Faux Frameback

Zaczęty przez bigmaciek, 30 Kwiecień 2019, 17:11:27

Przeczytano 2 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

bigmaciek

Wydawać się mogło, że brzytwa jest na tyle prostym narzędziem, ze nie powinno być problemu ze zrobieniem i używaniem jej. Okazuje się, że prostota prowokuje do komplikowania sobie życia by znaleźć rozwiązania alternatywne realizujące ten sam cel. Zanim jednak przejdę do sedna sprawy przywołam cytat z klasyka:   :)



No i też znalazłem się w takim punkcie kiedy dążąc do większej wiedzy, wiem coraz mniej.  ;D Celem niniejszego artykułu jest przybliżenie brzytwy znanej pod nazwą FAUX FRAMEBACK czyli fałszywy frameback. Jest to oczywiście odmiana brzytwy frameback, gdzie dość prosty w swoim zamyśle pomysł został tak utrwalony, że ma swoje osobne miejsce na liście klasycznych szlifów.



Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.


  •  

don zibi

Świetny artykuł. Miło się czytało, zdjęcia dodane rewelacyjnie pasują do opisu.
  •  

Monocero

 ??? Suuuuper. Prawdziwy rarytas dla zarowno wytwórców jak i użytkowników.
(D.D)
  •  

don zibi

Jest brzytwa jednego producenta - Geo.Wostenholm&son- na którą poluję z takim właśnie ,, szlifem"
  •  

bigmaciek

@don zibi

Nazwa producenta znajoma. Przewijała się przez prawie wszystkie materiały jakie czytałem. Najbardziej znany model to I.XL. Ten link oczywiście znasz?

http://strazors.com/index.php?id=15
  •  

don zibi

Znam tą stronę- a jakże...
I nawet jest tam zdjęcie modelu na który poluje;)
  •  

pawelpksa

Rzetelny artykuł. W dobie short newsow,  wyjątkowy.
Osobiście miałem dużą rezerwę do framabackow, ale lubię brzytwy głośne. Zdanie zmieniłem odkąd gole się poniższym narzędziem. Nie wiem w którą kategorie framebackow się mieści. Twarde ostrze jest na stałe wkute lub wygrzane w miększy frame. Ostrzy się bardzo miło.

Lewa sztuka została zamordowana i potem zokladkowana


  •  

Monocero

@pawelpksa  widzę, że okładki w końcu zagospodarowałeś. Bardzo ładnie to wyszło. Użytkowa jest ta brzytwa?
(D.D)
  •  

pawelpksa

Tak, to dzięki niej polubiłem framebacki. Ale jak widzę są bardzo różne typy framebackow. Moja jest normalnie użytkowa. Goliłem się tydzień i przyszła kolej na następna. Okładki powinny być cieńsze i lżejsze. Ale eksperyment się udał.
  •  

bigmaciek

@pawelpksa

Usiłowałem trochę dojść do źródła tego pomysłu z zakuwaniem ostrza we frami'e. Otarłem się o takie pojęcia, że jest to charakterystyczne dla brzytew swedzkich i japońskich a czasami nazywane jest swedish frameback grind. Taka krótka dyskusja na B&B:


https://www.badgerandblade.com/forum/threads/the-swedish-frameback-razors-a-short-history.499442/page-3
  •  

pawelpksa

Fakt faktem, że na rynku japońskim jest stosunkowo sporo brzytew oznaczonych jako produkty japońskie różnych twórców z napisem Swedish High Steel. Np. Moja SK3 poniżej.
Są też w ofercie rodowite brzytwy szwedzkie, których w kraju jakoś nie napotkałem.
Natomiast kwestię wkuwania twardej blachy do miękkiego grzbietu może wytłumaczyć fachowo @Topek. O ile w kamisori taka płytka podlega później szlifowani to we framebacku wydaje mi się, że obróbka następuje wcześniej. I tu zachodzę w głowę jak oni to potrafią zrobić na gorąco bez deformacji.
  •  

Topek

To nie musi być na gorąco.  Może być na zimno. Gotowe ostrze wkładamy w rowek gotowej "oprawki". Jedno uderzenie prasy i zrobione.
To jest konstrukcja która ma na celu oszczędzanie gatunkowej stali. Ogon z szyjką i grzbietem , są zazwyczaj z czegoś miękkiego
  •  

Monocero

(D.D)
  •  

pawelpksa

O tak, jest się czym pochwalić, ciekawe jak ze stabilnością takiego mocowania. Ale wyglada zgrabnie
  •