Omega 10049 Professional

Zaczęty przez rafalJG, 12 Styczeń 2022, 09:48:02

Przeczytano 9 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

rafalJG

Zachęcony entuzjastycznymi recenzjami na forum Badger&Blade postanowiłem dać ostatnią szansę pędzlom ze szczeciny, a konkretnie Omedze 10049 Professional. Moje wcześniejsze doświadczenia ze świnkami z czasów PRL, pewexowskimi Wilkinsonami i niedawne z Omegą 11137 były zniechęcające. Pędzle śmierdziały, gubiły włosie, pożerały pianę, a ta pozostała jej resztka do pięt nie urastała cudnej kremówce pochodzącej ze współczesnych syntetyków

Co mogę napisać? - Omega 49 Pro jest pędzlem rewelacyjnym. Nie gubi dużo włosów, błyskawicznie kręci świetną, kremową pianę, nie chlapie przy dodawaniu wody, jest miękki i komfortowy w użyciu. Nie śmierdzi. Pomimo sporych rozmiarów (128x65x63x27) trzymany barberskim chwytem za włosie pędzel dobrze leży w dłoni i zachowuje wystarczająco dużo kręgosłupa. Rączka jest lekka i pusta w środku, ale pędzel jest dobrze wyważony, nie ślizga się podczas używania. Nie czuć go tandetą, ale nie jest tak starannie wykonany, jak moja druga, syntetyczna Omega. Nie zjada piany, której wystarcza na trzy luksusowe przejścia. Nie wymaga długiego moczenia. Już po kilku minutach i po przepłukaniu ciepłą wodą pod kranem jest gotowy do pracy.

Profesjonalne Omegi 49 Pro i 48 Pro stanowią 99% pędzli używanych przez włoskich fryzjerów. Nie może być to przypadek, zważywszy, że fryzjerzy nie używają sprzętu z marketu. Profesjonalne nożyczki, maszynki, suszarki są bardzo drogie i zdecydwanie nie na kieszeń przeciętnego Kowalskiego. Tymczasem zamiast pięknego borsuka lub niezawodnego syntetyka włoski mistrz brzytwy zapewne użyje Omegi 48 lub 49. Najlepszą rekomendacją tych pędzli niech będą słowa nie byle kogo, ale samego właściciela firmy Razorock - Razorock_Joe z anglojęzycznego forum shavenook.com, który pisze: ,, Nie ma lepszej wartości w tradycyjnym świecie golenia na mokro niż Pro 48 i 49 (moim zdaniem)... a opinia ta pochodzi od kogoś, kto jest właścicielem marki artykułów do golenia (i nie jest to Omega!)".

Mój pędzel przed użyciem został wstępnie złamany przez trzydniowe moczenie w chłodnej wodzie i trzykrotną sesję przecierania po suchym ręczniku. Jak widać ilość włosów wypadająca po pierwszym przetarciu nie jest duża - w porównaniu na przykład do Omegi 11137, która gubiła włosy jak pacjent po chemioterapii.



Po tych zabiegach pędzel prezentuje się następująco.



Końcówki się rozdwoiły, choć generalnie Omega 10049 Professional jest wstępnie przygotowana do pracy i nie wiem czy trzeba ją łamać przed użyciem (jako ciekawostkę podam, że spopularyzowany przez @Mantic59 sposób łamania pędzla poprzez trzymanie go 2-3 dni w lodówce zawiera językową pomyłkę. Cytowany przez niego Maestro nie każe nam trzymać pędzla w "zimnej wodzie", ale w zwykłej wodzie z kranu - czyli po prostu pędzel 2-3 dni pomoczyć. Film jest popularny na You Tube jednak Włosi zwracają uwagę na błąd w tłumaczeniu słów Mistrza).



Pędzel jest duży. Niemała przecież Omega Hi-Bush wygląda przy nim jak karzełek.



Praktyczne użycie tego pędzla można zobaczyć na filmie poniżej. Zwróćcie uwagę, że włoscy fryzjerzy podczas wyrabiania piany koncentrują się głównie na szyi i podbródku. Ruchy pędzla są raczej malarskie, oscylacyjne niż rotacyjne. Tymczasem większość znanych mi golarzy kręci kółka po policzkach.



Omegę 49 Pro można kupić za niewiele ponad 30 złotych. Występuje w trzech odmianach kolorystycznych: czarnej, czerwonej i białej. Wszystkie prezentują się nieźle.
  •  

Monocero

@rafalJG  miałeś do czynienia z omega 10098? Jak byś porównał do siebie te pędzle?
(D.D)
  •  

rafalJG

Nie miałem. Ale wiem, że ma wielu fanów. Jednak nie widziałem, by fryzjerzy jej używali.
  •  

Piciu

Witajcie :hello:
Odkopię trochę temat zapoczątkowany przez @rafalJG, bo trafiam na ten pędzel coraz częściej, czy to w zdjęciach w tzw. socialmediach, filmach i teraz zachęcony przeczytaną recenzją, wczoraj rozpakowałem tę 49'tke, wymoczyłem z 1,5 godziny, wyrobiłem "testową pianę" i dziś moczy się i czeka na golenie... jaka będzie ta 49'tka od Omega?
Szczerze nie wiem, ale się dowiem i postaram się przekazać moje wrażenia po pierwszym użyciu.  :coffee:
Tak się owa Omega 10049 prezentuje, i tak jest to kawał wielkiego pędzla... knot 26mm, 59mm włosia...4mm więcej niż Omega Proraso.

  •  

ShaveManiac

@Piciu  czekam na recenzję też się rozglądam za świnką... ale Koledzy polecali jakiegoś zenita...pozdrawiam
  •  

Gracyan94

Moim zdaniem za wysoko osadzony knot, będziesz czuł rączkę na twarzy za jakiś czas. Mam 11711 i już jest twardszy niż poprzedni 81052, ale wolałbym jeszcze więcej kręgosłupa
  •  

Piciu

Witajcie, :hello:
Jestem po pierwszym goleniu z 49'ką Pro od Omega i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony, dlaczego? już mówię, nastawiałem się na "coś" w stylu Semogue SOC lub  Omega 10066 czyli tzw. młodszego "brata" i bardzo polecanego w świecie goleniowym, niestety ani jeden ani drugi okazał się pędzlem do golenia nie dla mnie, za duży "backbone", za gęsto upakowane włosie przez co dawał (jak dla mnie) za ostry peeling skóry twarzy przez co zmagałem się z efektem czerwonych placków na skórze znanym co nie którym z efektem prze-golenia, ale do rzeczy... Jak mówiłem moczył się wstępnie przez 1,5 godziny, wyrobiłem testową pianę, następnego wrzuciłem go do kubka z ciepła wodą i zacząłem używać... jaki był efekt?! Zaskakująco dobry! Choć pędzel dość duży to bardzo przyjemny na twarzy i właśnie nie tak gęsto upakowany przez co daje się nim przyjemnie wyrabiać pianę, biorąc pod uwagę, że jest to pędzel za 27zł czyli budżet-budżetów to chyba mam do czynienia ze zwycięzcą w kategorii cena/jakość, czyli pędzel dla początkującego golarza. Nie chcę wpadać w jakiś hura-optymizm bo postanowiłem sobie, że jak się za coś biorę to niech to będzie dobrze przeprowadzona recenzja/moja opinia w tym przypadku recenzja/opinia pędzla, po pierwszym ale także po kilku czy kilkunastu goleniach, więc przygoda dopiero się zaczyna... Na dowód tego zamieszczam wam :golarze: film z wczorajszego pierwszego golenia, przy pomocy tego dobrze zapowiadającego się pędzla marki Omega, jest dobrze w mojej ocenie. Ech O:-) życzył bym sobie byśmy i my mieli w naszym kraju na Wisłą taką markę pędzli jak Omega, dostępną od ręki, dobrą jakościowo i w cenie ułamka tego co nieraz należy zapłacić za pędzel do golenia... dobra odpłynąłem... ;)

Zapraszam na film. Miłego weekendu :coffee:


Gracyan94

A z chęcią obejrzę w wolnej chwili  ^-^ Dzięki Piciu, swój chłop jesteś
  •  
    Za ten post podziękował: Piciu

Piciu

Dziękuję, na spokojnie jak znajdziesz czas, przyjemnego odbioru życzę  :thank_you:
  •  

Retroshaver

No nieźle, nieźle, ale ja raczej odpuszczę. Wolę mniejsze lofty. Kurczę @Piciu jakbyś się dobrze rozpędził to i oczy byś nim dobrze pokrył :) trzeba uważać. Mega wielki.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Airacobra

Wydaje mi się, że to prawie to samo co The Goodfellas' smile Wild Hog. Długość, kształt rączki ten sam, długość knota różni się o 2mm, a waga o 8 gram.   
  •  

Piciu

@oxen Tak, to wielki "kawał" pędzla, ale powiem Ci, że "nie taki diabeł straszny jak go malują"... jak na razie z upływem czasu i kolejnych goleń zobaczymy jak się będzie zachowywał, czy czasem i czoła nie pokryje sobie pianą :D zobaczymy.

@Airacobra Jak to mówi klasyk "prawie" robi wielką różnicę, zobaczymy no i zgodzę się, że to podobne do siebie pędzle i Wild Hog zapewne jest robiony przez Omegę, kto tam wie  ;)

Adrian4514

Mnie zawsze zastanawiało czy takie olbrzymy się w ogóle nadają do wyrabiania piany na twarzy.
Poza tym mam Omegę ze szczeciny normalnej wielkości i tak żre pianę że ten kolos to ma chyba spalanie jak Kraz 255B.
  •  

Gracyan94

A moja 11711 nie żre. Kwestia dłuższego moczenia. Mój często się moczy 40minut +
  •  

schizm

Jeszcze nie spotkałem świnki żeby nie zżerała piany a moczyłem nieraz i po godzinie.
  •