DSCosmetics Z0 316L

Zaczęty przez Wectra, 09 Grudzień 2020, 11:02:42

Przeczytano 24 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

2jacek2

DSC Z0 ZnAl vs  Mühle R41 rosegold nieobiektywne porównanie na podstawie pierwszego golenia

Wygląd:
Obie maszynki są piękne, czuć prestiż, robią wrażenie na odwiedzających łazienkę. Mi bardziej podoba się Z0.

Rączka:
Żadna z maszynek się nie ślizga. Opowieści o śliskich rączkach to jakieś mity.
Remis

Materiał:
Waga Z0 jest większa co ma przełożenie na wygodę golenia
Plus dla Z0

Wrażenia ogólne:
R41 szarpie, skrobie. Z0 sunie bardziej gładko
Z0 lepsza

Krew
Dwa małe zacięcia od Z0. Niewielkie, w chwilę znikły same.
R41 tu wygrywa.

Golenie:
Skóra normalna bez skłonności do podrażnień
Żyletka feather.
Krem Proraso zielony, którego najczęściej używam.
Jedna połowa twarzy golona Z0 a druga r41

Nakremowałem twarz i spróbowałem się golić. Tu niespodzianka bo stopień wyrobienia był za słaby dla maszynek. To co toleruje Rockwell 6C tu okazało się niewystarczające.
Rozrobiłem lepiej krem i zacząłem się golić.
Pierwszy szok bo te maszynki naprawdę czuć. Miałem wrażenie że golę się żyletkami na patykach.
O ile do golenia przystąpiłem z respektem ale bez strachu to przy goleniu naprawdę zacząłem się bać. Te żyletki czuć na skórze.
Goliło mi się lepiej Z0 , sunęła gładziej, nie skrobała, nie szarpała.

After the battle:
Nigdy nie byłem lepiej dogolony.Jak wyszedłem na dwór to czułem inaczej podmuchy wiatru na twarzy. Mam wrażenie że wraz z goleniem miałem lekki peeling.
Ogląd lusterkiem powiększającym nie wykazał różnic w dogoleniu
Test ałunem - obie połowy twarzy lekko piekły ale nie punktowo a całościowo. Przy goleniu Rockwellem na płytce 4 w ogole nic nie czuję po ałunie.

Którą wolę? Żadnej, to szaleństwo golić się tymi maszynkami.
Jednak gdybym musiał już jakąś wybrać to wybrałbym Z0.

To są pierwsze wrażenia, jeszcze kilka razy sprawdzę. Może mi się odmieni. Może złapię więcej skilla. Na chwile obecną mam wrażenie że agresywne maszynki to jednak nie moja bajka.
  •  

Robcyk

Lepsze mydło i 41 nie straszna. Swoją drogą masz wycieczki do łazienki i maszynki robią na ludziach wrażenie?😂
Ps. mam kibel osobno...
  •  
    Za ten post podziękował: JAkub

JAkub

Cytat: Łapacz z Sacramento w 25 Październik 2025, 12:34:46Tak, zdecydowanie.
Drugi wypust ma szerszy i dłuższy dekiel niż w pierwszym. Widać też całkiem inne frezowanie. Dekiel jest szerszy niż grzebień, wystaje nad nim po bokach, zakrywając brzegi żyletki. Jest łagodniejszy, bardziej ucywilizowany.
Tu różnica w szerokości:

a tu różnica w długości dekli w v1 i v2



Witam, miałem wszystkie wersje, ale za cholerę nie pamiętam abym miał takie ślady po obróbce na czapce...

Rozumiem  że duże zbliżenie na foto... ale mimo to wygląda  jak by ktoś w garażu rzeźbił
  •  

2jacek2

Mam i osobno i razem. Nie mam osobnego tylko dla gości :)
btw to recenzja po pierwszym goleniu, zobaczymy jakie wrażenia będę miał za kilka dni
  •  

patric79

@2jacek2 nie wiem jakie masz obycie z maszynkami, może wystarczy przegolić się tymi sprzętami kilkanaście razy i zobaczysz że to zwykle maszynki, nie żadne agresywne przynajmniej R41 😀

Ja doświadczenia za bardzo nie mam w goleniu, ale R41 golę się chyba 6 miesięcy i jest to zwykła dobra maszynka - pozdro  :beer:

2jacek2

Cytat: patric79 w 25 Październik 2025, 18:48:25@2jacek2 nie wiem jakie masz obycie z maszynkami, może wystarczy przegolić się tymi sprzętami kilkanaście razy i zobaczysz że to zwykle maszynki, nie żadne agresywne przynajmniej R41 😀

Ja doświadczenia za bardzo nie mam w goleniu, ale R41 golę się chyba 6 miesięcy i jest to zwykła dobra maszynka - pozdro  :beer:
Masz rację, drugie golenie było o wiele lepsze.
Prawie nie piecze po ałunie.
Przy pierwszym goleniu duży wpływ miały nawyki z Rockwella który dużo wybacza. Pewnych błędów wtedy  nie widać.
Po drugim o wiele przyjemniejszym goleniu powiedziałbym ze obecnie jest remis jednak ze wskazaniem na Z0
  •  

Łapacz z Sacramento

Cytat: JAkub w 25 Październik 2025, 18:39:01Rozumiem  że duże zbliżenie na foto...

Tak, to efekt dużego zbliżenia, w realu nie wygląda to najgorzej.

Pierwszą wersję Z0 poddałem dawno temu modyfikacji (uznałem że i tak nie nadaje się do użytku ze względu na poziom agresji). Zeszlifowałem nieco te "szyny" na płytce, na których opiera się dekiel, i też trochę zęby grzebienia od strony dekla. Teraz w niej dekiel faktycznie styka się z zębami grzebienia. W normalnych 41kach i Z0 wbrew pozorom żyletka wisi w powietrzu, dociśnięta do dekla tylko własnym sprężynowaniem (wygięciem), a od dołu podparta jest tymi "szynami" na grzebieniu. W tej modyfikacj żyletka jest dociśnięta do dekla również zębami grzebienia, wkręcona jak w imadło. Jak wsunę kartkę papieru w miejsce żyletki i skręcę głowicę, to nie da się wyciągnąć, prędzej się potarga. Tu na pewno nie występuje 'blade chatter' ;)
  •  
    Za ten post podziękował: JAkub

trent7

Mam ją ale dla mnie za agresywna tak jak r41 w wersji GS.
  •