Slim DRAGON - Topek

Zaczęty przez Monocero, 13 Listopad 2019, 22:25:21

Przeczytano 1 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Jednym z moich zamierzeń w dziedzinie TG jest zbieranie artykułów TG wytworzonych przez naszych rodzimych wytwórców. Zakładając to forum, ze względu na panującą rok temu koniunkturę nawet do głowy mi nie przyszło, że zadomowi się na nim PIERWSZY BRZYTWODZIEJ RP.

Dokładnie tak jak czytacie - TOPEK jako pierwszy indywidualny wytwórca w powojennej RP, wskrzesił to piękne rzemiosło. Sama nazwa BRZYTWODZIEJ to mój pomysł, który oddaje pewien literacki hołd, osobom zajmującym się wytwarzaniem brzytew.

W skutek wielu pozytywnych zbiegów okoliczności zamówiłem u TOPKA brzytwę. Ja ze swojej strony przekazałem tylko założenia co do ostrza, które w skutek już zdobytych doświadczeń miało zabierać pewne elementy gwarantujące mi bezpieczne i komfortowe golenie. Cała brzytwa miała być autorskim pomysłem TOPKA, żeby wyrażała jego styl.

W ten oto sposób powstał SLIM DRAGON

Brzytwa posiada ostrze o dł - 78 mm
Grzbiet o gr - 6 mm
szer blanka - 22 mm
szer lustra -19 mm








Komunikacja z Topkiem podczas prac nad brzytwa DOSKONAŁA. Topek jak wszyscy widzimy wyróżnia się swoim stylem. W naszym środowisku bardzo trudno jest się czymś wyróżnić, zrobić coś inaczej ale na tyle dobrze żeby było funkcjonalnie. Nie wystarczy już wytrawić napis na blanku czy zrobić lusterko. Prace Topka charakteryzują się tym, że on się bawi stalą, wyciągając z niej dusze. To widać jak się weźmie do reki jego wyrób.

Jak wiecie sam pracuje nad brzytwa i doskonale zdaje sobie sprawę ile wysiłku i umiejętności wymaga zrobienie prostego wytłoczenia, trawionego wzoru czy odpowiednio ukształtowanego grzbietu i ogona. Zebrać to w całość, żeby oddawała ducha i wizerunkowo przypominała SMOKA - mistrzostwo.









Niezwykła smukłość, lekkość i gracja jaka została nadana tej brzytwie, przenosi nas w świat "Walki o Tron". Rozumiem jednak, że nie każdemu taki styl się może podobać. Pewnie, że tak i nic w tym złego. Tak jak są entuzjaści tego rodzaju rozwiązań to i na pewno sa fani wypolerowanych na lusterko tasaków do mięsa, które pozwalają podczas golenia poczuć się BARDZIEJ FACETEM, a nie jakimś elfem z bajki.





Same okładki, pomijając materiał z jakiego zostały wykonane, również są indywidualnie dopasowane do blanka, jak skrojony na miarę garnitur. Zauważcie te wcięcie jak idealnie koreluje z blankiem i nadaje wręcz brzytwie talii.





Klin został zrobiony z walcowanej przekładki, co również odjęło brzytwie tzw. toporności.





Bardzo mi się podobają nity, które są zrobione PERFEKCYJNIE. Po nitach można polerować watą i nawet jedna nitka o nic nie zahaczy. bardzo bym chciał umieć robić takie nity. Wykonanie tego szczegółu dobitnie wskazuje na podejście do wykonywanego produktu.





Smukłość i długość ogona nadaje niebywałej gracji całości.





































Wiedząc, kiedy brzytwa do mnie dotrze zapuściłem trochę zarost i tym sposobem od razu odbyłem nią pierwsze golenie. Podczas golenia utwierdziłem się w przekonaniu, co znaczy dopasowanie kształtu ostrza pod siebie indywidualnie. lekki uśmiech zdecydowanie ułatwia operowanie brzytwa w okolicach żuchwy i szyi, zaokrąglone lekko pieta i czubek zmniejszają ryzyko zacięcia i pozwalają na śmielsze poczytanie sobie z brzytwą. Wysunięta dolna część czubka (francuzki) ułatwia golenie pod nosem i kształtowanie zarysów zarostu jeśli taki posiadacie. Rozmiar brzytwy pozwala na swobodne nią manewrowanie po twarzy. Brzytwa pomimo swojego bajkowego wyglądu jest BARDZO ERGONOMICZNA i posiada idealne walory użytkowe.


PODSUMOWANIE

Ostatnio na spotkaniu @bigmaciek przyniósł kilka wspaniałych brzytew. Wszystkie były wspaniałe i niesamowite ale z nich wszystkich niedostrzegalnymi szczegółami wyróżniała się w swej urodzie brzytwa TI. Właśnie tak jest z brzytwa SLIM DRAGON. Na żywo trzymaj ac ją w rekach jesteście pewni, że trzymacie wyrób bardzo wartościowy i wręcz luksusowy. Ostatni raz tak się czułem jak przesiadłem się z rodzinnego vana, samochodu Chrysler Voyager do zakupionego Audi A8 z silnikiem 4,2 litra. To było super uczucie. Brzytwę będziecie mieli okazje obejrzeć na spotkaniach i sami się naocznie przekonacie, że nic nie koloruje, nie uwypuklam. Sami się przekonacie.
Dobra teraz pewnie myślicie tak, no brzytwa super ale pewnie bardzo droga, bo tyle zdobień indywidualnych przetoczeń itd. Tu byście się zdziwili jeszcze bardziej, bo mniemam, że każdy z was bez jakiegoś wielkiego wysiłku finansowego, bez problemu może się stać posiadaczem tego typu brzytwy.

TOPEK - bardzo dziękuje.


(D.D)
  •  

bigmaciek

No proszę. Piękna sztuka.  :) Moje gratulacje dla właściciela i twórcy. Czekam na ten cdn... :)

Swoją drogę po b. dokładnym obejrzeniu tych zdjęć zaczynam trochę zmieniać zdanie nt. niektórych rozwiązań np. kwestia klina. Taki "spacer" dodaje takiej brzytwie poczucie lekkości.
  •  

tombar

Wrażenie imponujące. Szczególną uwagę przykuwa "grzbiet i ogon". Mam skojarzenie z "Grą o Tron". Zastanawiają mnie bardzo zgrabne nity. Nie dostrzegam podkładek (pojedynczych lub podwójnych) natomiast nity mają bardzo fajny, przyjemny kształt. Wielkie gratulacje. :)
Ius est ars boni et aequi
  •  

Fabio

Gratuluje @Monocero, bardzo ładna sztuka i puki co jedyna w twojej kolekcji, o której mogę powiedzieć że mi się podoba ... nawet bardzo mi się podoba. W sumie jak tak przeglądam te zdjęcia to mam ochotę zostać brzytwiarz - em, gdybym tylko nie był taki leniwy  8)
ne parliamo con calma
  •  

bigmaciek

 No więc jest tak :) ... dziś miałem tę brzytwę w ręce. Od razu powiem, że zdjęcia powyżej jedynie pokazują jej ogólny zarys, który może dać trochę mylne wyobrażenie o niej. Np. kształt sugeruje coś potężnego, agresywnego, coś czego można by się obawiać, wręcz bać...jakiś mityczny smok gotów za wszelką cenę bronić swej jamy. Nic bardziej mylnego Najbardziej rzucająca się się w oczy cecha: brzytwa, pewnie za sprawą tej krzywizny i idealnie dopasowanych okładek, wydaje się być mała, smukła, wręcz kompaktowa jak taki średniej wielkości scyzoryk, który mieści się w dłoni (!). I tak jest - jak położyłem ją w dłoni to nie chciało mi się wierzyć, że to tak poręczny przedmiot.  ;D

Druga sprawa: nity. Nie wiem jak są one zrobione ale było wyraźnie widać różnicę na tle brzytwy Koraat i TI, które miałem ze sobą. O ile te nity, w szczególności Koraat wyróżniają się przede wszystkim podkładkami to nity Topka są jak gdyby jedną, zwartą całością przez co nadają całości dodatkowej lekkości. Duże brawa dla wytwórcy.  :) Szczególnie te przy ogonie robią wrażenie gdyż okładki są na tyle wąskie, że zastanawiałem się jak ten otwór został zrobiony a potem założony nit, żeby wszystko się nie rozleciało.

Trzecie spostrzeżenie. Ten długi ogonek, poza tym, że nadaje brzytwie wizualną oprawę jest tak sprytnie skonstruowany że układa palce do chwytu w sposób naturalny. Ergonomia wprost kapitalna.

Czwarte. Grzbiet i jego młotkowanie uzupełniają całość. Robią wrażenie grzbietu jaszczurki wzdłuż kręgosłupa aż do ogona. B. ładne.

Ma prośbę do @Monocero o zrobienie zdjęcia tej brzytwy w dłoni żeby pokazać jej minimalistyczny charakter i na tle jakiegoś powszechnego przedmiotu chociażby żyletki aby dać wyobrażenie o jej rzeczywistym rozmiarze.

No i moje uznanie dla @Topek jako wytwórcy.  :beer2:
  •  

Topek

@bigmaciek
Lejesz miód na moje serce ☺

Ok ochłonąłęm trochę.  Przyznam że tekst Monocero przeczytałem jak tylko się ukazał.  Tak jak mam w zwyczaju - szybko po łebkach,  wyszukując słów kluczowych typu dobre lub nie.
Zrozumiałem że jest ok i klient zadowolony. 
Dopiero dzisiaj przeczytałem całość tak jak należy i zrozumiałem że to jest pierwsza pisana w języku polskim,  recenzja brzytwy mojego autorstwa.
Bardzo przyjemna recenzja.
@Monocero .
Dziękuję za tak przychylne słowa.  Mam nadzieję że będzie Tobie długo slużyła 🙂
  •  

bigmaciek

No.......oblewam Cię lukrem  :))
  •  

Monocero

Poniżej z największą brzytwa jaką mam 8/8.













Jak widzicie Slim Dragon nie jest mały. Ta brzytwa jest po prostu FINEZYJNA. Ma idealnie dopasowane kształty. Brzytwy 8/8 nie kupowałem na zamówienie, bo takiego tasaka bym nigdy nie kupił, to było odkupienie od osoby dla której to miała być pierwsza brzytwa  ???  :D

Slim Dragon natomiast był robiony z pewnymi zaleceniami. Nie było zaleceń tylko co do wyglądu ale ostrze i pewne szczegóły były konsultowane.

@bigmaciek  stąd wrażenie, że brzytwa stanowi jedność z ręką.

Duże brzytwy takie właśnie 8/8 są raczej dla osób, co mają już pojęcie jak się golić brzytwą.
(D.D)
  •