Konserwacja maszynki do golenia

Zaczęty przez Marcin Es, 26 Listopad 2018, 02:46:41

Przeczytano 5 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

marcin19883

Cytat: Skanderbeg w 30 Kwiecień 2024, 06:57:13Gwinty nie widziały żadnego oleju od momentu rozpoczęcia eksploatacji i nic złego się z nimi nie dzieje
W moich maszynkach tak samo. Nic, oprócz mycia i suszenia nie robię. Oczywiście, dokręcanie z wyczuciem. Niektórzy tą tak mocno dokręcają, że gwint puszcza  :D

Skanderbeg

@marcin19883
Coś mi się wydaje, że kluczową rolę w konserwacji odgrywa suszenie.

tanatos72

Ja, gwinty smaruję olejem Victorinox.
TGS Bayonetta, Rockwell 6s Red, RazoRock Game Changer 84-P,  RazoRock BBS OC, Feather Artist Club, Stando Rod mosiądz.
  •  

AdamS

1. Umycie w wodzie.
2. Zanurzenie w odkarzaczu, słoiczek z alkoholem etylowym
3. Powieszenie na stojaczku, głowicą w dół, lekko rozkręcona.
4. Żyletki nie wyjmuję, do kolejnej wymiany.
5. Raz w miesiącu mycie szczoteczką i płynem do naczyń, oraz smaorowanie gwintu np.wazelina


Poljot_87

Myję ciepłą wodą z mydłem przy każdej zmianie żyletki i tyle w temacie. Po każdym goleniu tylko płucze i zostawiam do wyschnięcia. Nie widzę sensu się z tym cackać poza tym większość maszynek jakie mam są aluminiowe więc o rdze się nie boję a i nie kosztują bóg wie ile żeby wymienić za 20 lat  :D
  •  

Robur

Z latami upraszczam. Jak mi się zachce, to celebruję. Jak nie, to co kilka dni myję przeznaczoną do tego szczoteczką do zębów. Ciepła woda i mydło, szampon, ci podleci. Natomiast po każdym goleniu to na pewno wycieram. Trzymam na stojaczku zarówno maszynkę, jak i pędzel.
  •  

Piotros2

Totalnie nie robię nic, golę się codziennie, opłukuje pod bieżącą wodą strzepuję i odstawiam na stojak.
Raz na 5-6 tygodni jak już pojawia się biały nalot, woda, szampon, szczotka i wtedy tylko wycieram do sucha i stojak.
 :thank_you:
Na Stanie:  Yaqi Mellon; Parker 55SLGR; Husaria OC/CC; W-11;  Tatara Masamune Ti; Rockwell 6C ; Rex Envoy; Stando Rod.
https://pfro.substack.com/
  •  

n3dvi3d

Ja zawsze dobrze opłukuję maszynkę po goleniu. Wycieram miękką mikrofibra do sucha i chwilę zostawiam. Raz na ok. 2 miesiące na gwint pryskam Wurth multi i wszytko gra. Również stosuje go do mechanizmu w Merkur Progress
(D.D)
  •  

barber

Nigdy
Przenigdy nie zostawiam żyletki w maszynce
Po goleniu maszynka rozkręcona schnie
Kiedy uznam że już
Luźno skręcam i czeka do następnego golenia
Nic nie smaruje
Nic nie aplikuję
☠️ nieprzyjemny w obyciu ☠️ — 🌸🌸🌹 zyskuje przy bliższym poznaniu 🌺🌷🌸
  •  

Turtle

Ja mam sporo maszynek i sprzętów z metali kolorowych o które trzeba dbać więc po każdym goleniu rozkręcanie, płukanie solidne, suszenie/lekkie przetarcie i po kilku h delikatnie skręcam.
A już w ogóle jak użyję żyletki Black Beauty  :D  Rdzewieje od samego patrzenia
  •  

Marek67

Ja po każdym goleniu wyrzucam maszynkę i kupuję nową.Kto bogatemu zabroni :D  A tak na serio to rozkręcam, myję pod ciepłą wodą i wycieram do sucha. Raz na miesiąc smaruje gwint olejkiem  :hello2:
  •  
    Za ten post podziękował: Arjuna

TYCI

Przy każdej wymianie żyletki mycie maszynki. Poza tym od czasu do czasu smarowanie gwintu smarem silikonowym i mycie w myjce ultradźwiękowej. Żyletkę zawsze zostawiam w wyluzowanej maszynce. Po goleniu tylko spłukanie, przy centralnym ogrzewaniu koniec spłukania zimną wodą.
  •  

Wiesław Ward

Jeśli ktoś chce wyczyścić maszynkę dodać połysku polecam pre lim wyczyscił mi bayonette z początków patyny
  •  

Axelf

Na bayonette to i pasta do zębów daje rade plus wacik kosmetyczny. Ogólnie wacik kosmetyczny i pasta do zębów taka wybielająca bez tych granulek itp. Sciernych pierdół potrafi zdziałać cuda🙂
Zapraszam na mój kanał YT:
https://www.youtube.com/@WSW_2026
  •  

Turtle

Ketchup do metali kolorowych też działa.
  •