KAPUCYŃSKIE - mydło do golenia

Zaczęty przez Monocero, 28 Grudzień 2023, 16:27:06

Przeczytano 2 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Kolejna propozycja mydła do golenia polskiego producenta. KAPUCYŃSKIE - mydło do golenia to oferta na pierwszy rzut oka, można odnieść wrażenie craftowa. Zarówno opakowanie jak i nazwa wskazują na jakąś tradycyjną sprawdzoną recepturę starannie pielęgnowaną przez zakon wyznaniowy. Tego typu scenariusz już od pierwszej chwili ma za zadanie wzbudzić w konsumencie zaufanie do produktu.



No i zapewne wielu pasjonatów tradycyjnego golenia czeka na jakąś obiektywną recenzję tego mydła, bo zapowiedzi i oczekiwanie na inne polskie produkty z dziedziny TG często kończyły się rozczarowaniem.

Jak będzie tym razem? Czy Kapucyni ze swoją recepturą sprostali wymaganiom rynku? Czy może nie? Czy to mydło ma cokolwiek wspólnego z mydłem do golenia, a może to tylko ładne opakowane, byle co i jego zadaniem jest tylko szybki zysk? 

Ufam, że Zakon Kapucynów nie narażałby swojej renomy i nie wciskał konsumentom jakiegoś dziadostwa. Chociaż jak się ogląda serial 1670 i zwróci się uwagę na postawę tam występującego księdza, to czy aby na pewno?

Odpowiedzi na powyższe pytania mi są już znane, jeśli macie czas i ochotę to w poniższej recenzji możecie się zapoznać z moją opinią na temat tego mydła.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
(D.D)

Robcyk

Dzięki za recenzję. To nasz kolega @Airacobra  zrobił mydło co się pieni nawet z najtrudniejszym pędzlem. I szczerze tłuszcz kaczki robi robotę. Czy pachnie tak jakbym chciał? Żadne nie pachnie jakbym chciał ale @Airacobra  zrobił mydło w ciul lepsze jak te kapucyny. da się? Da. Nawet jakbym miał mieć jedyne mydło bo bogaty nie jestem ale dostałem dużo dziekuję ofiarodawcom zwłaszcza @Satynet za wyderkę. To i tak jakbym miał mieć Cellę czy Airacobra wybrałbym Airacobra. Tyle wystarczy. Chłopak zrobił coś z pasji i nie wiem z jakiegoś powodu. I popatrzcie. Jemu pykło i zrobił dobre mydło. Jakby podkręcil zapach dałbym 50 zł za 100 gr. Bo bez strzału to dobre nawet hm bardzo dobre mydło. Żeby tylko kolega @Airacobra  nie spocząl na laurach bo jakoś mu idzie. I wiem bo spotkałem się z Nim i ma jeszcze Tallow więc to nie jego ostatnie słowo. Czyli tak. Sprzedawać dziadostwo jak te kapucyny czy podkręcic żeby kolega któremu idzie jakoś a może by się dało .@Airacobra czekamy na naztępny level. Idzie Ci kolego kto jak. 👍


Scalony post: 28 Grudzień 2023, 18:15:45
Ty
  •  

Piotros2

Jak zwykle recenzja @Monocero to super artykuł do czytania, bardzo lubię taki styl pisania, wielki szacun i podziękowanie za ten kolejny.
Po tej recenzji oczywiście mydła nie kupię więc w ankiecie udziału również nie wezmę.
Natomiast zastanawia mnie dziwne działanie producenta, jest pomysł, nawet fajny, etykieta ok, opakowanie również super i....., no właśnie, jeżeli brał udział w konkursie "kto bardziej spieprzy" to ok, wygrał, ale w każdym innym wypadku nie rozumiem takiego działania. Nikt producentowi nie narzucał ceny, zresztą poniekąd śmiesznie niskiej, przecież mógł dodać porządnych składników i puścić na rynek fajny produkt, a tak, to mamy kolejny gniot. No cóż, na szczęście na rynku jest mnóstwo dobrych  produktów.
Na Stanie:  Yaqi Mellon; Parker 55SLGR; Husaria OC/CC; W-11;  Tatara Masamune Ti; Rockwell 6C ; Rex Envoy; Stando Rod.
https://pfro.substack.com/
  •  
    Za ten post podziękował: Monocero

jaro82

Dużo roboty miałeś z tą recenzją @Monocero :) Z tym mydłem jest jak z produktami Benedyktynów z Tyńca. Sprzedawali niby własne produkty typu przetwory albo piwa pod własnym szyldem a w rzeczywistości były robione dla nich na zamówienie. Jakość spoko tylko człowiek myślał, że to zakonnicy się natrudzili, dopóki nie wczytał w treść etykiety. To mydło pewnie będzie dostępne na półce obok kapucyńskiej nalewki i kapucyńskiej maści rozgrzewającej. Taki misz masz pod wspólnym szyldem :D 
  •  

Monocero

(D.D)
  •  

Gracyan94

O!Polskie, Kapucyńskie... Jakie niedługo będzie mydło do golenia? Mu...............treść usunięta ze względu na niestosowność obyczajową.

Monocero
  •  
    Za ten post podziękował: Robcyk

Retroshaver

Dziękuję za piękne wprowadzenie w temat i jak zwykle rzetelną recenzję. Szkoda tylko czasu i znaków na tego typu wyroby. Oczywiście bardzo dobrze, że recenzja powstała ku przestrodze. Żałuję tylko, że niektórzy producenci decydują się na takie wypusty, które nie wnoszą nic dobrego do świata krajowego TG. Dobrze, że nie jest tak źle do końca i po drugiej stronie tandety i marketingu znajdują się takie produkty jak ,,Mydło wiedeńskie" czy niedawno wypuszczony przez Cyrulików ,,Rum". Nie wspominając już z sentymentu o ,,Wars" czy ,,Lider", którymi również przeprowadzimy poprawnie golenie.
  •  
    Za ten post podziękował: jaro82

Draxar

Dzięki Monocero za twą jak zwykle rzetelną i z sercem robioną recenzję. Weź tak jeszcze czasem przymknij oko na te polskie mydła. Powiedz do golarzy jest źle ale jest dobrze. Są plusy i są minusy. Albo napisz tak ogoliłem się 4 razy i nie, że więcej nie mam zamiaru tylko na przykład a resztę niech wykorzystają inni golarze bo to jest to nasze Polskie mydło.  :shaving:
  •  

Monocero

Cytat: Draxar w 29 Grudzień 2023, 22:55:34... Weź tak jeszcze czasem przymknij oko na te polskie mydła...

@Draxar nie potorfie tak. Polska to nie jest jakiś ubezwłasnowolniony technicznie kraj w zakresie kosmetyków, żeby przymykać oko. Polskie mydła nie są dziadowskie z tytułu braku możliwości wyprodukowania dobrego mydła do golenia ale z WYBORU producenta i braku szacunku dla konsumenta. Taka firma Miracullum czy Scandia ma wszelkie możliwości zrobić dobre mydło do golenia. Mają pracowników, marketing, laboratoria itd. Tu nie ma przymykania oka. Mają możliwości zrobić porządne mydło do golenia ale wolą robić chłam. Ich wybór.

Jako konsument mam prawo mieć swoje zdanie na temat tych wyrobów, a nie mam sumienia kłamać kolegów. Nie o to w tym na forum chodzi. Ale zawsze chcąc pokrzepić swoje serce możesz wejść na stronę Miracullum i tam poczytać komentarze z przymrużeniem oka albo nawet pełne zachwytu.  ;)
(D.D)

gawrosz

Pomijając tutaj kapucyńskie a nawiązując do Miraculum, oni chyba próbowali wejść na salony min z perfumami Chopin czy ostatnim czasem z Prastarą, i co z tego wyszło ano nic...
Zdjęli z produkcji starego dobrego Chopina, a wypuszczają byle badziewie :'(
W ten oto sposób właśnie nasze Polskie marki odnajdują się tylko w strefie budżetowej i nijak nie potrafią się wychylić, szkoda..
Maszynki Vintage - brzytwa mar79 i Wapki
  •  
    Za ten post podziękował: Monocero

uvler

Te polskie duże wytwórnie to moim zdaniem po prostu jakaś forma reliktu przeszłości gdzie korzysta się z istniejącej od czasów Polski ludowej infrastruktury a jedyne nowości w parku maszynowym pochodzą z dofinansowań z unii. Dzielę to w ten sposób: fabryki wysyłające produkty na cały kraj i zagranicę jak Miraculum i ta firma produkująca Bonda, oraz fabryki działające bardziej regionalnie jak Pollena Ewa z siedzibą w Zelowie - ta co robi krem Kanion. Byłem na święta w rodzinnych stronach (powiedzmy że w okolicach wspomnianego Zelowa) i jak w całej Polsce za cholerę nie widzę w sklepach tego Kaniona tak tutaj był w każdym. Byłem na rybach i w jakimś wiejskim sklepiku wszystko było z tej Polleny: kanion, kremy do rąk, szampony do włosów odżywki itd. Zapytałem babki czy jest ta wersja kremu sensitive a ona do mnie że dzisiaj sprzedała ostatni i to najszybciej schodzi. Rodzice gdy pracowali w pobliskiej KWB Bełchatów to też kremy do rąk, mydła, pasty BHP były z Polleny. Może to że trafiało to wszystko do okolicznych zakładów pracy częściowo tłumaczy pytanie jakie zadał @Monocero w recenzji kremu Kanion - jak to w ogóle się opłaca produkować skoro tubka kremu kosztuje 4 zł. Po prostu szło to ogromnymi ilościami do kopalni, elektrowni i zakładów włókienniczych w Łodzi. Ale dlaczego w dzisiejszych czasach tego nie zmienią - nie wiem, czy to jakieś przyzwyczajenie czy skostnienie kierownictwa. Przecież to kosmetyki i zakład i tak ma wszystkie wymagane certyfikaty. Miraculum ma to w życi bo nadal mnóstwo ludzi kupuje Warsa, Lidera, Brutala i skoro dalej istnieje to musi zarabiać. Pollena jest jaka jest ale jest tania i skierowana do konkretnego grona odbiorców. Ale jak firma mniejszego kalibru jaką jest Scandia pozwala sobie na wypuszczenie takiego szajsu jak Kapucyńskie to nie wróżę temu produktowi przyszłości.
  •  
    Za ten post podziękował: Robcyk

Robcyk

@uvler cos w tym jest co napisałeś. Tylko dlaczego np krem Palmolive kosztuje około 1 jewro albo inny dobry kosztuje max 2 jewro. I nie gadam o Nivei. Bo to szajs. A i u nas kosztuje 2-3 jewro. A my mamy wszystko drożej.... Czy Niemcom się opłaci produkować krem Palmolive bo kupiłem kiedyś 2 na Amazon po chyba 5,50 zł. Nam się nie opłaci Warsa sprzedawać po 3-4zl? Czemu My skorosmy byli po zwycięskiej stronie z czasów wojny to nasi moi ziomki musieli ...moderacja - złamano zasady regulaminu forum..  Tyle.👍

Monocero
  •  

uvler

@Robcyk że mamy drożej to jedno, gorsze jest że te same produkty (czy raczej - produkty o tej samej nazwie) mają różny skład - jak afera sprzed kilku lat o tym co zawierały w sobie jakieś krakersy czy kabanosy. Nie wnikałem zbytnio w ten temat ale mam nadzieję że nie dotyczy to produktów do golenia. Polskie marki mają w składzie niby wszystko to co powinny, a przeważnie wychodzi z tego bezpłciowa papka - dodadzą trochę tego na spienianie, trochę tamtego na zmiękczanie zarostu, jeszcze ociupinkę czegoś na poślizg, i niby powinno być ok a nie jest. To mi trochę przypomina taki jadłospis w stołówce wojskowej: normalnie w punktach zbiorowego żywienia taki dzienny jadłospis zawiera podsumowanie ile danego dnia będzie w posiłkach kalorii, białka, tłuszczów, błonnika, nawet ważniejsze witaminy i mikroelementy. Jest dietetyk który to wszystko zlicza i układa żeby było zawarte w posiłkach. Parę razy widziałem taką kartkę to się za głowę złapałem jaki ja jestem dobrze odżywiony i zdrowy. I pewnie tak było, tylko wiadomo że smaczniej można sobie samemu zrobić lub zjeść w restauracji, zamiast jeść codziennie kaszę z gulaszem. Tak samo jest z tymi polskimi produktami, nawalą do gara mix chemikaliów i co - zmiękcza zarost? Zmiękcza. Ślizga się? Ślizga. To czego narzekasz?! ^-^ Mam wrażenie że to wszystko nie jest testowane na ludziach, to znaczy nie jest przewidziana informacja zwrotna od klientów lub co gorsza firma jest na nią obojętna, a skład jest opracowany w jakimś laboratorium gdzie z góry zakładają że wszystko finalnie musi działać doskonale.
  •  
    Za ten post podziękował: Robcyk

Robcyk

Coś w tym jest. Mądrze żeś to wyjaśnił. Tylko mi zawsze szkoda za My Polacy zawsze mamy pod górę. A Szwaby zasrane mają lepiej mimo że niby przegrały wojné
  •  

Draxar

Pal licho te mydła. Wody po goleniu warsa są do 10 zł. Pachną przyjemnie, chłodzą fajnie, czuć na policzkach mocne nawet szczypanie więc coś tam alko jest.
Jakieś lekkie natłuszczenie policzków zostawiają. Także uważam do 10 zł prawdziwy rarytas. Używałem wcześniej Bond i Nivea lotion. Także patrząc do 10 zł w tej cenie dostajemy całkiem niezły produkt. Co do Robcyka to tak też mnie to martwi. Czego Niemcy mają Audi a my nawet nie mammy swojego gorszego Opla. Czego Niemcy posiadają Motocykl BMW 1000RR a my co najwyżej Junaka 125. I tak dalej i dalej już nie będę naprawdę rozwijał tego tematu. Ale ktoś powie ruszcie się do roboty i to zróbcie. Także narazie pozostaję to w marzeniach.
  •