AS-y ranking najpopularniejszych

Zaczęty przez Monocero, 05 Wrzesień 2019, 21:12:39

Przeczytano 8 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Wysiliłem się na porównanie właściwości najpopularniejszych obecnie, budżetowych wód po goleniu. Tak wiem Przemysławka to woda kolońska  ;)



Przemysławka vs Płyn ogórkowy vs Pitralon vs Alpa 378 vs Brutal

1. PRZEMYSŁAWKA



Zacznę od jedynej w zestawieniu wody kolońskiej. Jest to najstarsza polska woda kolońska, znana od kilku pokoleń. Jej zapach był wzorowany na eau de cologee "4711. Ciężko go porównać do jakiegoś obecnie popularnego zapachu. Jest to woń cytrusowa, bardzo świeża i lekka. Jej neutralność pozbawia ją łatki "dzadowatości". Nad oryginalnością produktu czuwa Pani mgr Halina Sybilska z Poznania - wieloletnia perfumiarz, uczennica mgr Mieczysława Jastrzębskiego, późniejsza szefowa poznańskiego Laboratorium Zapachowego, autorka wielu kompozycji zapachowych i perfumeryjnych.
Zapach tej wody znalazł uznanie w poezji śpiewanej Wojciecha Młynarskiego.

"...W południe kawka - po niej lepiej się pracuje,
W krąg Przemysławki europejski zapach czujesz,
Dyskretny kelner na Twój każdy gest się zgłasza,
Wieczorem PAGART na sto imprez Cię zaprasza...".


Używanie Przemysławki jako ASa ma charakter chyba bardziej sentymentalny, niż zdrowo rozsądkowy. Ja osobiście poza na pewno dobrymi właściwościami dezynfekującymi nie  widzę jej innych atutów. Nawilżenia brak, natłuszczenia brak, piecze jak diabli i wysusza skórę. Tyle z mojej perspektywy. Jako woda kolońska jest klimatyczna i warta posiadania.


2. PŁYN OGÓRKOWY



Do tego specyfiku podszedłem bardzo ostrożnie. Płyn produkowany przez firmę Kulpol. Czytamy "Płyn po goleniu ogórkowy produkowany na naturalnym soku z ogórków usuwa z twarzy alkaliczne pozostałości kremu do golenia,łagodzi podrażnienia skóry i daje miłe uczucie świeżości."
Po otworzeniu flakonu powąchałem i masakra!!!! Normalnie zapach mnie odrzucił, smród jak jakiegoś komunistycznego szamponu albo czegoś podobnego. Miałem go odstawić ale sobie pomyślałem zmyje się  :D

Użyłem, raz , drugi trzeci i mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że jest to pod względem właściwości BARDZO DOBRY PRODUKT. Skóra po goleniu ochlapana tym płynem nabiera elastyczności, jest jedwabiście satynowa, miękka i bardzo przyjemna w dotyku. Po pierwszym odczuciu lekkiego pieczenia, następuje schłodzenie i odczuwalny komfort.  Dla mojej skóry ten płyn ma bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne.
Wada dla mnie jest zapach, który pozostaje długo nawet na dłoniach, którymi się płyn nakłada.
Tutaj w mojej ocenie następuje POLARYZACJA opinii. Pod względem właściwości jest to moim zdaniem najlepszy produkt z całej czwórki, zapachowo natomiast najgorszy.

3. PITRALON




Jako jedyny ze wszystkich Pitralonów, które uważają się za receptury niemieckie, ta woda jest przejawem receptury szwajcarskiej.  Pojemność jak i sama butelka jest jest większa od pozostałych. Flakon nie posiada atomizera, co pozwala wylać na dłoń słuszną ilość tego specyfiku. Zapach jest bardzo trudny do scharakteryzowania, jest trwały, nowoczesny nie nachalny i może się podobać.  Niewątpliwą zaletą tego AS jest fakt mocnego nawilżenia. Jest to bardzo odczuwalne na skórze. Po aplikacji nie pozostawia filtra, i się nie klei. Osobiście posiadam i używam każdy z Pitralonów ale ten jako jedyny odstaje od swoich niemieckich kameraten.

4. ALPA 378



Czeska woda po goleniu ALPA 378 w charakterystycznych flakonach o pojemności 50 ml wprowadza nas w fajny klimat retro. Szklane flakony wód stylowo nawiązują do historii – nie tylko Alpy, ale i całego tradycyjnego golenia. ALPA jako marka powstała w Czechach w 1913 r i należy do najbardziej prestiżowych marek kosmetyków czeskich.
woim wyglądem bardziej przypomina jakiś apteczny eliksir niż wodę po goleniu. Kolor tego specyfiku jest tożsamy z tzw. Duchem Puszczy (kto pił ten wie) i generalnie właśnie leśne zapachy mają nadawać ton.

Woda ma działanie łagodząco – chłodząco- dezynfekujące, szczególnie użyteczne w przypadku skóry wrażliwej. Woda zawiera składnik antyseptyczny Cetylpirydiniumchlorid. Posiada glicerynę, która łagodzi podrażnienia, ale także i chłodzący mentol.

Działanie tej wody pozwala nam zapomnieć o wysuszonej skórze czy jakimś tłustawym filtrze. Do tego ten zapach, dla mnie taki prawdziwie fryzjerski ale to tylko moje odczucie. W pierwszej chwili może być trochę duszący. Połączenie tradycyjnej elegancji z męską charyzmą . No na pewno nie jest to zapach młodzieżowy ale panowie, kto co lubi.

5. BRUTAL




Już sama nazwa tej wody przemawia. Woda posiada doskonale zharmonizowane nuty zapachowe o korzenno ziołowych barwach. W przypadku wielu wód do golenia przebija chemiczność ich zapachu, a w przypadku naszego polskiego Brutala tej chemii nie czuć - czuć za to prosty, do bólu męski zapach. Trwałość zapachu jest słaba. Tyle z plusów, bo właściwości pod każdym względem średnie i dopasowane do ceny. Na dłuższa metę  mógłby lepiej nawilżać skórę, bo o ile w sezonie letnim jest ok to w sezonie zimowym już nie jest tak fajnie i jest to odczuwalne.

6. PODSUMOWANIE

Z opisanych powyżej AS i Przemysławki, biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie właściwości tych specyfików ich oddziaływanie na skórę po goleniu mój ranking wygląda tak:

1. Płyn ogórkowy
2. ALPA 378
3. Pitralon
4. Brutal
5. Przemysławka

Nie brałem pod uwagę w tym rankingu walorów zapachowych, bo to odczucie mocno subiektywne i pod tym względem każdy was może sobie ten ranking kształtować podobnie.

Zapraszam do dyskusji.



(D.D)
  •  

tomaszeq

Ten Pitralon to taki budżetowy nie jest, jakieś 6 razy droższy od ogóra czy Alpy  :)
Zamiast niego może zielone Proraso? Raczej bardziej populane niż akurat ten Pitralon, poniekąd imho najlepszy z Pitralonów.
  •  

Monocero

(D.D)
  •  

Marcin Es

Bez spoilera? Już czytam.

Fajne zestawienie. Dopisalem Płyn Ogórkowy do listy zakupów, tylko pewnie stacjonarnie go nie dostanę, jak ma super właściwości pielęgnacyjne to muszę go mieć.
Z tą Przemysławką, zapach jest fajny, mam ją, latem komary odganiała  :), po goleniu jej nigdy nie zastosowałem, bo to nie jest AS.
ALPA...bardzo mi się nazwa źle kojarzy.
Co do Brutala, to jest racja, na dłuższą metę może wysuszać z powodu dużego stężenia alkoholu.
Tego Pitralona nie miałem, też będzie trzeba pomyśleć o kupnie.

  •  

ifoo

Subiektywnie u mnie byłoby na pudle z wymienionych wcześniej produktów:
1. Ogór (w malej drogerii koło mnie ok 10 zł tak to nie widziałem stacjonarnie) za najlepsze właściwości pielęgnacyjne, zapach dla mnie akceptowalny i mający jak dla mnie wspólne nuty z Fiord.
2. Brutal Classic ze względu na zapach i dostępność (markety, Rossmany ok. 11 zł). Poza tym lubię wysokoprocentowe płyny (ten ma 57%) bez nadmiernej ilości emolientów. Jak komuś nie odpowiada zapach to może przetestować Brutal Grand w słodszych klimatach pudrowo-owocowo-przyprawowych. Na plus dostępność wód kolońskich i dezodorantów spójnych zapachowo.
3. Alpa - dostępna wyłącznie internetowo, w dobrej cenie i właściwościach. Zapach trochę nie w moim klimacie dlatego 3 pozycja.

Pitralon Schweiz nie oceniam bo go nie miałem, był kiedyś u mnie w drogerii za 60 czy 70 zł to tak jak chciałem kupić tak sobie szybko wybiłem z głowy. Miałem tylko niemieckie Classic, Original i Polar i w mojej opinii są dobrym produktem. Przemysławki również nie oceniam bo dla mnie jest to produkt o charakterze sentymentalnym. Albo się go lubi albo nie ale krytykować legendy po prostu nie wypada.  ;)

PS. Szkoda, że na razie brak Fiorda, Consula, Admirała, Maklera, Kaniona i oczywiście Denim Musk/Original :P do pełnego spektrum AS-ów ;)
  •  

Marcin Es

@ifoo , słuszna uwaga z tym Brutalem Grand. Uwielbiam ten zapach cos w stylu Hugo Boss Bottled. Moim zdaniem mniej wysusza niż Brutal Classic.
Ciekawe, które miejsce w rankingu Monocero zająłby WARS Classic  :)
  •  

tombar

Na prawdę ciekawe porównanie i świetnie mi się czytało. Brakuje takich fajnych porównań produktów popularnych. Gratulacje za dobry pomysł. Z wymienionych produktów znam tylko Alpę 378. Pamiętam, że jak mężczyzna z PRL-u chciał pachnieć "zagranicą", to między innymi wyczuwało się właśnie Alpę z zaprzyjaźnionego demoludu. Zużyłem całe 50ml, ale nie polubiłem się ani z wodą, która dla mnie jest piekąca i wysuszająca, ani tym bardziej z zapachem. Skórę po niej miałem tak wysuszoną, że zawsze musiałem użyć kremu Eveline Men X-Treme. Na plus trzeba zaliczyć działanie odświeżające i brak filmu.

Ja w tej grupie cenowej niezmiennie preferuję włoski AS Proraso z linii czerwonej, z zapachem drzewa sandałowego i z masłem shea w składzie. Jeżeli szczypie to minimalnie, natomiast ma świetne właściwości nawilżające i tonizujące. Niektórzy go nie lubią bo uważają, że zostawia tłusty film. Tymczasem znika on po kilku minutach dosłownie, a w zamian zostawia skórę, elastyczną i odżywioną. Zapach, który tak mi się podoba dla niektórych osób jest "mydlany i mdły". Z resztą jak przystało na porządny AS zapach utrzymuje się maksymalnie do 30 minut. No cóż, wszyscy jesteśmy różni i... dobrze. :)

Ius est ars boni et aequi
  •  

Robcyk

U mnie pierwsze miejsce zajmują Pitralony Polar Pure i Classic. Zaraz za nimi jest Makler Attraction Tobacco Alpa 378 i Wars Classic.Maklera polecam wszystkim. Resztę też😝.Potem Chopin i Black Mirraculum. Black dla mnie lepszy niż Chopin. Na końcu Kanion Black Bond Classic i ostatecznie Lider. Dokładnie w takiej kolejności.  Lubię zapach Alpy ale moja morda wręcz pije Pitralony. Mam jeszcze 2 kolońskie. Brutal Grand i Alpa Foguere. Alpa nie mój zapach ale właściwości suuuper. Dobra skóra na twarzy się robi. 250 ml za paręnaście zł...i to nie tylko moja opinia bo podzieliłem się.
  •  

Marcin Es

Robcyk, wlaśnie o Maklerach mi przypomniałeś, stoją wszystkie w Auchanie  :) a Kaniona mam w drogerii. Ciekawe czy ten Classic jest taki sam jak kiedyś. Jeśli się nie mylę to kiedyś Kanion zamiast nakrętki miał taki koreczek mały...a może to nie Kanion. Raz mialem Chopina ale miał takiego kopa zapachowego, że łzy mi leciały. Zobaczę tego Blacka. Natomiast tego Lidera to wywaliłem. Nie moje klimaty.

@Monocero tak sobie myślę, że do tego wątku pasuje ankieta. Byśmy wiedzieli co jest najpopularniejsze.
  •  

Monocero

Ankieta? ok. Nie myślałem, że będzie takie zainteresowanie  :)
(D.D)
  •  

Robcyk

@Marcin Es. Teraz wszystkie Kaniony mają atomizer. Classic jest niezły ale mam Edt. Black mam AS i hm dobre właściwości ale nie mój zapach. Tego Classica w wersji AS używa moja znajoma fryzjerka jak podgala szawetką to psika. Tylko widziałem u niej że miała w 2 butelkach. Są przezroczyste ale fajnie świeże barberskie. Ten Edt co mam to zielonkawy kolor ma. Maklera Atracction bierz. Spoko właściwości. Jak lubisz Warsa za właściwości bo za zapach to wiem( ja też lubię ten zapach) to i Makler powinien Ci podejść. I jest całkiem trwały ale bliskoskórny nieinwazyjne. Na pewno to wolę niż Brutale a to już coś...
  •  

Marcin Es

@Robcyk przyjacielu dziękuję, w takim razie kupię Maklera Attraction  :)
  •  

c.maciej

Brakuje Warsa jest Gut jeszcze, Przemysławka teraz powraca, jednak cena tej wody trochę mnie zniechęca. Osobiście dwa zapachy wody rodem z PRL są dla mnie najlepsze. Jednak Old Spice, to klasyka eleganta lat 80tych  ;D
c.maciej
  •  

rafalJG

Wydaje mi się, że Przemysławka mniej wysusza niż Wars. Może dlatego używają jej barberzy. Pieczenie minimalne.
  •  
    Za ten post podziękował: Wielblad

T800

Jak nie ma w zestawieniu Warsa Clasic to wybieram Alpe a potem na podium byłby Brutal oczywiście Clasic
  •