Kent SB2 (Blue Label) - mini recenzja mydła

Zaczęty przez Retroshaver, 21 Luty 2026, 18:20:22

Przeczytano 438 razy

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Retroshaver

SOTD 20/02/2026

Razor: Merkur Progress 500 🇩🇪
Blade: Feather New Hi-Stainless 🇯🇵
Brush: Semogue 1800 🇵🇹
Soap: Kent SB2 (Blue Label) 🇬🇧
AS: Wars Classic by Miraculum 🇵🇱



Dzisiejszy wpis jest oprócz mini recenzji mydła połączonego z Goleniem Dnia, pewnego rodzaju rozprawieniem się z mitem, który pojawił się w pewnym momencie na forum. Mitem dotyczącym jakości piany powstającej z mydła Kent SB2, które opracowane zostało w zupełnie nowej formule.
Jako, że jestem człowiekiem dość sceptycznym i z dużą dozą ostrożności podchodzę do niepotwierdzonych informacji, musiałem na własnej skórze przetestować nowy wypust ze stajni Kent i przekonać się ile prawdy jest w informacjach (dość nieprzychylnych), które tu i ówdzie pojawiały się na temat tego produktu.

Kent SB2 trochę o składzie

Dużo kontrowersji wywołał składnik o nazwie Sorbitol, który to miał być źródłem całego zła i upadku jakości pod którą podpisał się sam Kent. Do Sorbitolu wrócimy jeszcze w dalszej części tej mini recenzji. Trochę nie chciało mi się wierzyć, żeby firma, która historycznie dużo dobrego zrobiła dla kultury Tradycyjnego Golenia, tak perfidnie potknęła się o własne sznurówki w postaci mydła SB2.

Na stronie producenta przeczytać możemy, że ...

,,Nasz luksusowy wkład mydła do golenia do drewnianej miski przeznaczony jest do stosowania w przypadku skóry wrażliwej. Nasze luksusowe mydło do golenia SB2 jest wzbogacone ekstraktami z lawendy, sosny i goździków na korzennej bazie gałki muszkatołowej, drzewa cedrowego, drzewa sandałowego, wanilii i piżma, które wytwarzają delikatną pianę."

Poniżej producent prezentuje pełny skład mydła, który przedstawia się następująco:


Sorbitol, Stearic acid, Sucrose, Propylene glycol, Glycerin, Lauric acid, Water, Sodium hydroxide, Myristate acid, Vitamin E, Sodium chloride, Lanolin, Coconut oil, Olive oil, Shea butter, Jojoba seed oil, Fragrance


Na dzień dzisiejszy wśród 141 napisanych recenzji na stronie producenta, średnia punktów, które otrzymał nowy produkt ze stajni Kent to 4.8/5 możliwych gwiazdek. Pomyślałem sobie kurczę ... nie jest najgorzej, ale z tyłu głowy wciąż miałem recenzje także tych mniej zadowolonych Klientów.

Wracając jeszcze do składu samego mydła, przepuściłem go przez Lupę Kosmetyczną i uzyskany wynik był więcej niż satysfakcjonujący. Wiele substancji nawilżających i wyjątkowo naturalny skład, co nie jest tak bardzo oczywiście w przypadku twardych mydeł.


Ocena składu mydła Kent SB2 (Blue Label)

Na żółto "zaświeciły" się jedynie

Propylene Glycol, który ma zdolność przenikania do warstwy rogowej naskórka. Ułatwia transport innych substancji w głąb skóry i zapobiega wysychaniu masy kosmetycznej. Otrzymywany jest z ropy naftowej, przez co budzi nieustannie kontrowersje.

Sodium hydroxide inaczej Wodorotlenek sodu, który stosowany jest do produkcji mydeł twardych oraz innych syntetycznych środków piorących. Stosowany jest jako związek alkalizujący kosmetyki w emulsjach.

Sorbitol natomiast stosowany w kosmetykach to bezpieczny, naturalny humektant (substancja nawilżająca) z grupy cukrowych alkoholi, który skutecznie wiąże wodę w naskórku, zapewniając głębokie nawilżenie i wygładzenie. Działa podobnie do gliceryny, ale jest mniej lepki, poprawia konsystencję produktów, zapobiega ich wysychaniu i krystalizacji. Jest idealny do skóry suchej, wrażliwej oraz w kosmetykach do jamy ustnej.
O tym czy Sorbitol ma związek ze słabej jakości pianą i czy ta piana w ogóle jest słabej jakości o tym będzie w dalszej części tekstu.

Warto zauważyć, że przez wiele lat mydło Kent było produkowane we współpracy z Mitchell's Wool Fat Soap Co. i zawierało w składzie Sodium Tallowate (łój zwierzęcy). Oficjalna strona producenta Kent Brushes informuje, że obecna partia nie jest już produkowana z użyciem łoju. Nowa formuła jest w pełni roślinna (z wyjątkiem lanoliny pochodzącej z wełny owczej) i została zaprojektowana tak, aby zachować legendarne właściwości nawilżające oryginału.

Opakowanie i mydło

Mydło wraz z drewnianym tygielkiem w którym jest umieszczone, dociera do nas w kartonowym opakowaniu o bardzo ładnym, morskim kolorze. Na opakowaniu zamieszczona jest krótka informacja zawierająca wskazówki dot. wyrobienia piany oraz przedstawiony skład mydła w formule SB2.

Drewniany tygielek wykonany z drewna akacji prezentuje się bardzo solidnie. Dzięki gęstemu usłojeniu oraz wysokiej zawartości naturalnych olejów i żywic, drewno to skutecznie odpycha wilgoć i jest odporne na gnicie oraz ataki insektów. Drewno akacji z którego wykonany został tygielek posiada naturalne właściwości antybakteryjne, co jest kluczowe w przypadku akcesoriów kosmetycznych. Jest to jedno z najtwardszych i najbardziej wytrzymałych gatunków drewna, a ścianka o grubości równej 1 cm powinna dobrze zabezpieczać tygiel nawet w przypadku bezpośredniego wyrabiania piany właśnie w tym naczynku.


Drewniany tygielek dostarczany wraz z mydełm Kent SB2 (Blue Label)

Mydlany krążek jest twardy, a mydlana masa bardzo dobrze zbita.
Krążek nie poddaje się i nie odkształca nawet pod mocnym naciskiem palca.
Średnica 75 mm i równe 20 mm wysokości.

Właściwości mydła

Mydło wyrabiałem na dwa sposoby oraz za pośrednictwem dwóch rodzajów pędzli. W pierwszym przypadku bezpośrednio na twarzy za pomocą syntetyka Razorock Amici oraz w tygielku z finalnym przeniesieniem spieniania na twarzy za pośrednictwem Semogue 1800. W każdej z metod nie miałem problemów z prawidłowym spienieniem mydła. Za każdym razem wychodziła gęsta, tęga i kremista piana, która całkiem dobrze zmiękczała zarost oraz gwarantowała poprawne parametry golenia.

Mydło w dobrym stopniu zabezpiecza twarz przed ostrzem żyletki oraz zapewnia całkiem wysoki parametr śliskości. W stosunku do innych twardych mydeł, którymi przyszło mi się golić, Kent nie przysycha dość szybko i nie powoduje efektu "łupieżu" z którym na pewno zetknęli się wszyscy, którzy golili się twardym mydłem. Mydło wydaje się być dobrze nawilżone i przez całe przejście z włosem nie musiałem nawadniać piany. Merkur przy ustawieniu z włosem na poziomie z numerkiem "4" bardzo sprawnie poradził sobie z dwudniowym zarostem. Podczas spłukiwania piany pod palcami dało się wyczuć delikatny film, który pozostawia po sobie mydło.


Piana wyrabia się szybko

Drugie przejście pod włos przy ustawieniu "3" przebiegło równie sprawnie. Mydło dość dobrze nabiło pędzel więc mogłem pozwolić sobie na wyrabianie piany bez ponownego spieniania mydła i nabijania pędzla. Do wykonania poprawek jednak trochę zabrakło więc pokręciłem włosiem po krążku.
Całość golenia zakończona bardzo dobrym efektem. Brak wyczuwalnego zarostu, brak podrażnień czy jakichkolwiek czerwonych kropek.

Właściwości po goleniowe całkiem poprawne. Nie odczuwałem przesuszenia skóry, która wydawała się być dość dobrze nawilżona. Uważam, że to golenie mogę zaliczyć do co najmniej dobrych.

Zapach mydła może się podobać wszystkim tym, którzy gustują w klasycznych zapachach z grupy Fougere. Kompozycja łączy w sobie nuty lawendy, igieł sosny i goździków, opartych na bazie z drzewa cedrowego, sandałowego, piżma oraz wanilii.
Wadą dla niektórych użytkowników może być subtelność tego zapachu i jego dość niska wyczuwalność. W opakowaniu mydło wyczuwalne jest dość dobrze, ale podczas golenia zapach jest ulotny i wyczuwalny w dość niskim stopniu. Fragrance jest na ostatnim miejscu w składzie i faktycznie ma to swoje odbicie w zapachu mydła. Produkt adresowany jest głównie do grupy osób ze skórą wrażliwą więc taki zabieg producenta ma swoje uzasadnienie.

Podsumowanie

W moim odczuciu nowy skład w którym wykonane zostało mydło Kent SB2 (Blue Label) w niczym nie zaszkodził właściwościom golącym jak i pielęgnującym. Piana uzyskiwana z tego mydła jest jak najbardziej poprawna i zapewnia bardzo przyzwoite golenie. Zawartość lanoliny pochodzenia zwierzęcego, naturalnych olejków (olej kokosowy, olej jojoba i oliwa z oliwek) oraz masła shea gwarantuje dobre nawilżenie i właściwości pielęgnacyjne.

W niektórych miejscach w sieci oraz na naszym forum pojawiały się informacje o lichej pianie, którą uzyskiwano z tego mydła. Możliwe, że ma to związek z twardością wody? Ja nie odnotowałem podobnego problemu podczas wyrabiania piany z tego mydła więc ciężko mi się do tego odnieść.

Z uwagi na twardość i wydajność tego krążka uważam, że wystarczy na wiele goleń (podejrzewam, że nie przesadzę pisząc o roku codziennego golenia). Kilkanaście okrężnych ruchów po powierzchni krążka wystarcza na dwa pełne przejścia. Przy zastosowaniu węzła 24+ spokojnie wykonany jeszcze dodatkowe poprawki.

Panowie, życzę samych przyjemnych i efektywnych goleń  :hello:
Saliut!

TJ

Super recka, dzięki
Mam to mydełko od jakiegoś czasu, i dla mnie jest lepsze niż dawny Kent

Marcin39

@Retroshaver jak zawsze merytorycznie i konkretnie. Fakty mówią same za siebie.
Dziękuję za bardzo ciekawy wpis :beer:

Retroshaver

@TJ
Cieszę się, że nie jestem odosobniony w swoich spostrzeżeniach  ;)
  •  
    Za ten post podziękował: TJ

Borat

@Retroshaver

Super recenzja jak zawsze  :hello2:

Jak byś określił właściwości mydła i jakość tygielka vs Lea w krążku którą też posiadasz z tygielkiem?

TJ

Jeśli chodzi Ci o Lea Classic w nowej wersji czyli vege ,to kent bije ja dość mocno. Akurat ta Lea to u mnie małe rozczarowanie
  •  

gawrosz

@Retroshaver super się czytało :beer2:
a ja się naczytałem że to lipne mydełko i omijałem szerokim łukiem, jak jednak widać najpierw trzeba samemu spróbować a nie czytać ino...
Maszynki Vintage - brzytwa mar79 i Wapki

Retroshaver

  •  
    Za ten post podziękował: Borat

lukassonek

@Retroshaver i jak zawsze czapki z głów, fajnie rzeczowo , dobrze napisane  :hello:  :hello2:  :beer2:
Henson AL 13++ Black // T-1000 by @T800 // Razrock Cyber ++ // Razorock Hawk V2 Black // Artist Club SS Black ACS-NB // Muhle R89 Rosegold

AdamS

@Retroshaver  :thank_you:
Wnikliwa i rzeczowa recenzja.
Nie każdy posiada dar do przekazywania informacji innym osobą.
Poświęcasz swój cenny czas na treściwe wpisy. :bow2:

Za ponad 40 zeta można kupić na testy sam wkład, więc ciekawa propozycja.
Używałem twardych mydeł wiele lat, spokojnie na rok wystarcza.

Robcyk

Dziękuję @Retroshaver . Dużo wyjaśnia Twoja recenzja. 🤔👍

jarrrro

Jest bosko, tylko po co ta skromność fałszywa w tytule " Mini recenzja"?
Jesteś profesjonalistą, wykonałeś kawał świetnej roboty, pomogłeś nam poznać nowe mydło i z radości możesz teraz wypić kieliszek wódki. Ale tylko jeden! Bo w mordę!
Dzięki wielkie