Klub miłośników pędzli ze szczeciny

Zaczęty przez jarrrro, 14 Grudzień 2020, 23:31:54

Przeczytano 22 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jarrrro

A ja jednak przytnę włosie, co mi tam
  •  

slaby22

Wczoraj kupiłem sobie pędzel marki KillyS for men. Dlatego, że zazwyczaj nie chce mi się zamawiać rzeczy w internecie, a przechodziłem obok drogerii na mieście i tam był akurat taki. Złamałem go metodą kolegi @Troip i kilka włosów wypadło przy tym zabiegu, ale byłem zdziwiony jak delikatny był przy wyrabianiu piany na dłoni. Nie używałem też odżywki do włosów w sprayu bo nie miałem takiej w domu, a nie będę biegał do sklepu po takie coś jak małżonka i córki tego nie używają. Suszyłem dmuchawką do czyszczenia komputera, z płynną regulacją obrotów, bo nie mogłem znaleźć suszarki do włosów :D. Przy pierwszym goleniu po tych całych zabiegach faktycznie zjadł trochę więcej mydła jak syntetyk, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jaki jest jednocześnie delikatny i sprężysty. Mam pytanie odnośnie pozbycia się nadmiaru wody po moczeniu. Odciskacie ją, strzepujecie, czy wyrabiacie mydło takim mokrym jakiego wyciągacie z kubeczka?
  •  

patric79

Zbyt mokry pędzel powoduje, że piana jest rzadka, wodnista i spływa z twarzy. Strzepnięcie nadmiaru wody pozwala na uzyskanie gęstej, kremowej konsystencji
  •  
    Za ten post podziękował: slaby22

Marcin39

@slaby22
Temat rzeka :beer2:
Każde mydło/krem ma swoją specyfikę tak jak pędzel.
Tu nie ma reguły.
Moim zdaniem najbezpieczniej będzie świnię dobrze namoczyć (10min) w gorrrącej wodzie i porządnie strzepnac przed zabiegiem. Później kwestia dodawania/dolewania h2o, zależy też czy kręcisz na twarzy czy w tygielku.
Jeśli na twarzy to wodę zostaw w kubku i mocz same końcówki Jeśli jest zbyt sucho. W tyglu analogicznie po parę kropelek zapuszczaj.
  •  
    Za ten post podziękował: slaby22

slaby22

Na co dzień używam Stirlinga Sandalwood. Do wyrabiania piany podczas procesu łamania używałem Proraso Red, bo jest tanie i po odkryciu tallow przestałem go używać. Pianę wyrabiam w miseczce, bo mam jakiś dziwny wewnętrzny opór przed moczeniem mydła, chociaż może to błąd i jeszcze kiedyś zmienię zdanie. @Ralf SnowY w swoich filmach mówił o tym, że mydło pod wpływem wody traci zapach, chociaż może moje nie zdąży go stracić, bo używam jednego na raz. Zapach mi odpowiada i nie mam też miejsca na kolekcję kosmetyków.

jarrrro

A ja zrobiłem, jak zapowiedziałem. Skróciłem włosie, teraz jest pocięty bardzo nierówno i kłuje...
  •  

AdrianP

Ja od zawsze nabijam z tygla, następnie takie mydło odwracam do góry dnem opierając krawędź na nakrętce żeby był ,,przeciąg" i leży tak sobie z 24h do całkowitego wyschnięcia, nigdy nie miałem wrażenia że jakiekolwiek właściwości wizualne lub zapachowe się zmieniły, takie westman które są dosyć miękkie nawet zyskały po suszeniu.


Cytat: slaby22 w 05 Maj 2026, 13:32:36Na co dzień używam Stirlinga Sandalwood. Do wyrabiania piany podczas procesu łamania używałem Proraso Red, bo jest tanie i po odkryciu tallow przestałem go używać. Pianę wyrabiam w miseczce, bo mam jakiś dziwny wewnętrzny opór przed moczeniem mydła, chociaż może to błąd i jeszcze kiedyś zmienię zdanie. @Ralf SnowY w swoich filmach mówił o tym, że mydło pod wpływem wody traci zapach, chociaż może moje nie zdąży go stracić, bo używam jednego na raz. Zapach mi odpowiada i nie mam też miejsca na kolekcję kosmetyków.
  •  

jarrrro

Takie samodzielnie obcięte włosie jest do wyrzucenia, bo nie przestanie kłuć?
  •