Dusy Kabinett Rasierseife - test mydła do golenia

Zaczęty przez Monocero, 25 Maj 2019, 16:53:21

Przeczytano 4 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Korzystając z uprzejmości @zuczek222 nabyłem 100 g mydła Dusy Kabinett Rasierseife. Z tego co wyczytałem mydło jest produkowane dla branży fryzjerskiej w większych kawałkach przemysłowych.



Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Jeśli mieliście do czynienia z tym mydłem zapraszam do wpisywania własnych odczuć i doświadczeń.
(D.D)
  •  

jarrrro

Ten zapach, który ci się nie spodobał, to róża, mnie akurat bardzo się podobał.
Co do mydła, kupiłem całą kostkę, dużo tego jest. Zapach bardzo delikatny, mydło takie sobie, średnie. Nie wrócę do niego.
Na pewno jest to zakup opłacalny , stosunek cena/ ilość robi wrażenie.
Poślizg i ochronę lepszą zapewniają na przykład mydła Omegi.

Wysłane z mojego EML-L29 przy użyciu Tapatalka

  •  

don zibi

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

  •  

Monocero

(D.D)
  •  

Progres

Ogolilem się tym mydłem 7 razy, ale więcej nie będę, zapach również mi nie podszedł, piana wyrabia się szybko i obficie. Słabo zmiękcza mój zarost i nie daje jakiejś super ochrony. Dla mnie mocny średniak w rewelacyjnej cenie. Przy zakupie trzeba pamiętać, że Mydło jest sprzedawane po 500g i ma ważność 9 miesiecy, więc sami go napewno nie wykorzystamy przed zalecanym okresem zużycia.
  •  

don zibi

Jeszcze mi się żadne mydło "nie zepsuło".... >:D
Zatem problem z "przydatnością do spożycia" mnie nie obchodzi - najwyżej trafi pod prysznic, albo jako zapach do szafy- jak to ma miejsce z TH 1805..
  •  

Monocero

(D.D)
  •  

don zibi

No tylko mi nie mów, że twoje pachnie bekonem albo chipsami... :))
  •  

Monocero

Proszkiem do prania. Zero róży. :( Musieli zmienić formułę.

ps. Zawziąłem się i zacząłem wdychać to mydło, nie wiem czy to siła sugestii ale może i rzeczywiście to róża. ::)
(D.D)
  •  

Marcin Es

  •  

Braciach

Ja swojego czasu zaszalałem i kupiłem cały 500g blok(i). 250g jeszcze z niego zostało.
Mydło po za zapachem jest rewelacyjne, a jeśli weźmiemy pod uwagę cenę, to nawet bezkonkurencyjne.
Zapach... Ostatnio używałem proszku na mrówki marki Bros i dla mojego nosa oba zapachy są identyczne.
  •  

Monocero

Dzisiaj drugi dzień testu.

Do testu użyłem Pędzla ze szczeciny dzika, maszynki Merkur Progress i polskich żyletek Irydium. Mydło starte w pojemniku i do niego uformowane.



ZAPACH

O ile pierwsze zetknięcie z tym zapachem mnie nie zachwyciło, o tyle tym razem gdy mydło odstało w pojemniku, rzeczywiście da się wyczuć różany zapach. Za pierwszym razem było w strunowej torebce i może mocno się zapach zintensyfikował. Jednak dalej mnie nie porywa i upieram się, że jest za mocno sztuczny.

PIANA

Do wyrobienia piany użyłem tygla z ok 2 g mydła



Pędzel ze szczeciny dzika zamoczony przez 15 minut w ciepłej wodzie wytworzył bardzo obfitą pianę od pierwszego zakręcenia. Piana tak jak za pierwszym razem, gęsta, obfita bez pęcherzyków powietrza. SUPER.



Rozłożenie piany na głowie przebiegło idealnie, bez chlapania czy odpadania jej od skóry. Piana się przyklejała i zakrywała szczelnie skórę głowy.

POŚLIZG

Na naciągniętej skórze głowy był idealny.

OCHRONA

Bez najmniejszych zastrzeżeń. Cała skóra idealnie pokryta i zabezpieczona.

NAWILŻENIE

Drugi dzień i po spłukaniu głowy zero balsamu i kremu. Brak odczucia zciągania i suchości skóry.

Jestem zadowolony.
(D.D)
  •  

INFIDEL

@zuczek222
co do "terminu ważności" - wymogi UE, cos muszą napisać - odgórnie ustalone jest, że dla takiej grupy produktowej 12 miesięcy.
Gdyby stało za tym to samo lobby, które przegłosowało na rzecz Francji, że "ślimak to ryba lądowa" a dla Portugalii, że "marchew to owoc" - równie dobrze mydło mogłoby nie mieć żadnego terminu. To mydło akurat tak...
Dusy to twarde mydło, w dodatku "chemiczne", zapewniam, że za 5 lat i pewnie krotność tego... będzie TAK SAMO wyglądało i miało te same właściwości  ;)
Uwzględnij, że to mydło "nie pracuje"- nie wysycha, bo nie ma tam co wyschnąć  :D , naturalne składniki się nie popsują, bo ich tam nie ma. A przy tym jest "neutralne" dla skóry, co docenią osoby z alergiami itp.
W przeciwieństwie do wielu mega i super naturalnych mydeł - Dusy nie uczula.

Mydło tak jak napisał @Monocero daje obfitą, powtarzalną pianę i przewidywalne właściwości ochronne.
Jest wydajne, zapach nie jest uciążliwy i nachalny - za recepturą stoi Klaar, zreformułowaną ale jednak...
Można mówić, że są lepsze mydła... bo są. Ja jednak nie odmówię Dusy sprawiedliwej oceny - wg. mnie to przyzwoity produkt, który również ze względu na cenę będę polecał.
Mam Dusy, sam już nie wiem od kiedy i regularnie do niego wracam, dla mnie to taki klasyk jak Tabac.
  •  

Monocero

Kolejny dzień testu.

ZAPACH

Zaczynam go przyswajać, jest na tyle delikatny, że może być.

PIANA

Niezmiennie super.

NAWILŻENIE

Co użycie jest jeszcze lepiej mimo, że i tak jest dobrze.

Żeby jakoś odzwierciedlić porównam dziś do mydła TABAC.

TABAC ma w mojej ocenie ładniejszy zapach, ale to kwestia gustu dla np. PiOTR-a, który tu kiedyś z nami miło spędzał czas zapach Tabaca był zbyt duszący. Piana w Tabac jest ciemniejsza i cięższa. W DUSY jest śnieżnobiała, gęsta i lepka. Moim zdaniem DUSY lepiej nawilża.

Tyle mojego na dziś.
(D.D)
  •  

Robcyk

Dobre. Nawet bardzo dobre mydło. Miałem kiedyś próbkę od kolegi Infidel.Dzięki.  i chociaż byłem już całkiem laikiem w TG to zawsze pianę miałem super z tego mydła. Nawet lepszą niż z Sapojificio Bardzo bo. I co ciekawe równie dobrą jak z Tabac. Ale mi ta róża chociaż nienachalna trochę przeszkadzała.
  •