BLACKBIRD BLACKLAND

Zaczęty przez INFIDEL, 02 Luty 2019, 12:09:11

Przeczytano 7 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Yary

Infidel ma moc. Najpierw namówił na Timeless (3 lata temu), a potem dołożył znaczącą cegiełkę do zakupu Blacbird. Mogę tylko powiedzieć, że ta maszynka firmy Blaackland plus mój zarost/skóra/technika równa się łagodne i jednocześnie bardzo skuteczne golenie. Moim subiektywnym zdaniem agresywność jest wyraźnie, odczuwalnie mniejsza od R41 (conajmniej 2 punkty mniej), podczas gdy skuteczność na tym samym poziomie. A może nawet więszka
  •  
    Za ten post podziękował: Robi131

barber

fakt ma moc  ;D
ma facet jaja ( tak się mówi nie sprawdzałem  nie jestem zainteresowany )
BLACKBIRD BLACKLAND - mam go do dziś dnia
  •  

Yary

Cytat: barber w 13 Wrzesień 2023, 20:43:45fakt ma moc  ;D
ma facet jaja ( tak się mówi nie sprawdzałem  nie jestem zainteresowany )
BLACKBIRD BLACKLAND - mam go do dziś dnia
O i jak po jakimś czasie widzisz tę maszynkę? Uchroniła Cię przed dalszymi poszukiwaniami?
  •  

barber

@Yary
oczywiście że nie
nie chcę mieć jednej maszynki , bawię się tym , dziś ta jutro inna
podobnie sprawa wygląda z mydłem
jeśli będzie jedno mydło jedna maszynka przyjemności z tego nie będzie
a obowiązkowa nuda  :-[
najgorsze maszynki jakie przerabiałem to
RR Havk v3 OC ( dramat za spore pieniądze, pozbyłem się tego bardzo szybko wcześniej aluminiowej później stalowej  )
R-41 ( zeskrobywanie włosów z twarzy)
R-89 ( nie goli )
IKON B1 OPEN COMB ( nic ciekawego na pewno nie warte piniendz - sprzedana )
BLACKBIRD BLACKLAND świetna maszynka po którą często sięgam
  •  
    Za ten post podziękował: Troip

Yary

Wrócę do tematu, cicho o Blackbird. Sam się również przyczyniłem- jak dostałem Yates w łapy to BB poszła w kąt. Najpierw łapałem frajdę z Yates M, a potem z Yates H i to jest moja ulubiona codzienna maszynka. Trochę było mi szkoda zakupu Blackland Blackbird, bo nie dość że droższa to w moim poczuciu ustępowała Yates z którąkolwiek płytką.
Widzę, że tu koledzy też czasem żałują, że coś puścili na sprzedaż, a teraz by chcieli mieć w kolekcji. Mi pomogła opieszałość połączona z nadmiarem pracy i blackbird mi został na półce.
I bardzo dobrze. Teraz ponownie odkrywam tę maszynkę i choć Yates pozostaje numerem 1, to przywracam BB pełny należny jej honor. Pięknie goli, delikatnie sunie po skórze i w moich obecnych odczuciach niewiele ustępuje Yates.
Powiem Wam Panowie- cuda. Jak moje odczucia mają być miarodajne dla kogoś, jak w zależności od cholera wie czego moje mogą się zmieniać? Co prawda nigdy nie przestałem pamiętać pierwszych goleń i wspaniałych odczuć, jakie miałem z BB. Ale zblakły po jeszcze wspanialszych wrażeniach z Yates.   A teraz znów Blackbird daje mi masę frajdy.
Pozdrawiam każdego, kto ma i lubi BB.
  •  
    Za ten post podziękował: paulusek

Yary

Kolega Robert podesłał mi do testów swojego tytanowego Blackbirda. Goliłem się nim 4 razy. Pierwsze wrażenia były zaskakujące i poniekąd sprzeczne. Świetne golenie, ale lekkość maszynki z tytanu nadawała jej charkteru maszynki z plastiku. Po dzisiejszym goleniu mam sprzeczne uczucia innego rodzaju. Z chęcią odbiorę przesyłkę z moim stalowym Blackbirdem, ale szkoda mi będzie odesłać tytanowego BB. Nie umiem tego dobrze określić, ale po przyzwyczajeniu się do wagi muszę przyznać, że jest coś szczególnego w wersji z tytanu. Dzięki Robert!
  •  
    Za ten post podziękował: paulusek

dr_Evil

Odkopuję. Maszynka chodziła za mną od dawna, ale zawsze wstrzymywał mnie narzut opłat transportowo-importowych i (trochę mniej) obawa, że takim agresorem nie dam rady się golić. Nie tak dawno pojawił się na lokalnym bazarze (forum), a że cena była ok, to pokusa zwyciężyła, mimo polerowanego wykończenia.
Przede wszystkim w tej maszynce zwraca uwagę bardzo dobre, wyraziste ale gustowne (nie sądziłem, że napiszę to o jakimkolwiek produkcie z Usa) wzornictwo. Maszynka obłędnie wygląda w zestawie z firmową podstawką (to dzięki rączce, bo sama głowica nie rzuca się specjalnie w oczy).
Konstrukcji maszynki zarzuca się, że nie trzyma sztywno żyletki. I rzeczywiście słychać "granie" podczas golenia, ale co z tego, że nie jest sztywno, kiedy działa?
Miałem już: R89, iKona X3, iKona SBS, Game Changera 0.84, Bayonettę, Blackladowego Darta, iKona MR-SE, Stando SE (v1) i Generała v3. Z tych maszynek zostawiłem Generała i SBSa. I jeszcze Bayonettę, której groziłem parę razy wyprowadzką, ale jakoś nie mogę się zdecydować.
Gdzie w tym zestawieniu wylądował Blackbird (dalej: BB)? Na początku słabo- pierwsze golenie nie dość, że musiałem poprawić SBSem, to jeszcze osiągnąłem efekt przez profesjonalistów zwany "dupą pawiana". Dopiero potem zorientowałem się, że to wcale nie maszynka jest przereklamowana i dlatego trafia tak często na bazar, tylko technika golenia nie domagała. W Blackbrdzie nie ma jazdy na grzebieniu, czapkę nie bez powodu tak wyprofilowano. Rzeczywiście, po radykalnej zmianie sposobu golenia, rezultaty za każdym kolejnym razem były coraz lepsze. Ale Blackbird, nie wybacza błędów i wtedy gryzie.

Jakość golenia: jak robisz to dobrze jest świetna, spokojnie zbliża się do Generała; Bayonetta daje niemal równie dobry efekt, ale nie lubię zarostu, który po niej odrasta (jest jak kaktus). Na pewno jest lepiej niż w GC 0.84 i Darcie. Miziaki pokroju R89 i X3 nie mają do BB startu.
Zestawienie skuteczności (od najlepszych): Generał,    Blackbird,       Bayonetta=SBS, GC0 0.84, Dart, MR-SE, Stando SE, X3, R89
Agresja (rozumiana jako skłonność do gryzienia, nie skuteczność w bezlitosnym usuwaniu zarostu): Stadno SE, Dart, GC 0.84, Blackbird, SBS, MR-SE, Generał, X3,  Bayonetta, R89
Wypadkowa agresji i skuteczności (czyli ile po goleniu zostanie Ci włosów a ile krwi?): Generał, Blackbird, Bayonetta, SBS, GC 0.84, MR-SE, X3, Dart, Stando SE, R89

Zestawienie jest całkiem subiektywne, dotyczy walki z zarostem głównie miękki, "wyspowym" (typu mocno zużyty pluszak), z niektórymi obszarami twardymi. Darta i Stando SE plasuję nisko ze względu na nieproporcjonalną do efektów agresję, przez co ma się tendencje do niedogalania, żeby nie poharatać gęby- z gęstym i twardym zarostem odczucia mogą być diametralnie inne. Bayonetta i SBS mogą dawać podobne efekty, ale inne są drogi do ich osiągania: SBSem lepiej jeździć na grzebieniu.

Uwagi: od kilku miesięcy nie zmieniałem Blackbirda na inną maszynkę.

Normad

Mam również Czarnego Kosa ale w wersji Brass i jestem mega zadowolony świetnie goli i fajnie trzyma się  ta maszynkę w dłoni
Polecam



Brzytwy ; Kamisori Iwasaki I Brzytwa Revisor 5/8 I Brzytwy Friodury Inox 59+89
Maszynki: Rocnel Sailor I Rex Konsul Prospector I Blackland-Blackbird - Brąz I Gillette Super Speed r1962 I Gillette Fatboy r1959

Arjuna

@dr_Evil jak będziesz kiedyś chciał sprzedać Blackbirda to jestem chętny  :hello:
Pozdro serdeczne

Robcyk

Aż szkoda że do pięknych opisów maszynki nie są wstawiane zdjęcia tego wyjątkowego sprzętu😥
  •  

Wielblad

Mialem dzieki uprzejmosci kolegi @tomek użytkować tą maszynke i golila bardzo skutecznie... nie jest to sprzęt dla każdego... stalowa wersje na pewno doceni każdy brzytwiarz ale nie jest to piczodrapka... moral jest taki ze żałuję ze nie odkupilem 😞 I grtuluje koledze ktory ja przechwycil  :beer:
...a minister golenia ostrzegał ???
  •  

Robi131






Blackland Blackbird w wersji tytanowej