Konserwacja maszynki do golenia

Zaczęty przez Marcin Es, 26 Listopad 2018, 02:46:41

Przeczytano 5 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Marcin Es

Jeśli chodzi o mnie, to po goleniu maszynkę rozkręcam, wyjmuję żyletkę i kładę na szmatkę ;), raczej ściereczkę. Po godzinie przecieram do sucha i skręcam bez żyletki. Odkładam do następnego golenia. Raz na jakiś czas, zapuszczam na gwint kropelkę oleju maszynowego, a samą maszynkę poleruję suchą ściereczką. Do zakamarków używam nawilżonego patyczka do uszu, a np. przez otwory w grzebieniu przewlekam róg tej szmatki aby wyczyścić resztki mydła. Tak robię ze standardowymi maszynkami 3 częściowymi typu Muhle R89.
Jeśli chodzi o maszynki TTO czyli tzw. potocznie motylkowe, to sprawa ma się trochę inaczej. Taką maszynkę raz na miesiąc zanurzam w roztworze wody, płynu do naczyń z dodatkiem octu. Po 15 minutach płuczę w wodzie i poleruję do sucha. Do środka rączki - na mechanizm zapuszczam 2-3 krople oleju maszynowego.
Tak się zastanawiam, co niektórzy robią z tymi maszynkami, że mają tak porysowane dekielki? Albo odpryski? Zawsze mnie to pytanie nurtuje, bo mój sprzęt jest jak nowy. Mimo używania nie widać żadnych śladów.
  •  

Monocero

Ja osobiście po każdym goleniu maszynkę czyszczę tak, żeby wyglądała jak nowa. Przykładam do tego wagę. Maszynki kupione na bazarkach, z którymi coś robię traktuje aldevirem.
(D.D)
  •  

Carlos

Ja po goleniu maszynkę opłukuję pod bieżącą wodą i tak odstawiam na półkę. Natomiast jak się golę brzytwą to dokładnie wycieram ręcznikiem do sucha i dopiero wtedy do trumienki i do szafki.
  •  

INFIDEL

Raz w tygodniu wrzucam rozkręconą głowicę do gorącej wody z dodatkiem płynu do naczyń.
Po kilku minutach wyjmuję i czyszczę szczoteczką do zębów i pastą. Po opłukaniu maszynka wygląda jak nowa.
Ścierne właściwości pasty do zębów przywracają blask, niwelują wszelkie mikrorysy.
Wcześniej raz na jakiś czas była flanela i odrobina pasty polerskiej, ale skoro szczoteczka z pastą do zębów da taki sam efekt...
Po wysuszeniu kropla smaru silikonowego na gwint. I gotowe.  :)
  •  

matrax

Moja maszynka jest stali nierdzewnej więc pasta, miękka szczoteczka do zębów i jedziemy. Maszynka po 2 minutach jak nowa :)
  •  

JAkub

A Jeśli ktoś akurat w ten czas nie posiadał pod ręką oleju maszynowego ani smaru silikonowego to czy używaliście w zastępstwie oleju spożywczego do smarowania gwintu?? Czy Macie jakiś inny " zastępczy" środek ??
  •  

dardo2002

@JAkub jeśli używasz maszynki regularnie to smarowanie gwintu nie jest koniecznością i ja bym odpuścił ten słonecznikowy bo i tak go wypłukasz po kolejnym użyciu maszynki.
Ja stosuje olej na gwint, taki do maszyn szwalniczych, tylko przy rotacji maszynek

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  •  

Turtle

Ja od 3l mam MingShi. Niczym nie smaruje i dziala  :D
  •  

miklo

Dla mnie to narzędzie, więc się nie przyglądam. Przemywam pod wodą, czasem rozkręcam i wycieram do sucha, a czasem nie. Mam już lekko obdrapany dekiel, bo maszynkę udało mi się zrzucić z umywalki na terakotę (i to ze 3 razy). I co? I nic :D Goli i o to chodzi :)
  •  

JAkub

O "Narzędzia"należy dbać szczególnie te do GOLENIA.
  •  

waldekski

Co do dbania o maszynki do golenia i nie tylko, to mam lekkiego..... ::)

Każdą maszynkę po goleniu czyszczę do sucha papierowym ręcznikiem



od  czasu do czasu przecieram tym....



co jakiś czas, miesiąc-dwa, używane maszynki lądują w myjce



po takiej kąpieli dezynfekuje....



a jeżeli chodzi o smarowanie gwintu, to co kilka goleń taki specyfik ....



  •  
    Za ten post podziękował: Robi131

Marek

O tak - Ballistol polecam, rewelacyjny! Używam do zabezpieczania m.in. dłut więc może i do brzytew się nadać. I ten zapach, który nikogo nie zostawi obojętnym!
  •  

JAkub

@waldekski masz bardzo fajną walizkę do tego Ballistolu
  •  

waldekski

 :beer2:
własnie dlatego używam tego oleju do gwintu, bo i tak go kupuje w sporych ilościach....
  •  

miklo

Cytat: JAkub w 25 Styczeń 2020, 17:11:32
O "Narzędzia"należy dbać szczególnie te do GOLENIA.
Dbam. Ale rysy mnie nie ruszają. Mam za dużo na głowie i na estetykę nie mam czasu ;)
  •