Brutal Classic - woda po goleniu

Zaczęty przez Monocero, 15 Lipiec 2021, 20:24:06

Przeczytano 5 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Proza dnia codziennego zmusza nas do robienia zakupów tzw. żywieniowych, które w większości przypadków są dokonywane w sklepach wielko powierzchniowych. Zazwyczaj na tego typu wyprawy zakupowe idziemy wyposażeni w mapę nawigacyjną w postaci wciśniętej w rękę kartki z naniesionymi przez żonę danymi na temat brakujących w domu produktów. Gdy koszyk już jest na tyle pełen, że ciężko nim skręcać pomiędzy regałami hipermarketu, chcąc na chwilę oderwać się od tego przykrego obowiązku zatrzymujemy się przy półkach z artykułami dla mężczyzn. Nasz wzrok zaprzątają dziesiąte odmiany żaluzji Gillette, pianek do golenia i różnokolorowe wody po goleniu. Zazwyczaj na dole znajduje się Bordowy kartonik z napisem BRUTAL. Kto i dlaczego wymyślił tę nazwę? Czym się kierował? W zasadzie nas to nie interesuje, ważniejsze jest dla nas czym ta woda po goleniu jest i jakie ma właściwości.



Żeby się o tym przekonać wystarczy zainwestować ok 10 zł i się stać jej posiadaczem. No dobrze ale czy warto eksperymentować na własnej twarzy? Może ten BRUTAL to perfumowany rozcieńczalnik do farb olejnych albo podrasowana rozpałka do grila? Istnieje takie ryzyko, bo jak sami wiecie Polak kupi wszystko co tanie albo niemieckie. W tym przypadku jest tanie. Tak wiem, w tym momencie pojawiają się argumenty lokalnych patriotów - mam, używam, polecam jest zajebisty. Kiedyś w latach 80 poszedłem ze swoim Tatą na "czyn społeczny" polegający na sadzeniu w parku drzew. Przewodniczący czynu społecznego, Pan mgr Misiak był dumnym posiadaczem WARTBURGA i chcąc zrobić na mnie jako młodym człowieku wrażenie opowiadał mi o tym solidnym niemieckim samochodzie. Z wrodzonej grzeczności słuchałem i się nie odzywałem patrząc na to szkaradztwo motoryzacji, przy którym Fiat 125p, Polonez, Łada czy nawet czeska Skoda wyglądały jak samochody z innej epoki. Godnym partnerem dla tego Wartburga był tylko w tamtym czasie Zaporożec.

No ale to taka dygresja, wracając do Brutala, jeśli nie używaliście, szkoda wam 10 zł lub chcecie poznać moją opinię, to zapraszam do zapoznania się z recenzją.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
(D.D)
  •  

Robcyk

Spróbowałem Brutala Classic i Grand. W sumie nie mam zastrzeżeń jako woda po goleniu jest ok. Jednak no cholera Classic zupełnie mi zapach nie podszedł. Grant troszkę bardziej niż Classic ale też mnie dusił podobnie jak Classic. Nijak ma się do Warsa moim zdaniem. Nie neguję ludzi którym się podoba. Ok ich sprawa. Ale szczerze to chyba 2 wody po goleniu których nigdy nie kupię. @Monocero wczorajszy temat co kupię jeszcze raz jest ok. Ale lepszy byłby czego więcej nie kupię do TG. Bardziej ostrzegający.
  •  

miklo

A ja lubię. Idealnie pasuje do chlapnięcia się po mydle Tabac ;)
  •  

barber

Polak kupi wszystko co tanie albo niemieckie  :goforit:
świetny opis
brawo  :goforit:
☠️ nieprzyjemny w obyciu ☠️ — 🌸🌸🌹 zyskuje przy bliższym poznaniu 🌺🌷🌸
  •  

Monocero

Cytat: Robcyk w 15 Lipiec 2021, 20:46:16wczorajszy temat co kupię jeszcze raz jest ok. Ale lepszy byłby czego więcej nie kupię do TG. Bardziej ostrzegający.

@Robcyk, a Ty masz jakąś blokadę na zakładanie nowych tematów? ???
(D.D)
  •  

Robcyk

Nie ale ja taki skromniś jestem. Wolę się udzielić niż być autorem...
  •  
    Za ten post podziękował: miklo

grabi

Brutal to legendarna woda po goleniu z mojej młodości. Na osiedlu każdy się śmiał ale oczywiście używał. Ostatnio spróbowałem z ciekawości żeby sobie przypomnieć. Zauważyłem że woda jest dużo mniej brutalna niż kiedyś. Kiedyś to był wymiatacz a teraz wyleje się pół butelki na twarz i ledwo piecze.
  •  

kwasek071

Otóż używam tej wody, ale wersję kolońską którą się chlapię po goleniu i bardzo sobie chwalę za właściwości dezynfekcyjne, pielegnacyjne, tudzież za zapach. Woda toaletowa jest dla mnie za esencjonalna. Oby ten zapach był zawsze dostępny tego sobie życzę. A tak nawiasem mówiąc to kolońska ma mocniejszy i dłużej utrzymujący się zapach niż aftershave. :)

T800

Mozecie sie smiac Mam w szafie Brutala z 1992r kupilem go za pierwsza w zyciu wyplate w nie istniejacej juz Ryfamie uzywam tylko jeden raz a roku przed wieczarza wigilijna to juz tradycja u mnie Tak ze mam sentyment do Brutala Tego nowego od La rive tez mialem i jest slabszy
  •  

miklo

Mam akurat Warsa Classic, Warsa Fresh i Brutala. I Brutal najbardziej mi pasuje zapachem. Właściwości też mogą być. Wars Fresh też jest spoko. Classic za to nie powala mnie tak, jak kiedyś. Kompozycja zapachowa jest dość... uboga. Podobnie jest w kremie. W porównaniu do Tabac, czy Alvarez Gomez, ktore też mam, to niebo, a ziemia. Wars jest delikatny i znika szybko ;) A kiedyś, gdy goliłem się pianką z puszki zapodałem krem Wars naniesiony pędzlem Isana syntetyk, to wydawało mi się, że to orgia zapachowych nutek ;)
  •  

miklo

Cytat: kwasek071 w 15 Lipiec 2021, 23:15:01
Otóż używam tej wody, ale wersję kolońską którą się chlapię po goleniu i bardzo sobie chwalę za właściwości dezynfekcyjne, pielegnacyjne, tudzież za zapach. Woda toaletowa jest dla mnie za esencjonalna. Oby ten zapach był zawsze dostępny tego sobie życzę. A tak nawiasem mówiąc to kolońska ma mocniejszy i dłużej utrzymujący się zapach niż aftershave. :)
A to nie jest błąd w sztuce chlapanie się kolońską zamiast AS? Na chłopski rozum powinno piec w ryło i nie dawać nawilżenia / chłodzenia (a większa ilość % może wręcz wysuszać skórę). Jakie są zatem zalety? Intensywniejszy zapach zapewne. Coś jeszcze?
  •  

kwasek071

To nie jest błąd w sztuce. :) Kolońską kupuje celowo żeby używać bezpośrednio po goleniu, nie stosuje wód po goleniu. Przykład woda kolońska Jovan, po aplikacji skóra odświeżona i dobrze nawilżona, bez efektu ściągnięcia i błyszczenia. Mają w sobie tyle olejków że pachną bardzo długo i świetnie rozluźniają skórę po goleniu. A byłbym zapomniał o sednie sprawy. Duża zawartość alkoholu świetnie dezynfekuje skórę. A poza tym każdy dobiera sobie co mu pasuje. Ja balsamy porozdawałem.

  •  
    Za ten post podziękował: miklo

miklo

Muszę spróbować zatem. Balsamów w ogóle nie używam. Ciepła woda przed, potem piana z mydła, potem zimna woda i AS. I nic więcej.
  •  

kwasek071

Warto spróbować, wody kolońskiej nie trzeba aplikować dużo żeby dobrze zadziałała. Wystarczy parę kropli w zagłębienie dłoni. Pozdrawiam.

miklo

Brutal, to klasyk. Proszę bardzo. Oto dowód ;)



Woda kolońska Brutal po goleniu wciąż jest moim podstawowym ASem. Żona go nienawidzi ;)
  •