Gwarancja na części

Zaczęty przez Monocero, 11 Kwiecień 2026, 09:05:26

Przeczytano 458 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Ku przestrodze.

W czerwcu 2025 r. Szukałem tarcz hamulcowych na przód do mojej BMW. Przy prędkościach 180-220 było wyczuwalne drganie pedału hamulca.

Znalazłem odpowiednie tarcze, zadzwoniłem do sklepu potwierdzić ich dane techniczne i się zaczęło.  Bardzo miły sprzedawca żeby mi zaoszczędzić czas namówił mnie na zamówienie przez telefon, ok - zamówiłem. Dodadkowo płatność przy odbiorze, no ok nigdy tak nie kupuje ale się zgodziłem.

Przesyłka dotarła na drugi dzień, tarcze założyłem i pięknie samochód śmigał do 23 grudnia 2025 roku. Wtedy ze względu na prognozę pogody samochód zostawiłem na zime w garażu. Staram się nie jeździć w zimę po mieście samochodem który lubie, bo sypią sól na drogi i się samochód ponadstandardowo niszczy.

No i samochód zimę przestał w garażu. Obecnie po zakończeniu zimy wyjechałem z garażu, żeby pojechać do pracy. Samochodem się nie da jechać - tarcze mają takie bicia, że aż trzęsie przodem przy hamowaniu. Od czerwca do kwietnia tym samochodem przejechałem 4625 km.

No i teraz reklamacja. Kurier przyniósł paczkę pobraniową. Żona odebrała i zapłaciła gotówką. Karton w którym były tarcze, wyżuciłą. Na kartonie pod folia z etykietą był paragon.

Chcac złożyć reklamacje nie mam teraz potwierdzenia zamówienia (rozmowa tel.) Nie mam dowodu zakupu. Płatność gotówką i wyrzucony paragon.

Taka sytuacja.
(D.D)
  •  

Chmura

Części samochodowe to teraz ponoć tragedia. Ja bardzo mało jeżdżę i po wymianie tarcz i klocków, hamulce mi piszczały (klocki bosch). Oprócz tego wszystko w porządku, kiedyś usłyszałem za młodu że tak może być i muszą się dotrzeć. Pojeździłem pół roku, przestały piszczeć cicho, przestały piszczeć od razu. Zaczęły piszczeć po 5-10 minutowej jezdzie bardzo mocno. Klocki praktycznie całe bo 2000 km za sobą miały. Całe hamulce zdjęte, przeczyszczone, sprawdzone, nic dziwnego, założone wszystko jak było, problem dalej występował. Zmiana klocków z tyłu na nowe i piszczenie ustąpiło. Stare klocki nie wyglądały w żaden sposób ,,źle". Prawie jak nowe, gadałem z mechanikiem i mówił mi że pierwszy raz z boschem coś takiego widzi ale że części wszystkie musi sprawdzać na warsztacie bo kontrola jakości nie istnieje. Klocki gadał że by założył bo dobrze wyglądają :D jakaś wada chyba tego budulca w klocku.

uvler

Mam nadzieję że te prędkości to były na niemieckich autostradach ;)
A na poważnie, to przykra sytuacja. Jakość części obecnie to jakaś kpina. W tym tyg. wymieniałem kompletne hamulce bębnowe w moim Fiacie 4x4 na ryby (bębny, szczęki, cylinderki, samoregulatory, linki ręcznego, sztywne przewody) i jeden samoregulator nie działał po wyjęciu z pudełka. Zawsze oglądam części w sklepie więc od razu odmówiłem przyjęcia dwóch. Robi się to męczące, bo jeszcze parę lat temu po prostu zakładało się nowe części i w zasadzie wszystko działało dłużej lub krócej w zależności od producenta, a teraz spora część roboty to sprawdzanie czy coś nie jest spieprzone od nowości.
Wiem że nie zaleca się smarowania piasty ale jeśli było składane na sucho to w grudniu mógł tam powstać od soli purchel który sobie do teraz dojrzewał i daje taki efekt :(
  •  

Monocero

Tarcze, które kupiłem to ATE. Robią to chyba wszystko teraz z GÓWNOLITU. Kiedys starą tarcze się przetoczyło i samochód bez problemu dalej jeździł, a dziś nowe puchną i się krzywią.
(D.D)
  •  

lukassonek

kurczem dużo tych ate zakładałem to częściej była wina klocków niż tarcz , od 5 lat jeżdżę suvami , tarcze tylko wentylowane teraz 2 lata brembo i tez piko bello

Cytat: Chmura w 11 Kwiecień 2026, 09:41:19Zaczęły piszczeć po 5-10 minutowej jezdzie bardzo mocno


ja klocki robię fazkę pilnikiem, nigdy nie piszczy, jakiś stary mechanik mi pokazał
Henson AL 13++ Black // T-1000 by @T800 // Razrock Cyber ++ // Razorock Hawk V2 Black // Artist Club SS Black ACS-NB // Muhle R89 Rosegold
  •  

Monocero

@uvler dzięki twojemu wpisowi przypomniałem sobię, że jak kupowałem te tarcze to wziołem do kompletu jakieś niepiszczące klocki Textar na bazie ciętych pasków miedzi.

I teraz co się stało. W grudniu wróciłem samochodem z trasy 500 km i zostawiłem go w garażu. Stał do kwietnia. Klocki i tarcze wystygły i ten miał miedziany zastygł na tarczy pod klockiem tak się nadprasował na powierzchnie tarczy od strony tłoczka.

Zdiołem te tarcze metalową wełną zdarłem to nadprasowane gówno, wypolerowałem powierznie na satyne i przetarłem klocki. Po złorzeniu samochód śmiga, aż miło  ;)
(D.D)
  •  

AdamS

od grudnia do kwietnia w garażu ???
To nawet emeryci wyciągają swoje maluchy z pod kocy z garaży i jadą do kościoła w niedzielę :))
Jak masz garaż, to nie zaciągaj ręcznego. Tak mnie uczył na nauce jazdy aby zostawiać na biegu, jak jest płaska powiechnia głównie jesienią lub zimą (wilgoć) ale to były auta z ubiegłego wieku :D
  •  

Monocero

@Adam nie było ręcznego, to automat. Mam kilka samochodów i akurat zimę przejeździłem Jeepem.
(D.D)
  •  

ambipur

Cytat: Monocero w 11 Kwiecień 2026, 15:26:57@uvler dzięki twojemu wpisowi przypomniałem sobię, że jak kupowałem te tarcze to wziołem do kompletu jakieś niepiszczące klocki Textar na bazie ciętych pasków miedzi.

I teraz co się stało. W grudniu wróciłem samochodem z trasy 500 km i zostawiłem go w garażu. Stał do kwietnia. Klocki i tarcze wystygły i ten miał miedziany zastygł na tarczy pod klockiem tak się nadprasował na powierzchnie tarczy od strony tłoczka.

Zdiołem te tarcze metalową wełną zdarłem to nadprasowane gówno, wypolerowałem powierznie na satyne i przetarłem klocki. Po złorzeniu samochód śmiga, aż miło  ;)

Coś tam mi się zdarza grzebać przy moich autach i z własnego podwórka powiem że klocki potrafią odcisnąć się na tarczy już po jednej nocy, kiedy auto stoi na dworze i jest duża wilgoć lub pada deszcz. Wystarczy kilka razy mocniej zahamować żeby oczyścić tarcze z powierzchownej korozji.
Przypuszczam że u Kolegi zaszedł podobny proces ale że auto długo stało to wżery w tarczy były głębsze.
Chociaż po pierwszym poście Kolegi stawiałem na bicie na piastach.

Ze względu na małe odległości pomiędzy tarczą a klockiem warto zadbać, żeby blaszki w których pracują klocki były czyste, można też dać specjalny smar w miejsce gdzie klocek lub blaszka przylega do jarzma.
Inna sprawa to porządne smarowanie prowadnic dedykowanym smarem. Tyle że według mojej wiedzy w BMW prowadnice mają specjalne gumki i ich się nie smaruje.
Co do jakości części to jak chodzi o nasze bezpieczeństwo to raczej oryginały lub znane firmy z górnej półki.
Fajnie że temat ogarnięty i dodatkowo cenna lekcja na przyszłość że jeżeli nie mamy rachunku lub faktury w postaci elektronicznej to warto zachować paragon. :beer3:
  •  
    Za ten post podziękował: Monocero

Martinesku

5 lat temu wymieniłem wszystkie tarcze (i klocki) na ATE w audiku, kupiłem w intercars, tarcze idealne do dziś...
Kiedyś do accorda coupe kupiłem tarcze wysyłkowo w iparts (chyba, nie pamiętam na 100%), miały być dobre i były, z pół roku, potem zaczęły bić w kierownik ;) Tak to jest, układ hamulcowy mega ważny, trzeba bardzo ostrożnie podejść do zakupu, poradzić się zaufanych mechaników do jest najlepsze w danej chwili, bo to też zmienia się w czasie.
maszynki :  The Goodfellas' smile Syntesi,   RazoRock Lupo 95 CC,   RazoRock Game Changer 1.05-P,   Maxwell June  Double Edge EX
blaszki👍:   Gillette King C,   Polsilver Super Iridium,   Polsilver vintage Arabka,   Gillette 7 o'clock  Sharp Edge,   Gillette Minora
  •  

TYCI

Cytat: Monocero w 11 Kwiecień 2026, 09:51:37Tarcze, które kupiłem to ATE. Robią to chyba wszystko teraz z GÓWNOLITU. Kiedys starą tarcze się przetoczyło i samochód bez problemu dalej jeździł, a dziś nowe puchną i się krzywią.
Najlepsze "zwykłe", tzn. drogowe tarcze na rynku to niemiecki Zimmermann. BTW w typowej mieszance klocków hamulcowych jest granulat mosiężny lub wełna stalowa.
  •