Kulinaria Golarzy

Zaczęty przez Robur, 30 Październik 2024, 17:23:28

Przeczytano 5 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Robur

Golarze, że faceci też umieją gotować, przynajmniej niektórzy, to proponuję wymieniać się przepisami.
Ostatnio zachciało się mojej rodzinie coś słodkiego. Wszyscy, oprócz mnie, poszli na spacer. Coś mnie tknęło i ukręciłem szybki biszkopt.
5 jaj, szklanka cukru, szklanka mąki, proszek do pieczenia lub drożdże w proszku, 3 łyżki oleju, zapach. Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukru, mąki, żółtka, olej i proszek lub drożdże i dobrze wymieszać, najlepiej mikserem. Wlać do wysmarowanej formy. Można dodać owoce i piec w 180 stopniach ok. godziny.

Satynet

Coś tam upichcić umiem, upiec również...
Ale od dawna tego nie robię.
Moja żona, jest w tym mistrzynią...
A że nigdy, nie pracowała zawodowo...
Jedyny problem to, że gotuje zdecydowanie za dużo.
Bo syn nie lubi ,,tego", a córka wolałaby coś innego, a ja to się tym nie najem.
Czasem mam trzy, cztery dania do wyboru...
Najgorzej jak lubię wszystkie. :)
  •  
    Za ten post podziękował: Robcyk

Mokasyn86

Dobra, to ja też się podzielę. Nie jest to absolutnie żaden luksus.

Spaghetti. Samouk.

Na rozgrzaną patelnię z małą ilością tłuszczu wrzucamy mięso mielone wieprzowo-wołowe. Dodajemy cebulkę pokrojoną jak kto lubi. Smażymy dość ostro. Mieszamy drewnianą szpatułką.
Po nabraniu odpowiednich złocieńców lejemy dobrą szklankę wody. Zakładamy na patelnię pokrywkę. Gotujemy z 3 minuty. Dodajemy paprykę czerwoną pokrojoną jak kto lubi.
Ładujemy cały gęsty mały koncentrat pomidorowy ze słoiczka. Sypiemy: Kucharek, bazylię/oregano, paprykę czerwoną w proszku, czosnek w proszku, łyżeczkę cukru. Mieszamy.
Przecier pomidorowy przy rozpuszczaniu bardzo ładnie zagęści nam całość. Nie potrzeba żadnego gotowego sosu z mnóstwem chemii. Gotujemy mieszając od czasu do czasu pod przykryciem na wolnym ogniu z 5 minut. Sos gotowy.

Makaron do spaghetti najlepszy jest z Biedronki. Taki Express. Gotuje się on w trzy minuty.

Szybki szpil, a żołądek jest nasycony na długi czas. I do tego dość "czysto".  :hello:
Prosiłbym o nie wysyłanie mi MMSów, nie mam jak ich odczytać, ani też nie mam info o numerze nadawcy.
  •  
    Za ten post podziękował: T800

septemberzg

Nie lubię gotować.
Nie umiem gotować
ale
"odtworzę" wszystko o ile mam
odpalonego YT. ;D
Za to jestem mistrzem w potrawie
PARÓWKI NA 7 SPOSOBÓW
R41  |     Henson AL 13++   |   Yates 921 M  |   Feather Artist Club Scotch Wood SS  |    Feather Artist Club SR Japanese Razor 


BRZYTWA CHALLENGE MAJ 2025

jarrrro

Ja specjalizuję się w pizzy domowej. Wychodzi lepsza niż na prowincji, tu mam na myśli Przemyśl.
Otóż najważniejsza jest mąka, a ta musi być z semoliny. Płacę za nią ok 17 zł za kg, więc nie jest tanio. Ma kolor żółty.
Nie dodaję oliwy do ciasta. Na kg mąki tylko jedną paczka drożdży suszonych, można dać pół paczki. Ciasto wyrabia maszyna do chleba. Po wyrobieniu ciasta umieszczam je w lodówce, aby dojrzało na dwa dni.
Ależ ono smakuje! Gwarantuję, że będziecie robić co tydzień takie ciasto. Mąka Primo Gusto, jak by ktoś się pytał.  W internecie 5,50 zł za pół kg.
  Prawdę pisząc, przejadła mi się ta moja pizza, za często ją robiłem, ale poczekam pół roku i znów będzie.
  •  
    Za ten post podziękował: n3dvi3d

kwasek071

Stop prześladowaniu roślin !
Nie spożywam produktów roślinnych za wyjątkiem owoców jagodowych. Nigdy w życiu nie czułem się tak dobrze jak teraz.
Jem tylko mięso ,ryby ,jaja.
Oczywiście z całym szacunkiem dla Wszystkich którzy rośliny jedzą . 

Robur

@jarrrro
Nie bez powodu Polacy są mistrzami świata w robieniu pizzy  :beer2:
  •  

Robcyk

Ale fajny temat. Co do biszkoptów to takie coś mamcia dostała niedawno. Ale wychodzi biszkopt. Magia i tyle. Jak z wykształcenia gastronom żywienia zbiorowego. Żeby nie było coś do Golenia.Prodiż stary dobry ech fajnie że go mam. Co do pizzy to też coś mogę pokazać. Ale kiedyś.

  •  
    Za ten post podziękował: Robur

T800

To teraz ja :)  Przepis na Galert z bratkartoflami Robię jak moja Sp Mama i Babcia Potrzebne są dwie łapki wieprzowe kawałek karkówki wielkości pięści ziele angielskie liść laurowy sól marchewka cebula I tak Łapki myjemy karkówkę też zalewamy wodą ze 2 litry solimy dodajemy obraną marchewkę i cebulę obraną przekrojoną na pół Ziele angielskie z 5 do 7 kulek i ze 4 liście laurowe Całość gotujemy bardzo bardzo powoli Powierzchnia wody tylko delikatnie faluje i tak z 5 godzin aż skóra z łapek zacznie odchodzić Łapki karczek i marchewkę wyławiamy Mieso obieramy od kości marchewkę kroimy w plasterki i rozkładamy do miseczek W wywarze rozpuszczamy łyżkę żelatyny i przez sito zalewamy miseczki z obranym mięsem Wywar nie powinien być mętny z zbyt szybkiego wrzenia Teraz czas do lodówki na całą noc Następnego dnia galert kroimy na kawałki i już na talerzu polewamy wodą z octem solą i pieprzem Jako dodatek bratkartofle Ziemniaki obrać i obgotować na pół miękko Pokroić i smażyć na patelni z odrobiną oleju Jeść ciepłe bratkartofle z zimnym galertem Gdybym siedział w celi śmierci to bym chciał na ostatni posiłek  :)

Mokasyn86

Prosiłbym o nie wysyłanie mi MMSów, nie mam jak ich odczytać, ani też nie mam info o numerze nadawcy.
  •  

Borat

@Mokasyn86


Co do wodzionki to podejrzewam że Ty i @T800 ją znacie. Osobiście to wolę jak jest sama wodzionka bez chleba a na osobnym talerzu smażone ziemniaki czyli "bratkartofle" i razem to robi niezłe kombo  :)
  •  

jarrrro

Cytat: T800 w 30 Październik 2024, 22:04:11To teraz ja :)  Przepis na Galert z bratkartoflami Robię jak moja Sp Mama i Babcia Potrzebne są dwie łapki wieprzowe kawałek karkówki wielkości pięści ziele angielskie liść laurowy sól marchewka cebula I tak Łapki myjemy karkówkę też zalewamy wodą ze 2 litry solimy dodajemy obraną marchewkę i cebulę obraną przekrojoną na pół Ziele angielskie z 5 do 7 kulek i ze 4 liście laurowe Całość gotujemy bardzo bardzo powoli Powierzchnia wody tylko delikatnie faluje i tak z 5 godzin aż skóra z łapek zacznie odchodzić Łapki karczek i marchewkę wyławiamy Mieso obieramy od kości marchewkę kroimy w plasterki i rozkładamy do miseczek W wywarze rozpuszczamy łyżkę żelatyny i przez sito zalewamy miseczki z obranym mięsem Wywar nie powinien być mętny z zbyt szybkiego wrzenia Teraz czas do lodówki na całą noc Następnego dnia galert kroimy na kawałki i już na talerzu polewamy wodą z octem solą i pieprzem Jako dodatek bratkartofle Ziemniaki obrać i obgotować na pół miękko Pokroić i smażyć na patelni z odrobiną oleju Jeść ciepłe bratkartofle z zimnym galertem Gdybym siedział w celi śmierci to bym chciał na ostatni posiłek  :)
Toż  wykonanie  tego  przepisu  zajmie cały dzień! Skąd  brać czas? Moja żona w to nie chce się bawić, ja też, ale taka galareta  mega zdrowa  na kolana i stawy, dostarcza mazi  potrzebnej stawom. Takie danie to bym jadł z chrzanem, octu nie znoszę. Ale bym sobie zjadł coś takiego... Może  powiercę żonie dziurę w brzuchu, by  mi zrobiła? Ona jednak  też nie ma  czasu. To taki  przepis  dla emeryta
  •  

n3dvi3d

Teściu się mnie zapytał czy kiedyś jadłem galaretę z majonezem - nigdy
Powiedział spróbuj, od tamtej pory tylko tak jem.
Dzięki @T800 za przepis. Niedługo spróbuję  :beer:
(D.D)
  •  

T800

Bo Galert się robi w dzień wolny od pracy np w Sobotę To nie jest pracochłonne a tylko czasochłonne Dam jeszcze przepis na potrawę którą robi się w poniedziałek żeby mieć obiad na piątek (Śledzie opiekane w zalewie octowej)Do tego kartofle tłuczone z zbrązowiona cebulką  a jak Chcecie śląskiego dania w wersji HARD to dam przepis na ser gliwiony smażony z kominkiem Hauskyjza Ale to może być powodem do rozwodu
  •  
    Za ten post podziękował: n3dvi3d

Wielblad

To teraz ja:

Domowe nuggetsy z zapiekanymi ziemniakami:

Do Nuggatsów potrzebujemy:

Dwa pierśniki
jajo lub dwa zalezy od ilosci uzytego mięsa
szklanka maki
niecała szklanka mleka
sol, pieprz, słodka czerwona papryka, pieprz, płatki kukurydziane.

Mięso kroimy na paski wielkości jaką kto lubi, solimy, pieprzymy.
Do miski mąka, mleko, papryka, miksujemy... zanurzamy pokrojone mięso.
Zgniatamy płatki na drobniejsze kawałki i wsypujemy do pojemnika... w moim przypadku po grycanach ;)
wyciągamy mięso i po kawałku obtaczamy w płatkach. Na blachę z papierem do pieczenia. Ja dodatkowo przesmarowuje mieso już ułożone pędzelkiem z olejem i doprawiam solą.

Piec na 200 stopni bez termoobiegu tylko grzanie góra i dół.
Mięso potrzebuje 15-20minut, ja zawsze sprawdzam po tym czasie czy nie trzeba dłużej przytrzymać... wszystko zależy od grubości kawałków mięsa.

Teraz ziemniaczki:
Potrzebujemy:
1-2kg ziemniaków, sól, majeranek, oliwe z oliwek, słodką papryke w proszku.

Ziemniaki myje w zlewie i zostawiam do wyschnięcia chwilę.
Rozkrajam na łódeczki, i wrzucam do dużej michy... polem polewam trochę oliwą z oliwek, sypie soli, czerwonej słodkiej papryki, i majeranek.
Mieszkam wszystko ręcznie i przekładam na blachę z papierem i lekka doprawiam solą.
Piekarnik podobnie jak przy nuggetsach 200st góra-dół.
Piekę je około 1h... sprawdzając żeby się nie spaliły.

Generalnie u mnie w domu wszyscy się tym zajadają, moja córka która jest strasznym niejadkiem zawsze prosi o dokładkę. Do tego buraczki czy nawet korniszone i mamy obiad na dwa dni :)
Smacznego  :beer:

Foto:








Scalony post: 01 Listopad 2024, 12:35:34
Ps. Dzisiejszy obiad ;) musiałem po dwie blachu miecha i dwie blachy bulew robić  :beer:
...a minister golenia ostrzegał ???