Korsarz Fresh - krem do golenia

Zaczęty przez Monocero, 18 Wrzesień 2022, 16:53:26

Przeczytano 1 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Monocero

Kremy do golenia w świadomości młodego pokolenia to atrybut dziadkowej łazienki. Zakup kremu do golenia w sklepach stacjonarnych kieruje nas na budżetowe artykuły, które często potwierdzają nasze niepoparte doświadczeniem zdanie o ich użyteczności. O ile jednak wydawać by się mogło czas wydrenuje półki z asortymentem TG z wszelkiego rodzaju kremów do golenia na rzecz pianek i żeli w puszkach, o tyle zakładana wizja nie weszła w życie, a wprost przeciwnie oddala się. Obecnie na sklepowych półkach widzimy coraz więcej tubek z kremem do golenia, takich które znamy z dzieciństwa jak i tych nowych, tzn., w nowych opakowaniach.

W poniższym artykule przedstawiam krem do golenia KORSARZ FRESH.



Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
(D.D)
  •  

bigmaciek

Mam ten krem, jeszcze w poprzedniej szacie graficznej. Słaby jest. Zarówno od strony właściwości, piany jak i pod względem zapachu.
  •  

Robur

Też go mam. Jak dla mnie neutralny, zwyczajny, dobry krem.
  •  

MacGyver

A ja mam inne podejście do tematu, dla mnie to dobry krem.

Da się nim ogolić. To wygląda na jakiś totalny truizm, ale wg mnie to podstawowa kategoria oceny. W trakcie opróżniania tubki nie miałem poczucia, że no nie wiem: brakuje poślizgu, zupełnie nie zmiękczyło zarostu, czy, że piana zanika. Takim mydłem, które jest totalnym g...em, jest np Bulldog, a temu Korsarzowi bardzo daleko do niego.

Nie zauważyłem, żeby był jakoś zauważalnie słabszy od wielu kremów z podobnej półki cenowej. Wars, Kanion, Lider, Bond, nawet Proraso - to podobna półka jakościowa.

Piana dobra, gęsta, poślizg jest, zmiękczenie nieco gorsze niż np Lider, zapach mi się bardzo podoba, choć słaby, fakt. Ja polecam. Tym bardziej za te pieniądze
𝓑𝓻𝓾𝓽𝓪𝓵 - 𝔃𝓪𝓹𝓪𝓬𝓱 𝓹𝓻𝓪𝔀𝓭𝔃𝓲𝔀𝓮𝓰𝓸 𝓶𝓮̨𝔃̇𝓬𝔃𝔂𝔃𝓷𝔂.
  •  

HaSSaN

Jeżeli mam być szczery to ja jakoś osobiście nie widzę znacznej różnicy pomiędzy kremami na skórze czy podczas samego golenia, czy to Wars, Korsarz, Tabac, Bond, Nivea, Lea czy Lider wszystkimi tymi kremami goli mi się tak samo dobrze, może nie wybitnie, ale na takie zwykłe robocze golenie wystarczająco ok. Osobiście dużo bardziej wolę mydła, jak dla mnie są one w większości dużo lepsze od kremów.
  •  

MacGyver

No właśnie ja mam tak samo. Powiedziałbym nawet, że może nie bardzo czuję różnicę między tymi kremami, a mydłami z wyższej półki, ale nie będę wsadzał kija w mrowisko.

O, jednak wsadziłem... :))

A poważnie: znam jedno, dosłownie jedno mydło, które było tak słabe, że bym go nie polecił i jeden jedyny krem, z którego w ogóle nie wychodziła piana (stary, z lat 90 jakiś).

Zauważalne różnice zauważyłem raczej w sposobie wyrobienia piany (twarzy, tygiel), niż pomiędzy rodzajami i markami.
𝓑𝓻𝓾𝓽𝓪𝓵 - 𝔃𝓪𝓹𝓪𝓬𝓱 𝓹𝓻𝓪𝔀𝓭𝔃𝓲𝔀𝓮𝓰𝓸 𝓶𝓮̨𝔃̇𝓬𝔃𝔂𝔃𝓷𝔂.
  •  

Poljot_87

Świetny krem który śmiało może konkurować z mydłami za kilkadziesiąt zł. Ten sam poziom co Bond, Nivea, Palmolive itp ja także nie widzę pomiędzy nimi różnicy a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać  ;D
  •  

dzeus

Krem jak krem, niczym się nie wyróżnia, rzadki jest przy pierwszych aplikacjach, potem normalnie gęsty.
  •