Mały test 3 szawetek

Zaczęty przez miklo, 12 Czerwiec 2020, 17:42:26

Przeczytano 1 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

miklo

Jak wiecie, nieco się wkręciłem w szawetki. Zawsze chciałem spróbować brzytwy, golił się takim narzędziem pradziadek, dziadek, golił się też ojciec (oraz maszynką na żyletki i ruską elektryczną). Nie mam jednak czasu ani radości z dbania o takie narzędzia. Ostrzenie, wecowanie, unikanie wilgoci... To nie dla mnie :D Dzięki forum dowiedziałem się o szawetkach w systemie FAC. Takiej na zwykłe żyletki nie chciałem próbować nawet - obawiam się falującego ostrza przy goleniu pod włos. FAC, to inna inszość - ostrze jest niskie i sztywne.




1. Szawetka NoName z Allegro
Kupiłem szawetkę z ostrzami KAI na Allegro i rozpocząłem naukę... Linka na forum wrzucał w wątku o szawetkach @Progres



Wykonanie:
Jest to brzytwa na żyletki. Jest dość badziewnie wykonana i potwornie lekka (waży zaledwie 23 gramy). Prawie przezroczyste okładki, "klinga", to zwinięta blacha (a może jakiś odlew - nie znam się), w którą wkłada się plastikowe mocowanie ostrza. W zestawie jest też końcówka do przycinania włosów oraz 24 ostrza KAI Captain Blade (niebieskie). Są to dobre ostrza, ale bez ochrony. Do nauki niekoniecznie idealne ;) Nieszczególnie też się prezentuje.

Golenie:
Początki były ciężkie. Zacinki były na porządku dziennym. Sytuacja uległa zmianie po zakupie ostrzy Feather Soft Guard. Przestałem się zacinać, sporadycznie pozostawiałem tylko czerwone kropki w wrażliwych miejscach. Szawetka nie dawała szczególnie dużego komfortu. Początkujący ma przez małą masę duży problem z wyczuciem siły docisku - stąd moje zacinki. Mam też wrażenie, że sama "klinga" nie jest wystarczająco sztywna. Mówiąc krótko - nie polecam tego narzędzia, choć cenę ma znakomitą. Z niecierpliwością czekałem zatem na przesyłkę z Aliexpress...

2. MAXI z Aliexpress.



Wykonanie:
Jest to brzytwa na żyletki. Jest zbliżona do szawetki KAI, która jest zbliżona do Feather SS - tzn. samo mocowanie ostrza jest nieco zaokrąglone i lekko pogrubione. Dzięki temu jest bezpieczniejsza niż gołe wystające ostrze. Ma przyzwoitą masę (43 gramy), wykonana jest z jakiegoś stopu (producent podaje, że jest to stop cynku), jest sztywna. Trzyma się bardzo pewnie. Jest dobrze wyważona, masa nie jest skupiona punktowo, nie przeważa w żadną stronę. Okładki są dobrze przykręcone i nie latają luźno. Nie ma niedoróbek wewnątrz końcówki trzymającej ostrze. Spasowana jest prawidłowo, nic nie lata i budzi obaw. Po złożeniu brzytwy widać, że klinga nie jest równo między okładkami - jest bliżej jednej z nich. Dla mnie, to żadna wada. Zwłaszcza za nieco ponad 30 złotych... Estetyka nie budzi zastrzeżeń.

Golenie:
Przy odpowiednim kącie natarcia pogrubione trzymadełko ostrza lekko naciąga skórę. Tak mówi teoria przynajmniej :D Rzeczywiście - od pierwszego golenia tym narzędziem poczułem duży komfort. Na tyle duży, że już przy drugim użyciu włożyłem do niej ostrze KAI bez zabezpieczeń (to samo, którym się wciąż ciąłem pierwszą szawetką). Nie było nawet ryski na mojej twarzy. Jest na tyle bezpieczna, że systematycznie się przegalałem (choć z golenia na golenie kontrola stopnia golenia była coraz lepsza). Drogę do perfekcji przerwała kolejna przesyłka z Aliexpress...

3. Univinlions z Aliexpress.



Wykonanie:
Jest to kamisori. Od razu poczułem, że sporo waży (więcej niż MAXI). Było to jednak wrażenie spowodowane specyficznym wyważeniem - masa skupiona jest na końcówce trzymającej ostrze. Gdy trzyma się ją "za trzonek", to wyraźnie ciąży na ostrze. Jak się okazało jest jednak lżejsza od MAXI o 1g (ważone wagą kuchenną, więc mogą być drobne błędy - uznajmy więc, że waży mniej więcej tyle samo). Wykonanie bez zarzutu. Nie ma tutaj pogrubienia znanego z MAXI i Feather SS - jest to podróbka KAI, które jest podobne do Feather DX. Rączka pokryta jest antypoślizgowym materiałem. Trzyma się pewnie. Nic nie lata, poprawne spasowanie elementów. Estetyka również nie budzi zastrzeżeń. Producent podaje, że kamisori wykonane jest z materiału 6cr13 - brzmi, jak stal, ale ja się nie znam :)

Golenie:
Samo trzymanie kamisori pozornie jest proste. Pozornie, bo okładki brzytwy między palcami mi pomagają. Chwyt mam pewniejszy i łatwiej mi się reguluje kątami w dowolną stronę. Staram się coraz więcej używać nadgarstka, a nie tylko sztywnej ręki, jak przy maszynce na żyletki i bez okładek jest mi trudniej. Mam za sobą kilka goleń kamisori i wciaż mam z tym problem. Materiał na rączce się nie ślizga, jest przyjemny w dotyku. Przez masę skupioną na ostrzu kamisori samo goli, ale bardziej mi odpowiada wyważenie MAXI. Dodatkowo podobieństwo do Feather DX powoduje, że jest to agresywniejsze narzędzie niż MAXI. Mi się jednak taka wąska końcówka spodobała. Daje pełną kontrolę. Przestałem się przegalać, osiągam gładkość bez szczypania AS po goleniu. Tylko prowadzenie po twarzy bez okładek wciąż mnie nieco frustruje...

Podsumowanie:
Na chwilę obecną jestem rozdarty. Z jednej strony wyważenie i okładki MAXI bardziej mi odpowiadają, z drugiej podobieństwo do Feather DX w Univinlions... Będę się golić nimi na zmianę i wybiorę to bardziej odpowiadające narzędzie, lub... zobię Frankensteina - okładki przełożę do kamisori... Ciekawe tylko, jakie będzie wtedy wyważenie... Zobaczymy :D Wciąż jestem początkującym szaweciarzem. Próbowałem tylko dwóch ostrzy, trzech narzędzi, technika rodzi się (na szczęście już nie w bólach). Mam nadzieję, że to amatorskie przedstawienie sytuacji z szawetkami komuś pomoże w wyborze. To bardzo wdzięczny sposób na golenie. Daje dużo przyjemności i satysfakcji. Pozwolił mi osiągnąć łagodność mojego ulubionego Merkura z zamkniętym grzebieniem i lepszą skuteczność. Fajne jest też to, że zarost odrasta inaczej - nie kłuje tak. Po prostu drapie. Dla mnie to zmiana na plus.

Linki do szawetek:
NoName na Allegro:
https://allegro.pl/oferta/2w1-brzytwa-tempera-fryzjerska-24-zyletki-japonska-7283859573

MAXI
https://pl.aliexpress.com/item/4000390207240.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.64d75c0ffEbOys

Univinlions:
https://pl.aliexpress.com/item/33054812953.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.64d75c0ffEbOys
  •  
    Za ten post podziękował: 2jacek2

Monocero

@miklo  super fajne rzeczowe porównanie. :cool7:
(D.D)
  •  

miklo

Dzięki. Mój aparat w telefonie nie ma trybu makro i mimo wielu prób nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia pokazującego różnice w systemie SS i DX :(
  •  

Marek

@miklo super artykuł! Ja ciągle się szawetkom przyglądam i coraz bardziej mnie ciekawią. Będziesz zamawiał kolejne?
  •  

miklo

Na razie nie zamierzam. Pewnie jak trafię na brzytwę zbliżoną do DX za grosze, to 3 dni będę mówił sobie, że mi nie potrzebna, a potem kupię ;)
  •  

miklo

No proszę. Akuracik wczoraj Pimps się ogolił szawetką MAXI



Podaje tam ciekawe informacje i tym narzędziu. Nie chcę tu rzucać cytatów, bo nie lubię udawać fachury i podbierać czyjejś wiedzy :) Mówi tam, na czym ta szawetka jest wzorowana. Co ważne - pokrywa się z moim odczuciem - podobna jest w goleniu do Feather SS. Bezpieczna i można nią wymachiwać po twarzy bez większych obaw :)
  •  

adamsky

Można poprosić zdjęcia tej Maxi wersji, niestety linki już nie działają :(
  •