył ją jak chciał - jeden bez taśmy kolejny z taśmą itd. Tak naprawdę to nie wiadomo w jakim jest stanie. Nagle aktualny posiadacz chce czy musi ją naostrzyć, nieważne czy z taśmą czy bez. Okazuje, że nie da się, obojętnie jak by się starał. Może ją ostrzyć w nieskończoność ale pierwotnej geometrii nie przywróci. To jest też informacja dla kupujących brzytwy do odnowienia celem późniejszego ich używania. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo co się kupuje. Wygląd to nie wszystko. Z kolei gdyby producenci brzytew przewidywali ostrzenie ich z użyciem taśm to w instrukcji obsługi byłaby informacja jakich taśm zalecają a przynajmniej jakiej grubości.

Jeśli chodzi o zdobienia. Rozumiem posiadaczy brzytew z ładnymi, złoconymi grzbietami. Problem w tym, że jeśli chcą używać tych brzytew zachowując ich geometrię to, niestety, ale muszą się pogodzić, że grzbiet muszą w pewnym sensie poświęcić bo taka jest konstrukcja tego narzędzia. Ale pocieszające jest to, że wszyscy znaczący producenci brzytew znają ten problem i tak robią swoje brzytwy aby zdobień grzbietu nie naruszać. Tak jest zrobiona np. brzytwa Dovo Bismarck. Drugą sprawą pocieszającą jest to, że zanim jakieś zmiany na grzbiecie będą widoczne gołym okiem upłynie kilkanaście a prędzej kilkadziesiąt lat. Kupując zatem brzytwę z ładnie zdobionym, customowym grzbietem warto się zastanowić, czy ma służyć do użytku czy do patrzenia.

Znalazłem ciekawy filmik o geometrii brzytwy:


Ciekaw jestem co Wy myślicie, jakie macie doświadczenia i przemyślenia? Zapraszam. do wyrażania opinii.  :)

Offline Monocero

  • *
  • Wiadomości: 1847
  • 100-lica
Odp: Z taśmą czy bez - ostrzenie brzytwy
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Wrzesień 2019, 08:17 »
@bigmaciek pierwsza sprawa to super, że opisałeś tą sprawę, bo to już 90% sukcesu jak się ostrzy brzytwę świadomie. Mając tą świadomość jak to działa i znając zasady ostrzenia i metody uzyskiwania odpowiedniego ostrza, możemy "kombinować". Obecnie dostępne taśmy są tak cienkie, że na samo ostrzenie myślę wpływu to nie ma. Przy długim i namiętnym użytkowaniu brzytwy rzeczywiście może to się odbić na geometrii, no ale tak jak napisałem na wstępie czyniąc działanie swoje świadomym "będzie Pan zadowolony".
(D.D)  Instagram

Offline tombar

  • Specjalista golenia
  • *
  • Wiadomości: 353
Odp: Z taśmą czy bez - ostrzenie brzytwy
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Wrzesień 2019, 18:49 »
@bigmaciek jestem pod wrażeniem świetnego, klarownego tekstu zawierającego konkretne argumenty. Jako niemal laik w temacie przyjmuję jednak argument, że brzytwa powstała na wiele dziesiątków lat (a może i wieków zważywszy na różne historyczne przybory do golenia) przed wynalezieniem taśmy samoprzylepnej. Brzytwy w tym czasie oczywiście ostrzono i pewnie nikt nawet nie zastanawiał się nad dylematem niemal Szekspirowskim - "Oklejać, czy nie oklejać? Oto jest pytanie!".
Ars boni et aequi

Offline bigmaciek

  • Ekspert golenia
  • *
  • Wiadomości: 810
  • Sometimes the old ways are the best - 007, Skyfall
Odp: Z taśmą czy bez - ostrzenie brzytwy
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Wrzesień 2019, 21:05 »
Dzięki.  :)

@tombar
Pierwotny tytuł wątku miał byc nawiązaniem do Szekspira ale był za długi więc zostawiłem ten który jest. Dziś w tekście chciałem zrobić małą edytkę w nawiązaniu do "to be or not to be, that is the question", ale zadzwoniła do mnie Bardzo Ważna Osoba  ;D a potem zapomniałem.  :) Małe uzupełnienie Twojego wpisu. Kilka wieków temu brzytwy miały szlif pełnego klina. Ostrzyło się je całą powierzchnią klingi bo ona wyznaczała kąt, ewentualnie z lekkim uniesieniem, które można było kontrolować palcami. W takim szlifie taśma byłaby najbardziej przydatna. Problemy zaczęły powstawać jak szlif zaczął się robić coraz bardziej wklęsły i potrzebny był jakiś wyznacznik kąta. Jest naturalne, że musiał to być grzbiet.

Offline Carlos

  • Ekspert golenia
  • *
  • Wiadomości: 703
    • YOUTUBE
Odp: Z taśmą czy bez - ostrzenie brzytwy
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Wrzesień 2019, 17:15 »
Super temat, ja zamiast taśmy uzywam słomki.