Henson najbardziej precyzyjna maszynka do wrażliwej cery

Zaczęty przez jarrrro, 03 Marzec 2026, 10:10:15

Przeczytano 866 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jarrrro

Myślałem, że wątek taki istnieje, ale szukam i nie widzę. Jakby co, to proszę wkleić w odpowiednie miejsce.
Na pewno jest maszynka godna osobnego wątku.

Forma Henson z niezwykłą precyzją wykonuje maszynki, co ma zapewnić brak mikro drgań, będących przyczyną podrażnień. To właśnie ten aspekt skłonił mnie do zakupu tejże.

Maszynki są w różnych kolorach i w różnym stopniu agresji. Posiadam wersję łagodną Mild, która wygląda o niebo lepiej rzeczywistości niż na zdjęciu.
Ostrze żyletki wystaje na ułamek milimetra. Po instalacji żyletki przestraszyłem się, że to w żaden sposób mnie nie ogoli.
Posiadam wersję czarną, a to wszystko dzięki życzliwości, oddaniu i wspaniałomyślności @Arjuna.

Rączka w dłoni dobrze leży z racji moletowania . Martwi tylko kolor czarny. Jak sądzę, jest to warta warstwa farby, która przy upadku może odprysnąć, jednak nie grozi taka sytuacja rdzą, jako że jest to aluminium.

Dotychczas ostatnie moje maszynki to ikon Tech i RR Lupo 127. Obie agresywne, bo tak po prostu lubię. Jednak podrażnienia na twarzy skłoniły mnie do wyboru łagodnej maszynki.

Obawy o słabą skuteczność usuwania zarostu okazały się płonne. Zarost znika po jednym ruchu, nie trzeba powtarzać kolejnych pociągnięć.
Twarz po goleniu chyba ma mniej podrażnień, na efekt ostateczny trzeba poczekać z tydzień, tymczasem za mną jest tylko jedno golenie. Niemniej już się w niej zakochałem na zabój silną miłością. Dlaczego? Nie nakrzyczy na mnie, jest cicha i spokojna, czarna jak diabeł, nie wydaje pieniędzy na torebki, szminki, sukienki, peruki i loki, nie naszcza mi pod łóżko, nie muszę wyprowadzać jej na spacer, nie chodzi do fryzjera - po prostu ideał.
Polecam początkującym i z wrażliwą skórą.

Będziecie zadowoleni. Z racji tego, że świat schodzi na psy i ludzie czytać nie potrafią, zamieszczam kilka zdjęć. I coś czuję ze smutkiem wielkim, że czytelnicy wykruszyli się i do tego miejsca doczytało niewielu.








jarecki

@jarrrro: Dzięki za podzielenie się wrażeniami. Ilo dniowy zarost goliłeś i planujesz golić? Czuć było hamowanie głowicy z racji wymuszenia stałego kąta?
  •  

jarrrro

Golę się codziennie,  nie minęło  nawet 24 h od ostatniego golenia, za szybko rano wstałem, bo  wskazówki zegara  pomyliłem. Drugiego  pytania  nie rozumiem, mógłyś  precyzyjniej  myśl  wyrazić? Opór był, czułem  i słyszałem  ścinany zarost, nie musiałem  dociskać  maszynki , co jest ogromną zaletą
  •  
    Za ten post podziękował: barber

barber

każden  ;D  powinien tego spróbować  8) beż względu co ma na stanie , nawet z czystej ciekawości
- nie oramy sobie twarzy  >:((
 :beer:
  •  

jarecki

Jeśli codziennie to spokojnie mogłeś też zejść do niższej płytki Lupo 58, 72 lub 95 ale której dokładnie to nie powiem. Lupo 72 jest bodajże nieco bardziej efektywne od GC84.  Natomiast głowica Hensona wymusza stały kąt poprzez utworzenie płaszczyzny z "wysokiej" głowicy i grzebienia. Już nie pamiętam czy to jest 45 stopni czy też inny. Jeśli zmienisz kąt na inny niż wymuszony to maszynka przestaje golić.
  •  

jarrrro

@barber
Bracie, dzięki za sugestie, drugiemu koledze także dziękuję. Maszynek Razorock koła w życiu miałem, szukałem takiej, która goli pod stałym kątem, zresztą jak pisałem wyżej, na ma chyba innej z tak precyzyjnie wykonanymi maszynkami
  •  
    Za ten post podziękował: barber

Robcyk

Jeszcze będzie że wrócisz we wkurwieniu ostatecznym. Oby Ci siadła ta maszynka tego życzę. Mi niestety nie pykla orginalna i z trzema +++ też . Wolę swoje maszynki. Są dużo lepsze jak ten Henson. I wiem zaraz jeden napisze że trzeba się nauczyć tej maszynki. To ja gadam  są lepsze jak Henson i to dużo... Naprawdę nie trzeba się uczyć Hensona... Można łatwiej 😋
  •  
    Za ten post podziękował: Maniacz

jarrrro

@Robcyk
Po części masz rację. A zupełną w tym, że łagodnej maszynki uczyć się w ogóle nie trzeba, chyba że jesteśmy żółtodzioby, co dopiero się uczą. Ktoś, kto używał agresywnych, nie ma się czego uczyć.
W domu mam Ikon Tech, Blackland Dart i jeszcze SE -wystarczy. Po jednym dniu widzę delikatną poprawę na twarzy, a to najważniejsze. Na początku, lata temu, będzie kilkanaście, zachwycałem się slantem Merkury 37C. Myślałem, że do śmierci będę się nią golił. Potem przyszły kolejne, kolejne. E końcu po latach wyciągnąłem 37C, by się ogolić. Goliła beznadziejnie!. I tak to jest. Jak to mówił pewien zasłużony aparatczyk partyjny z PZPR tylko krowa nie zmienia poglądów. I tego wszystkim życzę
  •  

Robcyk

Ok życzę żeby pykla. Mam dużo ale jakbym miał mieć Hensona i Superslant L3 to .... Dobra nie będę Ci mieszał. To dopiero jest ogolenie i łatwo i dokładnie. I przyjemnie. I wtedy zobaczysz dokładność. Jedna czapka i 12 grzebieni. I wszystko pasuje.  Dziwny jest ten świat....👍
  •  
    Za ten post podziękował: jarrrro

Mariusz888

Ja mam niebieskiego ++ i rzeczywiście - wykonanie jest super dokładne. Rączka siedzi w ręce super. Maszynka dla mnie jednak za lekka - nie lubię już dociskania więc materiałem dla mnie idealnym jest stal. Wiem że jest wersja tytanowa ale jest po prostu droga, a nadal jest lżejsza niż stal wiec wolałbym taniej a ze stali. Maszynka jest łatwa w prowadzeniu, ale jednak ta łatwość prowadzi często do rozleniwienia i po prostu zgubienia kąta - no bo skoro "leci na autopilocie" to czasem poleci trochę bardziej albo mniej płasko. I tu znowu wolę klasyczne maszynki, którymi kąta po prostu nie gubię. Efekt jest taki, że po Hensona sięgam od czasu do czasu ale raczej dla odmiany. Nie widzę siebie przechodzącego zupełnie na Hensona. Potrafi dobrze dogolić, ale są maszynki, które w moim przypadku są skuteczniejsze. Jakbym miał wybrać np pomiędzy Hensonem a Blacklandem Blackbird'em to od razu biorę tego drugiego. Prawda jest taka, że najpewniej wszystko rozbija się o różnice skórne, sposób układania się zarostu i indywidualne preferencje czucia  (bądź nie) żyletki. Czy kupię jakiegoś Hensona jeszcze? Może tak, ale raczej przez wzgląd kolekcjonersko-zbieracki bo są po prostu śliczne.
Muhle R41GS  + R41 + R89 + Companion | Rockwell 6S + 6S Red | TGS Bayonetta + Syntesi + Styletto V2| Stando Morana + Leszy OC + Bies CC | Wilkinson Premium | Merkur Progress Brass + 1896 | Blackland Blackbird CC+OC
Boker Abalone + Graf Adolf III | Feather AC SW SS + AC SR Japanese + AC SR + AC DX

Milas

@jarrrro jeśli chcesz zobaczyć nie delikatną, a zdecydowaną poprawę na twarzy to polecam (chyba nie ja jeden) cud kremo-maść KALIAS! ( Do nabycia u @Arjuna )
:beer3:

barber

@Mariusz888
ja dla odmiany jeśli bym miał wybierać to zdecydowanie Henson z Blackland rozstaliśmy się bez żalu z mojej strony ( ktoś tu sobie kupił  ;D z tym stojakiem )
warto nakręcić stalową rączkę jeśli za lekko + nowa żyletka  ;D

Robcyk

Superslant jest w chuj lepszy niż Henson. I tyle. Teraz czekam na jazdę po mnie...

barber

  •  

przemyslavklimek

Cytat: Robcyk w 03 Marzec 2026, 20:47:58Superslant jest w chuj lepszy niż Henson. I tyle. Teraz czekam na jazdę po mnie...

Wunderbar jest jeszcze lepszy niż Superslant 😎
  •  
    Za ten post podziękował: Robcyk