Moje golenie brzytwą

Zaczęty przez kwasek071, 28 Styczeń 2024, 19:37:31

Przeczytano 122 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Chmura

Ja myślę że tamahagane to nic niezwykłego. Japończycy nie robili takiej stali bo jest super i chcieli się narobić żeby taka była fajna i wyjątkowa tylko robili ją bo nie mieli złóż i musieli coś kombinować z tym co mieli, czyli piaskiem. Wierzę że obecna metalurgia zrobi węglówkę pod każdym względem lepszą. Jak widziałem jak jakiś kowal od noży współcześnie robi tamahagane w tradycyjnym takim "kopcu" to przecież tam nie ma żadnych przyrządów mierniczych. Wszystko robią rzemieślniczo i jest w tym jakiś urok ale każdy odlew będzie trochę inny, stąd kowal musi być bardziej doświadczony żeby to obrabiać niż ten co zawsze z arkusza stal o stałych parametrach dostaje. I pewnie to też jest wynikiem tego że takie ostrza są bardziej "dopieszczone".
  •  
    Za ten post podziękował: T800

T800

Srutu tutu majtki z drutu Nie ma napisów w języku polskim :)  a o wytopie,starych metodach, dymarkach,dziwirach i bulatach to już zanudzałem Mokasynka nie raz na Pioskach Co do stali tamahagane Moim zdaniem twarda bardzo twarda stal węglowa rdzewna Żadnych magicznych właściwości Taka brzytwa Zispo z zakładów imienia Stalina jest tak samo twarda lub twardsza i możecie rzucać we mnie kamieniami Tak jest  :thank_you:
  •  
    Za ten post podziękował: Arjuna

Milas

Ale czy tylko twardość ma znaczenie? A ziarnistość, wielkość węglików, ich ułożenie, umocowanie, możliwość/łatwość ostrzenia, trzymanie ostrości...?
Filmik "po łebkach" porusza tylko kwestię stali, a stal mimo, że ma znaczenie to przecież dopiero początek, to dopiero materiał wyjściowy do całego procesu wytworzenia ostrza. Najważniejszy jest (tak uważam) kowal - kucie, obróbka cieplna, hartowanie, wszystko to prowadzi do uzyskania jak najlepszego materiału do szlifowania - nadania finalnego kształtu i ostrzenia ( to bardzo ważny etap, ale też sam koniec procesu, wykonany przez tego samego kowala/twórcę lub kogoś innego/szlifierza/ "ostrzałkę...)
Mogę się wypowiadać na przykładzie noży (większy materiał porównawczy ;) ) - temat rzeka.
Pewne jest jedno - wyroby uznanych kowali,  często  z różnych rodzajów stali i wykonane różnymi technikami (przez tych samych mistrzów, lub różnych, ale mistrzów!) są bez porównania lepsze w użytkowaniu od masówki, albo  radosnej twórczości różnych " mistrzuniów " wykonujących ostrza z tych samych, lub jakiś  super-extra stali.
Dobry kowal nawet z teoretycznie słabszą stalą potrafi zdziałać cuda, a kiepska obróbka cieplna spartoli każdą, nawet najlepszą stal - tylko która stal jest najlepsza? itd. itp. :beer2:

Ps. A jeżeli tamahagane jest rzeczywiście taką przeciętną stalą to nawet lepiej świadczy o kowalu, który potrafi/potrafił z " gówna bat ukręcić" - ja swojej brzytwy Iwasaki Western Tamahagane do kiepskich bym nie zaliczył!

T800

Tamahagane nie jest kiepska Jest twarda  :) Sądzę że ma strukturę drobnoziarnistą nie kruszy się przy ostrzeniu Napisałem że nie jest magiczna  O:-)
  •  

Chmura

@Milas wnioski mamy te same  :beer3:

Cytat: Chmura w 23 Wrzesień 2025, 23:27:48kowal musi być bardziej doświadczony żeby to obrabiać niż ten co zawsze z arkusza stal o stałych parametrach dostaje. I pewnie to też jest wynikiem tego że takie ostrza są bardziej "dopieszczone".

Milas

@T800 o "kiepskoście" (brzytwy) pisałem tak trochę z przekorą. Dla mnie tamachagane to bardzo ciekawa stal - jeżeli  brać pod uwagę (jak w filmiku) tylko skład i parametry to szału nie ma, natomiast biorąc pod uwagę (albo do ręki) zrobione z niej fachowo ostrza to pełen szacun, a cały proces jej wytwarzania i obróbki/kucia (technicznie i historycznie) tylko dodaję dodatkowego smaczku :beer2:

@Chmura dokładnie! Ile trzeba się napieprzyć i napieścić ?! Do tego trzeba być naprawdę "ogierem kowalstwa"!  ;-))
  •  

Mokasyn86

Pomijając parametry techniczne, Tamahagane nie jest tania na rynku wtórnym. A to nie wzięło się z powietrza. Więc swoje trzeba wyłożyć :D
Prosiłbym o nie wysyłanie mi MMSów, nie mam jak ich odczytać, ani też nie mam info o numerze nadawcy.
  •  

Marcin39

  •  

Mokasyn86

Jeszcze polecą do kwaska antyczne artefakty, ale to nie na teraz. Muszą one przylecieć, i Lechu je  musi opanować. Teraz mam gigantyczne wydatki, niemal spłukiwanie się do cna, więc pięciu pełnych szkatułek Kamisori nie będzie :D
Prosiłbym o nie wysyłanie mi MMSów, nie mam jak ich odczytać, ani też nie mam info o numerze nadawcy.

kwasek071


Specjalne podziękowania dla Kolegi @Chmura i @Mokasyn86 .

kwasek071

Coraz bardziej Ta kamisori pokazuje pazur. Jeszcze do końca jej nie poznałem, ale wiem że jest niepowtarzalna.
Doskonała stal , na paznokciu wszystko można wyczuć . To samo czułem na Yawata Maru ,Tama, Iwasaki od @Janusz_Senior i Azuma Tamahagane. To nie może być złe, wręcz przeciwnie.


Mokasyn86

Prosiłbym o nie wysyłanie mi MMSów, nie mam jak ich odczytać, ani też nie mam info o numerze nadawcy.
  •  

kwasek071

@Mokasyn86 Piękna
Dekapitacja takim mieczem to szybka , pewna , dokładna, śmierć , w starym stylu.
 :)

Mokasyn86

Cytat: kwasek071 w 03 Październik 2025, 21:37:52Dekapitacja takim mieczem to szybka , pewna , dokładna, śmierć , w starym stylu.
Dzisiaj dekapitacja także nie jest aż tak rzadka. W wypadkach drogowych.
Prosiłbym o nie wysyłanie mi MMSów, nie mam jak ich odczytać, ani też nie mam info o numerze nadawcy.
  •  

kwasek071