D.W. Manufactory MSA - mydło do golenia

Zaczęty przez Monocero, 10 Luty 2020, 19:23:27

Przeczytano 3 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

D.W. Manufactory MSA - mydło do golenia.

Nowe polskie mydło rzemieślnicze (przyjmijmy tymczasowo taką dla niego nazwę) dostałem w ilości dwóch sztuk od @Seba79 To właśnie dzięki jego uprzejmości mogę wam przedstawić tą recenzje.

Nie jest to zwykła recenzja mydła do golenia, bo biorąc pod uwagę jego charakter, o czym napisze poniżej jest to PIERWSZA RECENZJA GRUPOWA przeprowadzona przez konsylium w składzie: @bigmaciek @Fabio i @Monocero  Szerszy skład recenzencki ma zapewnić Wam, jako odbiorcom możliwość zapoznania się z tym produktem, biorąc pod uwagę doświadczenia osób o rożnym podejściu, wymaganiach, zaroście i skórze.

Jeśli jesteście ciekawi wyników, właściwości czy rekomendacji lub jej braku zapraszam do lektury. 


1. INFORMACJE PODSTAWOWE

D.W. Manufactory MSA - Dariusz Wasilewski Manufactory Masurian Shaving Accesories Nazwa jaka jest każdy widzi. Dariusz Wasilewski to skromny pasjonat tradycyjnego golenia, pochodzący z Ełku, a mieszkający w Orzyszu.



Tradycyjnym goleniem zainteresował się w 2017 r. i swoją pasję eksponuje na portalu facebook. W końcu 2019 r. powstał na facebook fanpage D.W. Manufactory MSA
Jeśli nie macie konta na facebook, to informacji na temat D.W. Manufactory MSA po prostu nigdzie nie znajdziecie. Jeśli natomiast posiadacie konto na facebook to na fanpage D.W. Manufactory MSA jest opcja kontaktu, z której notabene skorzystałem. Ta forma kontaktu działa sprawnie.

Dariusz Wasilewski - wytwórca, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. W sposób bardzo uprzejmy i fachowy zamieniliśmy kilka zdań (pisanych), w których opowiedział, że nad recepturą mydeł D.W. Manufactory MSA pracował od dwóch lat.

Fanpage D.W. Manufactory MSA jest czytelny i są tam zamieszone potrzebne nam informacje.



Skorzystałem z możliwości i zaprosiłem wytwórce na forum Golarze.pl w celu przedstawienia i dzielenia się swoją pasją - grzecznie odmówił.  Szkoda, bo facebook zamyka drogę części środowiska TG do wyrobów D.W. Manufactory MSA.


2. OPAKOWANIE

Stylistyka opakowania to zabawa barwami Zakonu Rycerzy domu niemieckiego pod wezwanie NMP (Krzyżacy), a narodowymi KRÓLESTWA PRUS. grafologia jak i czcionka rzuca się w oczy i może wzbudzać zainteresowanie jako wyrób regionalny, co z reszta podkreśla sama nazwa. Dla mnie osobiście czcionka jest lekko przekombinowana i męczy oczy.

Samo opakowanie, hmm jest słabe. Pojemnik z tworzywa sztucznego kiepskiej jakości z ostrą krawędzią podstawy w dodatku kruchą i łamliwą.



Opakowanie jest źle opisane albo wróć, nie jest opisane. Na opakowaniu nie ma podanego składu ani nazwy/zapachu nie mówiąc już o informacji dotyczącej przydatności. 

Tłumaczyć to może fakt, że mydło nie jest produktem handlowym ale wyrobem hobbystycznym i wtedy już zmienia się podejście, bo mogłoby być nalane do słoika z opisanym plastrem.



W każdym razie to tylko moja opinia ale mała poprawa mogłaby opakowaniu nadać lepszej formy.

Np. w stylu nowych opakowań PannaCrema lub MdC



lub zwykłych aluminiowych




3. ZAPACH

Otrzymałem dwie wersje zapachowe tego mydła. wersja nr 1 (Bay Rum) i wersja nr 3 (Drzewo sandałowe z wanilią). Osobiście nie jestem fanem mydeł perfumowanych i wolę mydła o delikatnej nucie zapachowej. W przypadku omawianych mydeł "zapach" albo raczej woń odbiega od powszechnie używanych. Na pewno nie jest to woń intensywna, roznosząca się po łazience lub innym pomieszczeniu. Nie można tu mówić o zmysłowym drażnieniu nozdrzy, no chyba, że ktoś ma chrapy Trola i na co dzień wdycha sfermentowane opary otaczającej go zgnilizny ulatującej z własnych wnętrzności.
Oceniłbym, że jest to woń mocna w pojemniku, bardzo mydlana, którą woda podczas wyrabiania piany rozcieńcza i nadaje jej rolę drugoplanowa działającą w tle. W każdym bądź razie w tym mydle jeśli chodzi o nasze powonienie Perfum nie odgrywa roli pierwszego planu, ustępując miejsca naturalnym składnikom mydła takim jak PROPOLIS. Mnie ten stan rzeczy nie przeszkadza ale pisze o tym gdyż osoby ceniące sobie w mydle zapach, mogą być zaskoczone.



Najbardziej mnie intrygują zapachy:

Smocza krew



Mistyczny księżyc.



4. SKŁAD I KONSYSTENCJA

D.W. Manufactory MSA to mydła TWARDE o szklistym zabarwieniu. Mydło można kroić, bądź trzeć na tarce.

Na swojej stronie facebook wytwórca zamieścił skład produkowanych mydeł z podkreśleniem ich ręcznego wykonania, czego do końca nie rozumiem. Podczas wymiany ze mną kilku zdań otrzymałem informację, że nad składem pracował dwa lata.



Aqua - woda
Gliceryna - Gliceryna może mieć pochodzenie naturalne (tłuszcz kokosowy) i przemysłowe (propylen). Gliceryna jest wykorzystywana w kosmetykach głównie ze względu na swoje długotrwałe i dogłębne działanie nawilżające. Zawartość gliceryny w kosmetykach ułatwia rozprowadzanie kosmetyków na skórze, jednak jej nadmiar może dać efekt lepkości.
Yogurt - Składnik ma właściwości odżywcze, wzmacniające, ochronne, nawilżające i regenerujące. Poprawia kondycję i wygląd skóry, zmiękcza, wygładza i uelastycznia. Jest to substancja pochodzenia zwierzęcego. Osoby uczulone na białko mleka krowiego nie powinny stosować kosmetyków z tym składnikiem. Składnik nie zawiera jednakże laktozy, bądź zawiera śladowe jej ilości, więc osoby nietolerujące tego cukru mlecznego nie powinny się obawiać nietolerancji skórnej.
Lanolinato wydzielina skóry owiec, którą pozyskuje się w procesie oczyszczania wełny. Ma właściwości bardzo zbliżone do produkowanego przez ludzką skórę sebum. jest ona doskonałym emulgatorem - pozwala połączyć fazę tłuszczową z wodną, dzięki czemu nadaje odpowiednią konsystencję mleczkom, kremom czy balsamom. Pełni funkcję stabilizującą - zapobiega rozwarstwianiu się kosmetyków. Nawilża skórę - jest bardzo dobrym emolientem, zapobiega więc odparowywaniu wody z naskórka czy włosa przez tworzenie na nich cienkiej warstewki okluzyjnej. Natłuszcza - jest zatem dobrym wyborem w przypadku skóry suchej, która nie produkuje wystarczającej ilości sebum. Dodaje się ją również do produktów myjących, aby przywróciła tkance naturalną warstwę ochronną, usuniętą przez detergenty. Wygładza - osadzając się na powierzchni skóry czy włosów, pozostawia na nich cienki film. Dzięki temu wyraźnie poprawia ich kondycję, nadając im miękkości i blasku. Pomaga w transportowaniu substancji odżywczych w głąb skóry. W zależności od stężenia może powodować reakcje alergiczne.
Propolis czyli kit pszczeli, to nic innego jak substancja, którą pszczoły zbierają z roślin i która pomaga im uszczelnić ule na sezon zimowy. Wyglądem przypomina żywicę. Wytwarzany jest z niego ekstrakt, który może być wykorzystany do różnego rodzaju kremów, pudrów czy tabletek. Składnik ten znany jest z działania przeciwbakteryjnego i przeciwzapalnego, dlatego często stosowany jest w kosmetykach do twarzy.
Sodium Stearate Stearynian sodu - Emulgator do tworzenia emulsji i substancja gruntownie myjąca, pianotwórcza, zagęstnik wiążący roztwory wodne i kontrolujący lepkość. Może przesuszać skórę wrażliwą.
Aloes Aloes nawilża skórę i ją regeneruje, działa również ujędrniająco. Kosmetyki z dodatkiem aloesu powinny zawierać go nie mniej niż 30%, aby wykazywać odpowiednią skuteczność.
Ambra jest wydzielana w  jelitach  kaszalota. Jest produktem jego niestrawności o czym TUTAJ
Sorbitol jako substancja wspomagająca stabilizację emulsji, a także zabezpieczenie kosmetyków przed wysychaniem. Dodatkowo sorbitol w naturalny sposób osłania skórę, poprzez przenikanie do przestrzeni międzykomórkowych, a także wiąże wodę, która jest niezbędną do utrzymywania prawidłowego nawilżenia skóry.
Coconut Oil  tworzy na powierzchni skóry odżywczą, silnie natłuszczającą, nabłyszczającą i zmiękczającą powłokę, która chroni skórę przed odparowywaniem wilgoci. Działa jako czynnik zmiękczający. Składnik silnie komedogenny, niepolecany do skóry tłustej, trądzikowej, skłonnej do powstawania wyprysków i stanów zapalnych.
Propylene Glycol to alkohol wodorotlenkowy otrzymywany z ropy naftowej. Jest bezbarwną, bezwonną, oleistą cieczą o słodkawym smaku. Wykazuje wysoką rozpuszczalność w wodzie i alkoholach, dlatego też jest powszechnie używany w kosmetyce. Glikol propylenowy jest tani i łatwo dostępny. Prócz tego zapobiega wysychaniu kosmetyków, stanowi rozpuszczalnik, pomaga w nadawaniu odpowiedniej konsystencji.
Goat Milk Ekstrakt koziego mleka. Stymuluje syntezę kolagenu i elastyny aktywując odnowę skóry. Zwiększa jej elastyczność, zapobiega wiotczeniu, wygładza zmarszczki i opóźnia procesy starzenia. Chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Odżywia i doskonale nawilża skórę.
Argan Oil Olej arganowy - Emolient tłusty, tworzy na powierzchni skóry i włosów natłuszczającą, wygładzającą, odżywczą i zmiękczającą warstwę ochronną, która zapobiega odparowywaniu wilgoci i działa ochronnie. Olej arganowy wyróżnia się od innych silnym działaniem ujędrniającym skórę. Sprawia, że skóra staje się grubsza, zwarta, elastyczna i sprężysta. W dużych stężeniach i często stosowany może nasilać problemy trądzikowe, powodować wypryski i zaskórniki.
Sodium Lauran to delikatna substancja myjąca i pianotwórcza. 

Jak widzicie po składnikach, stąd moje zdziwienie, że według wpisu wytwórcy zostały one wykonane ręcznie. Tym bardziej, że skład bardzo przypomina ulepszoną bazę mydła glicerynowego z dodatkiem koziego mleka dostępnego w wielu sklepach dla hobbystów lub na portalach aukcyjnych.



Inną sprawą jest data przydatności. Ja wiem, że są zwolennicy teorii, że mydło się nie psuje, że pisanie okresu przydatności to przepisy itd. Ok, może i tak ale ze swojego doświadczenia wiem, że mydło można trzymać w różnych warunkach i potem jego właściwości tez są rożne.

To jednak jest tylko gdybanie, gdyż brak składu i podstawowych informacji na opakowaniu stawia znaki zapytania.

5. PIANA

Wyrabianie piany z mydła D.W. Manufactory MSA jest poprzedzone instrukcją i też mi zwracał na to uwagę wytwórca, żeby się jej trzymać.



Na początku sprawdziłem co to znaczy ACAN, żeby się upewnić, czy wytwórca mnie nie obraża, bo nieodparcie kojarzy mi się to słowo z PACAN.

Po przeczytaniu instrukcji stwierdziłem, że jednak wolę postępować według swoich UTARTYCH zasad. Nie wyrabiam mydła w pojemniku pędzlem gdyż nie chcę dopuszczać do niego wilgoci i wody. Odkroiłem nożem kawałek mydła starłem go na tarce i uzyskane wióry ugniotłem na dnie tygla. Tak uzyskaną masę mydlana zalałem ciepła woda z kranu na około 10 sekund. W tym czasie namaczałem pędzel ze szczeciny Zenith B29 ORO. Po 10 sekundach odlałem wodę z tygla, wyjąłem z wody pędzel z którego pozbyłem się ociekającej wody i rozpocząłem kręcenie piany.

Piana pojawiła się bez zbędnej zwłoki w kolorze śnieżnobiałym. Piana o konsystencji yogurtowej, nie napowietrzona, mięsista i rozciągająca się. Z każdym ruchem pędzla jej ilość w oczach rosła. Broda Mikołaja w najlepszym wydaniu. Pomyślałem sobie WOW!!! PIANA FAJNA - tylko taka jakby sucha.

5. WŁAŚCIWOŚCI

Mazurskim mydłem goliłem się bez przerwy prawie dwa tygodnie. Warto podkreślić, że w okresie zimowym, tj. w czasie gdy skóra jest narażona na sztuczne ogrzewanie. Postępując zgodnie z zaleceniami wytwórcy wyrobienie fajnej piany to żaden problem. Uzyskana piana DOSKONALE zmiękcza zarost. Gwarantuje nam BARDZO DOBRY poślizg, oraz zapewnia OCHRONĘ poprzez pozostawianie jakiegoś filtra. NIE CZUJĘ NAWILŻENIA
ale też mnie jakoś specjalnie nie wysuszyło, po za jednym przypadkiem gdy podczas testowania piany, robiłem ją w dłoniach. MUSIAŁEM UŻYĆ KREMU DO RĄK.

5. DOSTĘPNOŚĆ I CENA

Tu jest dziwnie, bo wytwórca prosił mnie, żebym o cenie nie pisał. Argumentuje to faktem indywidualnego dobierania ceny w zalezności od ilości zamawianego mydła. Hmm, no ok ja to rozumiem ale takie praktyki zawsze na dlużsża mete przynosza więcej szkody niż pożytku. Konsument nie lubi tajemnic w kwestji ceny. Domniemam, że to dopiero poczatki i w najbliższym czasie się to zmieni. Kwoty nie napiszę ale za 100 gram mydła jest bardzo dobra.

Jakie zdanie na temat mydła mia @bigmaciek ?

Cytat: bigmaciek w 03 Luty 2020, 22:39:28
Dobra. Więc jestem po pierwszym goleniu więc wrażenia na gorąco. Starłem niecałe pół jednej kostki, którą mi dałeś. Nie moczyłem w wodzie bo wiórki by się całkiem rozpuściły. Po prostu namoczyłem pędzel w gorącej wodzie i przykryłem nim te wiórki na 2-3 minuty. Pędzel to syntetyczny Maggard 24mm. Następnie zacząłem wyrabiać. Trochę to trwało i przypominało wyrabianie mydła MWF. Na początku wyglądało to tak:



Nie było źle ale spodziewałem się czegoś lepszego. Więc kręcę dalej i nagle WOW! jak przy MWF.







Jestem pod wrażeniem. Piana treściwa jak gęsta śmietana. Taki piano-krem choć wydaje mi się, że ciut rzadsza od MWF ale to może być złudzenie po pierwszym użyciu.

Cytat: bigmaciek w 10 Luty 2020, 00:02:25
Część 2 recenzji DWMMSA na gorąco po goleniu.

Recenzja będzie krótka bo zasadnicze kwestie czyli np. zapach opisałem wcześniej. Tym razem dla odmiany użyłem dzika Semogue SOC a samo golenie odbyło się brzytwą. Pędzel SOC jest jednym z nielicznych, który potrafi wyrobić właściwą pianę z MWF. Jest dość sztywny, pomimo moczenia, sprężysty i nie mopuje. Tym razem oprócz pędzla były jeszcze dwie zmiany w stosunku do pierwszego golenia:
1. Użyłem większego tygla ponieważ poprzednia ilość piany mocno mnie zaskoczyła.
2. Mydła nie starłem na tarce ale pokroiłem w drobne kawałeczki i zalałem ciepłą wodą, którą następnie odcedziłem, czyli tak jak producent zaleca.

Zaczynam kręcić pędzlem. No i kręcę, kręcę jak zawsze. Mija pierwsza, druga, trzecia minuta i nic. Piana, owszem, powstaje ale to nie jest TA piana tylko takie napowietrzone, ubite mleko do cappuccino. Mało tego, cały czas widzę, że te małe kawałeczki mydła ciągle się nie rozpuściły. No to kręcę dalej. Mija może 5 minut i jest bez zmian ale kawałki mydła znikły. Proces wyrabiania przenoszę na twarz aby zarost wspomógł powstanie tej gęstej konsystencji. I znowu wyrabiam na twarzy jakieś 3-4 minuty. Zaczyna mnie to wkurzać bo w pamięci mam pierwsze golenie. Po 5-ciu minutach dałem sobie spokój i ogoliłem tym co jest czyli taką ubitą papką jak pianka do kawy. Golenie było w miarę poprawne, poślizg był gorszy od poprzedniego ale był. Na szczęście. Nie było za to tego mikrofilmu po skończeniu przejścia. Skóra była sucha jak przy Liderze. No więc co jest? Doszedłem do takich wniosków:
1. Pędzel z dzika nie nadaje się do tego mydła. Jest to zbieżne z doświadczeniami z MWF, tylko, że to był SOC a ten radzi sobie z takim mydłem bez problemu.
2. Kawałki mydła były za grube. To trochę większy problem bo to wiedziałem i zalałem je jak zaleca producent a tu lipa. Poza tym po ich wyrobieniu nadal nie było tego co powinno. Wniosek jest taki, że trzeba jednak użyć tarki albo wyrabiać bezpośrednio na kawałku w tyglu. Całego kawałka nie mam, więc na dalsze golenia zetrę na tarce.
3. Mikrofilm jest zależny od konsystencji. Niby to zrozumiałe ale nie do końca bo ten tłusty mikrofilm powinien jednak być. Tłumaczę to sobie tym, że został on wchłonięty przez moją skórę w trakcie golenia a dziś miałem ją wyjątkowo przesuszoną.

Pomimo nieudanego golenia nadal mam dobre zdanie o tym mydle ale obniżę ocenę do 8. Powód to, że mydło nie zachowuje się tak jak zaleca producent. Ten element jeszcze zweryfikuję - mam jeszcze zapas na 2-3 golenia. Następne będzie borsukiem a ostatnie syntetykiem tylko tym mniejszym, więc zobaczymy jakie to mydło ma wymagania wobec pędzli.

No i parę zdjęć. Ta ilość piany jest myląca. Połowa to powietrze.










Jeszcze dwa


To teraz opinia specjalisty - @Fabio

Cytat: Fabio w 10 Luty 2020, 13:25:19
Zacznę od cytatu:
źrudło: https://www.facebook.com/D.W.Shaving/   , post z 15.12.2019 r.

W mych skromnych progach tworzę mydło do golenia , które jest wykonane ręcznie
począwszy od podstawowych składników skończywszy na produkcie finalnym .
Główne składniki :Aqua, Glycetyne, Yogurt, Lanolina, Propolis, Sodium Stearate, Aloes ,Amber, Sorbitol, Coconut Oil, Propylene Glycol, Goat Milk, Argan Oil, Sodium Lauran.


Jeżeli dobrze to rozumiem to z powyższego wpisu wynika, że wymienione składniki są również dziełem jego rąk oraz płodem jego pracy i ziemi.

1. Aqua - ok
2. Glycetyne - ???? chyba gliceryna - powstaje przy zmydlaniu tłuszczy np. oleju.
3. Yogurt - ok
4. Lanolina - Wosk zwierzęcy otrzymywany poprzez czyszczenie wełny owczej, jest tłuszczopotem owczym, który chroni wełnę przed zamoczeniem - czyli hoduje owce na mazurach - interesujące
5. Kit pszczeli - czyli facet ma ule - ok
6. Sól sodowa kwasu stearynowego, substancja powstała z łoju zwierzęcego lub olejów roślinnych zmydlonych wodorotlenkiem sodu - no jak już ma owce to brzmi logicznie.
7. Aloes - czyli Aloes też hoduje. Ciekawy facet.
8. Amber - bursztyn czyli  kopalna żywica drzew iglastych - ręcznie wykonany bursztyn :)
9. Sorbitol -  Otrzymywana jest po przez redukcję glukozy.
10. Coconut Oil - w to już nie uwierzę, są zmiany klimatyczne ale olej kokosowy z mazur.
11. Propylene Glycol - to alkohol wodorotlenkowy otrzymywany z ropy naftowej. Coraz ciekawiej z tym "wykonane ręcznie począwszy od podstawowych składników"
12. Goat Milk, Argan Oil - czyli poza owcami jeszcze kozy wylegujące się pod Arganowcem - muszę jechać na te Mazury!!!!
13. Sodium Lauran - Laurylosiarczan sodu, SDS, SLS


A gdzie reszta składu????

Opis zapachu: Nie podoba mi się, jest słodki i nijaki. Jego największą zaletą jest jego delikatny aromat po wyrobieniu piany.

Wyrabianie i piana: Wyrabia się łatwo i szybko, używałem syntetyka. Piana bardzo matowa.

Poślizg i ochrona: jest ... i to wszystko co mogę napisać. Dobrze zmiękcza zarost.

Po goleniu: skóra ściągnięta i przesuszona niemal natychmiast. Proces szybko postępuję więc musiałem ratować się tonikiem i kremem nawilżającym. Po 20 minutach od użycia kosmetyków wraca do normy. Klasyczny przykład naruszenia bariery hydrolipidowej. Mam wrażliwą skórę.
Zarost 5 dni, 2 przejścia z włosem, piana wyrabiana w misce, mydło używane zgodnie z zaleceniem producenta - "umieść niewielką ilość gorącej wody na powierzchni mydła".

Moja ocena: kosz

Nie odpowiada mi zapach ale to jest subiektywne. Nie jestem zachwycony właściwościami.


Produkt warty dopracowania.

6. PODSUMOWANIE

Zanim przeczytacie podsumowanie zwróćcie uwagę na doświadczenie i osoby recenzentów.

@Fabio - bardzo doświadczony golarz w dziedzinie kosmetyków i mydeł. Chodząca encyklopedia i praktyk w kwestii stosowania jak i wyrobu. Używa najdroższych i najbardziej polecanych kosmetyków, ze względu na wrażliwa cerę. Dodkonale potrafi odróżnić po składach zalety i wady produktu. Recenzji dokonałna moją prośbę, bo NIE CHCIAŁ UŻYĆ mydła, na którym nie ma podanego skłądu.

@bigmaciek - bardzo doświadczony golarz. Bardziej praktyk niż teoretyk. Potrafi doskonale na zaadzie doświadczeia i obserwacji obiektywnie opisac produkt. Stosuje kosmetyki z każdej półki te najtańsze i najdroższe. Nic nie wiem, żeby miał alergie lub posiadał cerę wrażliwą.

@Monocero - w kwesti kosmetyków LAIK. Dopiero sie ucze skłądów, zalezności i technologi wytwarzania. Mam pogląd na kosmetyki z każdej półki ale wielu nie znam i nie mam tak dużego doświadczenia jak wyżej opisani koledzy. Cera normalna i brak alergii.

To do brzegu.

Jak zauwazyliście z opisów, w wielu kwestiach jako recenzenci jestesmy zgodni. Brak składu i klarownej formy dystrybucji - razi. Jest to sprawa drugożędna, bo wytwórca dopiero zaczyna i to jego nieśmiałe początki na rynku więc nie przywiązywałbym do tego nadmiernej wagi. Możliwe, że w chwili publikacji tej recenzji już to uległo zmianie.
Druga sprawa to nawet w formie reklamy, czy tworzenia klimatu lepiej nie umieszczać stwierdzeń latwych do weryfikacji jesli nie do końca są prawdziwe. Jesli juz je umieszczamy to warto je jasno opisać. To jednak też sprawa drugorzedna i na początku wprowadzania produktu na rynek łatwa do poprawy. KONIECZNIE PEŁNY SKŁAD.
Samo mydło na pewno ma dobrą bazę i widoki na przyszłośc. Ma sporo zalet ale i wady. Na szczęście wady są małe i łątwe do eliminacji, a zalety są widoczne w kwestiach zasadniczych. Np. ZMIEKCZANIE ZAROSTU, POSLIZG, PIANA. Każdy z recenzentów miał uwagi do ZAPACHU. uzyskane mydła od @Seba79 też dostałem ze względu na "ZAPACH". Nie ma co się oszukiwać, to mydło jest aromatyzowane w celu zabicia zapachu skąłdników i to też nie za bardzo wyszło. Zapachu brak. Dla alergika mydło nie do przyjęcia. NAWILŻENIE to jest to nad czym warto się pochylić, nie będzie to duży skłon ale zawsze.
Ocena wg @Fabio - KOSZ
Ocena wg @bigmaciek - 8
Ocena wg @Monocero - 5

Biorąc pod uwagę powyższe, i zwracając uwagę na to, że to dopiero poczatki tego mazurskiego produktu NIE ALERGIKOM POLECAM osobą z cerą wrazliwą ZALECAM OSTROŻNOŚC I KONTAKT Z WYTWÓRCĄ

(D.D)
  •  

tank

Бог троицу любит czyli "Bóg Trójcę lubi" kolejny raz to się sprawdziło. Dzięki za ten test.
  •  

przemo666

Cała masa składników nowatorskich, do tego jogurt (może jeszcze majonez) i sls... Do szkoły :)
  •  

Monocero

Yogurt to akurat bardzo dobry składnik w tym mydle.
(D.D)
  •  

Robcyk

A ja bym kupił takie mydło no chyba žé drogie jest .Zawsze lubię to co Polskie . Więc dajcie namiar bo cedrowe albo inne bym sprôbował. Trzeba dać szansę.. Może producent napiszę do mnie bo nie mam fejsa. Poproszę. Lubię się pozytywnie zaskakiwać jak mydłem Dr.Mikes. i co...?

Qrwa dajcie dajmy pomoc Polakowi. Chcę dobrze.
  •  

Monocero

@Robcyk  bedziesz zadowolony. Cena jest naprawde dobra. Moge mu podac Twojego emaila do kontaktu jak chcesz.
(D.D)
  •  

Robcyk

  •  

Monocero

(D.D)
  •  

zennhorst

3 opinie ... bardzo dobry, średni i kosz ...  :git:
"honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere"
zennhorst
  •  

Monocero

 :golarze2: czuje się w obowiązku opisać wam sytuację po opublikowaniu przedmiotowej recenzji. Ja sam nie wiem, co o tym myśleć, bo jeszcze takiej sytuacji nigdy nie doświadczyłem. Ocenę pozostawiam każdemu z was z osobna.

Zgodnie z prośbą @Robcyk skontaktowałem się z wytwórcą mydła - Dariuszem Wasilewskimi i przekazałem mu email @Robcyk ze wskazaniem kontaktu w celu nabycia mydła. Kontakt nastąpił poprzez stronę wytwórcy i formularz kontaktowy. W odpowiedzi spotkałem się z zarzutem cyt. "....Witam proszę przeczytać dokładnie na co udzieliłem zgodny podczas naszej pierwszej rozmowy tutaj jest screen , miało być mydło a nie moja skromna osoba , proszę usunąć informację o mnie , proszę czytać dokładnie co jest napisane ...".

Hmm, pomyślałem sobie ZGODY?! To jest obiektywna recenzja na niekomercyjnym forum, a nie płatna reklama. Nigdy sie nie umawiałem z żadnym wytwórcą na temat recenzowanych produktów. Cóż, widać dotychczas wytwórca miał inne doświadczenia.



W dalszej korespondencji wytwórca zarzucił mi naruszenie prywatności poprzez wykorzystanie jego danych osobowych bez jego zgody. Na moją odpowiedz, że jego profil jest PUBLICZNY i dostępny na facebook stwierdził, że to mnie nie upoważnia do jego wykorzystywania.

hmm, no cóż regulamin facebook z którym Pan Dariusz się raczej nie zapoznał stanowi zupełnie co innego.



No, ale problem leży gdzie indziej, bo ze swojej strony nie naruszyłem prawa, ani prywatności wytwórcy. PROBLEMEM JEST TAK USILNE ZACHOWANIE DĄŻĄCE DO ZACHOWANIA ANONIMOWOŚCI JAKO WYTWÓRCA MYDŁA BEZ PODANEGO SKŁADU.

Gdy zwróciłem wytwórcy uwagę, że anonimowy wytwórca i niepełny skład może pobudzać wyobraźnie konsumenta i wzbudzać podejrzenia stał się ZADZIWIAJĄCO NIEGRZECZNY, TAK JAKBY SIĘ CZEGOŚ PRZESTRASZYŁ.



Mnie osobiście dało to do myślenia. Do tej pory brak pełnego składu jak i opisanie, że wszystkie składniki są własnoręcznie robione traktowałem jako "choroby wieku dziecięcego". Połączenie jednak tego z usilnym dążeniem do anonimowości JEST NIENATURALNE. Dlaczego wytwórca chce być anonimowy? Dlaczego nie podał pełnego składu mydła? Dla mnie to istotne niewiadome, Wy musicie sami ocenić ta sytuację. Proszę sprawdźcie ponownie w jakim zakresie został opisany wytwórca w recenzji i weźcie pod uwagę, że w naszych recenzjach każdy wytwórca jest przybliżany potencjalnemu nabywcy.

W związku z powyższym NIE MOGĘ TEGO MYDŁA POLECIĆ i każdy z Was sam powinien podjąć decyzje w zakresie jego używania.
(D.D)
  •  

Robcyk

No to wyszło jak wyszło. W takim razie jak to mówią- "nic na siłę".  Chciałeś pomóc a wyszła lipa.
  •  

tomaszeq

Dla mnie ta cała konspiracja była dziwna od początku. Miałem jego 2 mydła, średniak jakich pełno, dodatkowo zalany gliceryna po uszy, lanolina mnie podrażnia. Ta reakcja to chyba efekt pierwszej niepochlebnej recenzji, za bardzo pan rzemieślnik przyzwyczaił się do kadzenia na fejsie i brzytwie, z prawda nie umie się zmierzyć.
  •  

zennhorst

... no takiej postawy tu już kompletnie nie rozumiem ...  :facepalm:
"honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere"
zennhorst
  •  

dardo2002

Nie wiem co o tym myśleć ale.... taka postawa wytworcy wybiła mi z głowy jego produkt.
Może i mydło dobre ale nie będe na sobie eksperymentował. Lubie w życiu klarowne sytuacje a kupowanie mydła cichaczem na fejsie tak żeby nikt nie wiedział to nie dla mnie.
Szkoda, bo mogło być dobrze....

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

  •  

miklo

Wg mnie facet robi to na lewo. Nie chce zarejestrować działalności i płacić danin. I kombinuje. Ale chucpa ze składem jest całkowicie niezrozumiała. Albo skład nie pasuje do pięknej opowieści.
  •